fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] W. Gadowski o „Marszu tysiąca tóg”: Te togi są już wyraźne przeżarte przez czerwone mole i się sypią

Nawet małpa może się przebrać w dostojny strój, co nie znaczy, że przestaje być małpą. Podobnie sędzia, który jest niesprawiedliwy, może się przebrać w najbardziej sprawiedliwe odzienie i nadal będzie niesprawiedliwym sędzią. Polski wymiar sprawiedliwości musi być zmieniony, ponieważ zieje z niego niesprawiedliwość, tendencyjność i upolitycznienie. […] Dla mnie najbardziej oburzającym wydarzeniem ostatnich dni jest wypuszczenie na wolność pana Stonogi. Pomijam jego obrzydliwą twórczość, ale odgrażanie się wobec konstytucyjnego ministra, grożenie pozbawieniem go życia powinno być przez sąd potraktowane poważnie – zaznaczył red. Witold Gadowski w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja. Dziennikarz skomentował bieżące wydarzenia polityczne i społeczne, m.in. polepszenie stosunków między Rosją a Niemcami, zbliżającą się konferencję w Izraelu, oraz sytuację w Iranie.

W sobotę u stóp Matki Bożej Częstochowskiej zgromadzili się kibice z całej Polski. Już po raz 12. Przybyli na Jasną Górę. [czytaj więcej]  W patriotyczno-modlitewnej inicjatywnie wziął również udział red. Witold Gadowski.

https://twitter.com/jacob_jozwiak/status/1216039257724334080

– Bardzo popieram tę pielgrzymkę, ponieważ jest to budowanie oddziałów polskiej samoobrony duchowej (…). Ci, którzy uczestniczą w tych pielgrzymkach, wyjeżdżają stąd lepsi i potem na stadiony niosą swoje wartości. Oprawy, które robią polskie kluby są piękne, patriotyczne i szczere – mówił dziennikarz.

Redaktor odniósł się do powielanego wciąż stereotypu, w którym kibice przedstawiani są jako margines społeczeństwa.

– To są patrioci, odważni ludzie, a każda władza i politycy obawiają się patriotów i odważnych ludzi. Co prawda, kibice różnych drużyn mają trochę grzechów na sumieniu, ale od dłuższego już czasu obserwuję proces doroślenia tego środowiska. Są to ludzie coraz bardziej świadomi, odważni i potrafiący współdziałać ze sobą, a to jest niezwykle ważne – ocenił Witold Gadowski.

Iran przyznał się w sobotę do omyłkowego zestrzelenia samolotu Ukraińskich Linii Lotniczych. W tragedii zginęło blisko 200 osób. [czytaj więcej] Dziennikarz zwrócił uwagę, iż interesującym jest fakt, że na pokładzie maszyny znajdowało się wielu Kanadyjczyków i Ukraińców pochodzenia irańskiego.

– Dosyć szczególny był to skład tego samolotu, tym też trzeba by się zająć. Niemniej, jeżeli by obstawać przy takim tragicznym wypadku, to pokazuje, jaka atmosfera wytworzyła się w Iranie, a przecież autorem tej atmosfery nie są władze Iranu (…). Są dwa ulubione stwierdzenia tzw. ekspertów: „eskalacja” i „deeskalacja”. One nic nie mówią, ale bardzo uczenie brzmią. Moim zdaniem Iran jest państwem niepodległym, które może się nie podobać nam, z naszego europejskiego punktu widzenia, ponieważ jest islamską republiką, nie jedynym państwem dyktatury religijnej w tamtej części świata, drugim takim państwem jest Arabia Saudyjska. Proszę zauważyć, że Iran ma jak najgorszą prasę: oceniany jest jak najgorzej, pomawiany jest o przeróżne dokonane i niedokonane zbrodnie, a Arabia Saudyjska ma jak najlepszą prasę. Jeżeli by porównywać reżimy w obu tych krajach (…), reżim w Arabii Saudyjskiej jest tak opresyjny i tak nie do zaakceptowania, jeżeli mówimy o standardach demokratycznych, że powinien być natychmiast obalony. Dlaczego nie jest obalony? Bo robi zyskowne interesy ze Stanami Zjednoczonymi, których to interesów na zasadzie podległości nie chce robić Iran – tłumaczył.

W sobotę także doszło w Rosji do spotkania Angeli Merkel z Władimirem Putinem.

– Sukcesem jest to, że Władimir Putin nie przyprowadził na spotkanie z panią Angelą Merkel psa, bo już mu się to zdarzyło raz zrobić, a jak wiemy, pani Merkel panicznie obawia się psów, więc nie było to przypadkowe. To pokazuje, że stosunki między Niemcami a Rosją uległy wyraźnemu ociepleniu. Sądzę, że głównym tematem rozmowy miedzy panią Merkel a panem Putinem były czekające nas wydarzenia w Jerozolimie i w Izraelu, gdzie Niemcy i Rosja przemówią wspólnym językiem nowej historii, w której Polska zostanie obarczona odpowiedzialnością za wywołanie II wojny światowej. Będzie temu akompaniował rząd Netanjahu, który – jak wiadomo – ma zarzuty prokuratorskie na głowie, więc stara się panicznie uciec od wizerunku złodzieja – powiedział Witold Gadowski.

Ulicami Warszawy przeszedł „Marsz tysiąca tóg”. Wzięli w nim udział sędziowie, prokuratorzy i prawnicy, którzy sprzeciwiają się reformie wymiaru sprawiedliwości. Niektórzy z nich maszerowali w sędziowskich togach.

– Te togi są już wyraźne przeżarte przez czerwone mole i się sypią. Nawet małpa może się przebrać w dostojny strój, co nie znaczy, że przestaje być małpą. Podobnie sędzia, który jest niesprawiedliwy, może się przebrać w najbardziej sprawiedliwe odzienie i nadal będzie niesprawiedliwym sędzią. Polski wymiar sprawiedliwości musi być zmieniony, ponieważ zieje z niego niesprawiedliwość, tendencyjność i upolitycznienie. Te cechy są nie do zaakceptowania dla obywateli, którzy chcą mieć niepodległe i suwerenne państwo. Wymiar sprawiedliwości musi być naprawiony, bo odstaje od naszych marzeń o sprawiedliwym państwie (…). Sam jestem pensjonariuszem sądów, karanym za niepopełnione winy, tylko dlatego, że sędziowie mnie nie lubią. Dla mnie najbardziej oburzającym wydarzeniem ostatnich dni jest wypuszczenie na wolność pana Stonogi. Pomijam jego obrzydliwą twórczość, ale odgrażanie się wobec konstytucyjnego ministra, grożenie pozbawieniem go życia powinno być przez sąd potraktowane poważnie. Jeżeli sąd wypuszcza sprawcę takiego przestępstwa, to znaczy, że chyba sobie życzy, aby wprowadził swoje słowa w czyn. Minister konstytucyjny powinien mieć ochronę państwa, a tymczasem sądy walczą z państwem. Ten stan rzeczy należy jak najszybciej zmienić, bo inaczej rozpadnie się nam państwo – akcentował rozmówca Radia Maryja.  

 

radiomaryja.pl/RIRM

drukuj