Moment podpisania pozozumienia w Rzeszowie. Fot. PAP/A. Łokaj

[TYLKO U NAS] T. Hałas: Porozumienia Rzeszowsko-Ustrzyckie są niezwykle ważne i wpisują się w dzień dzisiejszy. To dziedzictwo i przesłanie dla kolejnych pokoleń

Wydarzenia, które miały miejsce 40 lat temu są niezwykle ważne i wpisują się w dzień dzisiejszy. Pojmuję to jako dziedzictwo i przesłanie dla kolejnych pokoleń. Uzyskaliśmy wolność, uzyskaliśmy demokrację i walczyliśmy o rejestrację związku. Zawsze początki są ważne, a były one w Rzeszowie i w Ustrzykach w desperacji środowisk rolniczych, chłopskich, ale również przy pomocy „Solidarności” robotniczej i przy wielkim wsparciu Kościoła katolickiego – powiedziała przewodnicząca NSZZ RI „Solidarność”, Terasa Hałas, w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja.

W Rzeszowie odbyły się w niedzielę uroczystości upamiętniające 40. rocznicę podpisania Porozumień Rzeszowsko-Ustrzyckich. W obchodach wzięli udział przedstawiciele władz rządowych, samorządowych, rolnicza „Solidarność” oraz kierownictwo Instytutu Pamięci Narodowej. [czytaj więcej]

Uroczystości zainaugurowała Msza św. w rzeszowskiej katedrze. Po Eucharystii złożono kwiaty przed tablicą upamiętniającą strajki rzeszowsko-ustrzyckie.

List do uczestników wydarzenia wystosował m.in. prezydent. Andrzej Duda podkreślił w nim, że wydarzenia sprzed 40 lat były jednym z najważniejszych w rewolucji „Solidarności”.

Terasa Hałas wskazała, że prezydenckie przesłanie odniosło się do problemów, z jakimi wówczas borykała się społeczność wiejska.

– Przesłanie, które nam przekazał prezydent Andrzej Duda, jest bardzo ujmujące, ponieważ wszystkie problemy, z którymi borykała się społeczność wiejska, zostały wyszczególnione, zrozumiane. Całe zmaganie oraz walka o stworzenie niezależnego ruchu wiejskiego (Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Rolników Indywidualnych „Solidarność” – red.), o zarejestrowanie go i możliwość istnienia w przestrzeni publicznej to jest coś niezwykle ważnego w chwilach, kiedy mieliśmy w ówczesnym czasie głęboką komunę – podkreśliła przewodnicząca NSZZ RI „Solidarność”.  

Komunistyczny reżim zgodził się na zrównanie w prawach rolników indywidualnych z rolnictwem państwowym i spółdzielczym.

– Wydarzenia, które miały miejsce 40 lat temu są niezwykle ważne i wpisują się w dzień dzisiejszy. Pojmuję to jako dziedzictwo i przesłanie dla kolejnych pokoleń. Uzyskaliśmy wolność, uzyskaliśmy demokrację i walczyliśmy dalej o rejestrację związku. Zawsze początki są ważne, a były one w Rzeszowie i w Ustrzykach w desperacji środowisk rolniczych, chłopskich, ale również przy pomocy „Solidarności” robotniczej i przy wielkim wsparciu Kościoła katolickiego (trzeba oddać hołd ks. abp. Ignacemu Tokarczukowi oraz ówczesnemu Prymasowi Tysiąclecia, ks. kard. Stefanowi Wyszyńskiemu), który wspierał ogromną wiarą. Ks. kard. Stefan Wyszyński negocjował z Lechem Wałęsą, ale też z władzą komunistyczną, by pozwolono na rejestrację rolniczej „Solidarności”. To Prymasowi Tysiąclecia zawdzięczamy to, że mogliśmy 12 maja uzyskać prawo do zrzeszania się niezależnego, legalnego związku – przypomniała Terasa Hałas.

Porozumienia Rzeszowsko-Ustrzyckie stały się symbolem walki rolników w okresie PRL-u o swoje prawa. Podpisano je 19 lutego w Rzeszowie i 20 lutego w Ustrzykach Dolnych. Porozumienia zakończyły strajki i były ważnym etapem w procesie powstawania NSZZ „Solidarności” Rolników Indywidualnych.

RIRM/radiomaryja.pl

drukuj