fot. twitter.com/KGPSP

[TYLKO U NAS] St. kpt. K. Batorski: Skala zniszczeń w Bejrucie jest potężna. Praktycznie całe miasto i jego infrastruktura miejska jest uszkodzona

Skala zniszczeń w Bejrucie jest potężna. Praktycznie całe miasto i wszystkie jego dzielnice zostały uszkodzone albo w jakiś sposób infrastruktura miejska została naruszona. Polscy strażacy od czwartku są na miejscu. Polska jako jedna z pierwszych odpowiedziała na apel i zapotrzebowanie ratowników w ramach Unijnego Mechanizmu Ochrony Ludności – powiedział rzecznik Państwowej Straży Pożarnej st. kpt. Krzysztof Batorski w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Państwowa Straż Pożarna razem z czteronożnymi ratownikami dotarła na miejsce dwa dni po katastrofie.

– Polecieliśmy do Bejrutu naszym przewoźnikiem LOT-em. Od wczoraj jest zbudowana baza. Jako jedyni z Francuzami zostaliśmy wpuszczeni do działań poszukiwawczo-ratowniczych w strefach cywilnych. Mamy największą strefę poszukiwań, ponad 60 ha. Jest to olbrzymi teren. 43 naszych strażaków i 4 psy ratownicze próbują odnaleźć jakiekolwiek oznaki życia w tych zgliszczach – wytłumaczył gość audycji.

Rzecznik Państwowej Straży Pożarnej st. kpt. Krzysztof Batorski poinformował, że polska grupa ratownicza działa na wyznaczonym poza portem sektorze. Akcja na nim może trwać dwa dni. Strażacy podzielili się na dwa zespoły – dodał.

– 39 z tej grupy to ratownicy wyszkoleni w działaniach poszukiwawczo-ratowniczych. Oni opiekują się psami, dzięki którym można znaleźć oznaki życia w zniszczonym terenie. 4 strażaków to specjaliści od zagrożeń chemicznych, biologicznych, radiacyjnych, a nawet wybuchowych. Oni monitorują stan powietrza i gleby oraz wszelkich substancji, które można spotkać podczas tych działań – podał rzecznik.

Sytuacja na miejscu jest bardzo poważna i dynamiczna.

– Na miejscu są ogromne zniszczenia. Sytuacja jest naprawdę poważna. Ponadto są trudne warunki pracy dla naszych ratowników. Temperatura przekracza 35 stopni Celsjusza. W takich warunkach prowadzone są nasze działania. Krok po kroku, metr po metrze odgruzowujemy miejsce, dostajemy się do ruin budynków – poinformował st. kpt. Krzysztof Batorski.

Do tragedii w Bejrucie doszło we wtorek. W składach lokalnego portu, gdzie bez zabezpieczeń przechowywano saletrę amonową, doszło do eksplozji. W wyniku niezwykle silnego wybuchu co najmniej 135 osób zginęło, a ponad 5 tys. zostało rannych. W Libanie obowiązuje żałoba narodowa.

Całą rozmowę z rzecznikiem Państwowej Straży Pożarnej można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj