fot. PAP/Marcin Obara

[TYLKO U NAS] Red. M. Karnowski o nowym kandydacie na RPO: Jest nadzieja, że nie będzie do nikogo uprzedzony, nie będzie patrzył wąsko i w agresywny sposób grał politycznie

Mam poczucie, że z punktu widzenia Zjednoczonej Prawicy chodziło o to, aby Rzecznik Praw Obywatelskich szeroko odczytywał prawa człowieka w oparciu o Konstytucje RP, polską tradycję i tożsamość – podkreślił mówiąc o wyborze Rzecznika Praw Obywatelskich Michał Karnowski, redaktor w Polityce.pl i Sieci.pl, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

W piątek minął termin zgłaszania kandydatów na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich. Dotychczas już pięć razy nie udało się wybrać następcy Adama Bodnara. Teraz istnieje duża szansa na wyłonienie nowego RPO, ponieważ Prawo i Sprawiedliwość, Polskie Stronnictwo Ludowe oraz Koalicja Obywatelska popierają wspólnego kandydata, którym jest prof. Marcin Wiącek. Jednomyślność tych partii w wyborze Rzecznika wywołała jednak duże zaskoczenie wśród społeczeństwa.

– Musimy pamiętać, że wyłonienie RPO jest specyficzną procedurą, gdzie starcie polityczne nie przypomina debaty obserwowanej przy obsadzie innych urzędów. W tym wypadku kandydat nie musi realizować linii politycznej danej partii. Mam poczucie, że z punktu widzenia Zjednoczonej Prawicy chodziło o to, aby Rzecznik Praw Obywatelskich szeroko odczytywał prawa człowieka w oparciu o Konstytucje RP, polską tradycję i tożsamość – wyjaśnił gość audycji.

Michał Karnowski podkreślił, że do zadań RPO należy m.in. ochrona wartości wyznawanych przez obywateli, czego nie robił poprzedni Rzecznik.

– RPO musi widzieć zagrożenia praw chrześcijan w Polsce i interweniować tam, gdzie jest to możliwe. Powinien dostrzegać agresję pewnych ideologicznych trendów, które już prowadzą to tego, że bycie chrześcijaninem i katolikiem jest bardzo trudne. Prawo do życia od poczęcia do naturalnej śmierci to także jest wyzwanie, jakie stoi przed nowym Rzecznikiem Praw Obywatelskich. Poprzedni Rzecznik inaczej pojmował te prawa człowieka. Był w pełni podporządkowany agresywnej lewicowej agendzie – ocenił redaktor tygodnika „Sieci”.

Zdaniem redaktora Michała Karnowskiego prof. Marcin Wiącek jest kandydatem, który daje nadzieję, że będzie pełnił ten urząd, dbając o dobro wszystkich obywateli.

– Jest nadzieja, że nie będzie do nikogo uprzedzony, że nie będzie patrzył wąsko i w agresywny sposób grał politycznie – powiedział gość piątkowych „Aktualności dnia”.

Redaktor odniósł się również do wydarzeń, jakie mają miejsce w Platformie Obywatelskiej. Rafał Trzaskowski, Borys Budka oraz Donald Tusk prowadzą rozmowy, jednak przewodniczący PO został odsunięty od rozmów pomiędzy prezydentem Warszawy i przewodniczącym Europejskiej Partii Ludowej, co świadczy o zaognionym konflikcie w tej partii.

– Według mnie coś poszło źle. Przecież powrót Donalda Tuska do polskiej polityki miał oczyścić atmosferę w PO i otworzyć jej drogę do odbudowy swojej pozycji i powrotu do władzy. Ponadto miał usprawnić mechanizm pozwalający pokonać konkurencję i zmniejszyć chaos, a tak naprawdę go zwiększył. I tutaj jest już istota porażki Donalda Tuska – wskazał Michał Karnowski.

W ocenie redaktora portalu w Polityce.pl Donald Tusk nie jest w stanie poprawić złej sytuacji Platformy Obywatelskiej, a wręcz może ją pogorszyć i spotęgować konflikty wewnątrz partii.

– Myślę, że to już nie jest polityk zdolny do ciężkiej i konsekwentnej pracy. Liczył on na wspaniałe przywitanie, a okazuje się, że jest mu trudno zdobyć nawet Platformę – powiedział ekspert.

Dodatkowe zamieszanie powstało po deklaracji Rafała Trzaskowskiego, prezydenta Warszawy, który oświadczył, że jeżeli Borys Budka ustąpi z funkcji lidera PO, to on je zajmie.

Gość piątkowych „Aktualności dnia” przypomniał o czasach rządów Donalda Tuska, kiedy rozwijała się nielegalna działalność podmiotów działających poza prawem przy jednoczesnym niskim poziomie życia pozostałych obywateli.

– Myślę, że Zjednoczona Prawica patrzy na tę sytuację ze spokojem, ponieważ to mobilizuje jej wyborców. Wszyscy uświadamiają sobie, co jest po drugiej stronie, czyli możliwość powrotu do źle pamiętanych przez Polaków czasów – ocenił redaktor tygodnika „Sieci”.

Redaktor podkreślił, że pomimo złego wizerunku Donalda Tuska, nie należy go lekceważyć.

– To sprawny polityk, który ma zdolność zamazywania rzeczywistości. Sprawnie posługuje się manipulacją i przedstawia wybory pomiędzy dwoma skrajnościami, stawiając siebie jako rzekome centrum – wyjaśnił Michał Karnowski.

Jednak powrót Donalda Tuska nie powinien mieć większego wpływy na losy Zjednoczonej Prawicy.

– Mam nadzieję, że w PiS-ie nie zwyciężą pokusy ułożenia się ze światem i bycia chrześcijańską partią bezobjawową, ponieważ to jest największe zagrożenie dla tej formacji. Jeżeli pójdzie ona prostą drogą i bezpośrednio będzie się komunikowała z Polakami (…), to ma szanse na sukces – podkreślił gość audycji.

Całą audycję „Aktualności dnia” z udziałem red. Michała Karnowskiego można odsłuchać [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj