fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] Red. W. Gadowski: Zabijanie ludzi na ulicach, przyprawianie ich o kalectwo to we Francji dzień powszedni

Zabijanie ludzi na ulicach, przyprawianie ich o kalectwo to we Francji dzień powszedni. W Polsce tego typu przykładów nie ma, a więc niech pan Macron odwiedzi ulice Paryża i zastanowi się, dlaczego Paryż po zmroku staje się pusty – powiedział redaktor Witold Gadowski w rozmowie z Jakubem Jóźwiakiem z Redakcji Informacyjnej Radia Maryja.

Z wizytą w Polsce przebywa dziś prezydent Francji Emmanuel Macron. Redaktor Witold Gadowski skomentował sytuację u naszych zachodnich sąsiadów.

– Francja jest krajem, który jest pogrążony w wielkim chaosie i kryzysie społecznym. Myślę, że to Polska powinna doradzić panu Macronowi, jak utrzymywać pokój i bezpieczeństwo w kraju, a nie pan Macron ma tu jakąś misję do oświecania Polaków. Myślę, że pan Macron jest najgorszym prezydentem Francji, chociaż myślałem, że po Francois Hollande’zie ta konkurencja została zakończona, to jednak on jest nawet gorszy od Hollande’a. Jest bardzo złym prezydentem, a jego popularność jest w granicach dziewięciu procent i miał największy spadek popularności po wyborach. Myślę, że powinien się zastanowić sam nad sobą – powiedział redaktor.

Obecnie Francja pogrążona jest w wewnętrznych walkach, podczas których policja brutalnie pacyfikuje i okalecza protestujących.

– Zabijanie ludzi na ulicach, przyprawianie ich o kalectwo to we Francji dzień powszedni. W Polsce tego typu przykładów nie ma, a więc niech pan Macron odwiedzi ulice Paryża i zastanowi się, dlaczego Paryż po zmroku staje się pusty, bo wydaje mi się, że to jest realny problem, a ucieczka od problemów do Polski i szukanie w Polsce jakichś przejawów braku demokracji i praworządności, to jest typowe działanie dla niedojrzałych i słabych polityków jak pan Emmanuel Macron – wskazał Witold Gadowski.

Witold Gadowski odniósł się do epidemii koronawirusa.

– „The Washington Times” opublikowało kilka dni temu bardzo poważny artykuł pokazujący, że ten wirus wydostał się z dwóch „Warfare Laboratory” w prowincji Wuhan. To nie ulega wątpliwości, że jest to wirus, który najprawdopodobniej uciekł albo został wypuszczony z laboratoriów zajmujących się bronią biologiczną. Niestety czytałem symulacje zamieszczone przez „The Washington Times” na temat rozwoju tej choroby, jeżeli nie zostanie to zatrzymane, to 28 lutego będziemy mieli 57 milionów zarażonych i ponad milion ofiar śmiertelnych, czyli już za miesiąc tak będzie, jeżeli czegoś się z tym nie zrobi – mówił publicysta.

Nie bagatelizowałbym tej sytuacji – podkreślił dziennikarz.

– Zresztą kilka dni temu Światowa Organizacja Zdrowia wydała pierwsze komunikaty, bardzo niepokojące na ten temat. Jeżeli tej epidemii nie zatrzyma się na poziomie Chin, to rzeczywiście może ona być prawdziwą plagą – podsumował Witold Gadowski.

radiomaryja.pl

drukuj