fot. PAP/EPA

[TYLKO U NAS] Red. W. Repetowicz o deklaracji części państw UE w sprawie ucieczki Afgańczyków z ojczyzny: Jeżeli określone państwa apelują o to, aby Afgańczycy mogli wyjechać z kraju, to jest to równoznaczne z deklaracją gotowości do ich przyjęcia

Widzę tutaj pewną schizofrenię, ponieważ z jednej strony sześć państw UE zaapelowało niedawno do Komisji Europejskiej, żeby przyjąć politykę deportacji Afgańczyków do Afganistanu, a z drugiej strony kilkadziesiąt krajów UE (w tym Polska) podpisały wspólne oświadczenie, w którym zaapelowały do talibów o to, żeby pozwolili wyjechać z kraju wszystkim Afgańczykom, którzy chcą. Jeżeli określone państwa apelują o to, aby Afgańczycy mogli wyjechać z kraju, to jest to równoznaczne z deklaracją gotowości do ich przyjęcia. Wyjeżdżając z jednego miejsca, trzeba trafić do innego – mówił red. Witold Repetowicz z portalu Defence24 we  wtorkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

W Afganistanie pogarsza się sytuacja wewnętrzna.

Radykalni talibowie przejmują władzę w kolejnych regionach kraju. Sprawę skomentował red. Witold Repetowicz.

– Decyzja została podjęta już w lutym 2020 roku, gdy prezydentem był jeszcze Donald Trump. Podpisano wówczas porozumienie z talibami, które przewidywało wycofanie wszystkich wojsk amerykańskich, co miało nastąpić do 1 maja 2021 roku. Uzasadnieniem decyzji było to, że zasadniczym celem wojny w Afganistanie nie było budowanie demokracji w tym kraju, ale pozbycie się gniazda terrorystycznego, które 11 września 2001 roku dokonało ataku na World Trade Center. Celem była więc Al-Ka’ida, która przebywała w Afganistanie pod parasolem talibów – wskazał redaktor.

– Częściowe wycofywanie wojsk zostało rozpoczęte w styczniu bieżącego roku. To była konieczność. Teraz powinniśmy rozróżnić to, że Afganistan padł w niezwykle dramatyczny sposób (co było do przewidzenia) od tego, iż talibowie cały czas podtrzymują swoją deklarację, że nie będą wspierać terroryzmu. Są wątpliwości co do tego, czy tak rzeczywiście będzie, ponieważ są pewne postawy świadczące o tym, że talibowie nie zerwali relacji z terrorystami – podkreślił ekspert ds. Bliskiego Wschodu.

Wiele osób zarzuca Amerykanom, że nie zdecydowali się na zaatakowanie talibów.

– W krytyce tego sposobu wycofania pojawiają się głosy, że Amerykanie powinni zaatakować talibów wkraczających do Kabulu oraz atakujących kolejne miasta. Wtedy doszłoby do walk, a przypomnę, iż w porozumieniu z Doha było uregulowane to, że doszło do zawieszenia broni między Amerykanami a talibami. Od tego czasu żaden amerykański żołnierz nie zginął, a podejmując walkę, Amerykanie zaryzykowaliby to, iż trumny z amerykańskimi żołnierzami znowu poleciałyby do Stanów Zjednoczonych – mówił Witold Repetowicz.

Przywódcy państw Unii Europejskiej zaapelowali z kolei o wzmocnienie granic, aby uniknąć napływu uchodźców z Afganistanu.

– Widzę tutaj pewną schizofrenię, ponieważ z jednej strony 6 państw UE zaapelowało niedawno do Komisji Europejskiej, żeby przyjąć politykę deportacji Afgańczyków do Afganistanu, a z drugiej strony kilkadziesiąt krajów UE (w tym Polska) podpisały wspólne oświadczenie, w którym zaapelowały do talibów o to, żeby pozwolili wyjechać z kraju wszystkim Afgańczykom, którzy chcą. Jeżeli określone państwa apelują o to, aby Afgańczycy mogli wyjechać z kraju, to jest to równoznaczne z deklaracją gotowości do ich przyjęcia. Wyjeżdżając z jednego miejsca, trzeba trafić do innego – zaznaczył gość Radia Maryja.

– Znamiennym jest to, że tego oświadczenia nie podpisał żaden sąsiad Afganistanu. Uzasadnia to nieprzyjęcie tych ludzi przez te kraje oraz przerzucenie odpowiedzialności na kraje, które podpisały deklarację. Skandalicznym jest, że chociaż kwestią oczywistą było to, iż fala uchodźców z Afganistanu pojawi się w tym roku w Europie, nie przyjęto w tej kwestii wspólnej strategii, mimo że w międzyczasie władze Białorusi postanowiły stymulować atak bronią demograficzną na Litwę, Łotwę i Polskę – podsumował red. Witold Repetowicz.

Całą audycję „Aktualności dnia” z udziałem red. Witolda Repetowicza można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj