fot. wikipedia

[TYLKO U NAS] Red. G. Górny: Wyrok TK nie pozostawia pola manewru. Zakaz aborcji eugenicznej jest teraz o wiele mocniejszy, niż w przypadku, gdyby został wprowadzony na drodze ustawy parlamentarnej

Jeżeli chodzi o zdanie posła Bolesława Piechy, że należałoby podjąć jakieś działania, by jednak dopuścić aborcję eugeniczną w niektórych przypadkach, to tutaj wyrok Trybunału Konstytucyjnego nie pozostawia pola manewru. Co by należało zrobić, aby zmienić cokolwiek w tej ustawie? Należałoby zmienić konstytucję. Zakaz aborcji eugenicznej jest teraz o wiele mocniejszy, niż w przypadku, gdyby został wprowadzony na drodze ustawy parlamentarnej, gdyż jest wzmocniony konstytucyjnie – zaznaczył red. Grzegorz Górny, dziennikarz i publicysta, w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

22 października, w liturgiczne wspomnienie św. Jana Pawła II, Trybunał Konstytucyjny orzekł, że tzw. przesłanka eugeniczna, na której podstawie zgodnie z polskim prawem zabijano dotąd chore nienarodzone dzieci – jest niezgodna z Konstytucją RP. Wyrok ucina dyskusje o legalności mordowania dzieci w Polsce. Są jednak osoby, które nie mogą pogodzić się z prawną ochroną życia od poczęcia.

Po ogłoszeniu wyroku TK, wiceszef młodzieżówki Forum Młodych PiS, Michał Szpądrowski, wyraził rozczarowanie, mówiąc, że „kompromis aborcyjny”, który do tej pory funkcjonował, był dobrym rozwiązaniem. „Mam nadzieję, że do niego wrócimy” – zaznaczył we wpisie na Facebook’u.

Także Bolesław Piecha z PiS, wiceszef komisji zdrowia, przyznał, że nie cieszy się z wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Jak mówił w wywiadzie dla TVN24, jako lekarz ginekolog przeprowadzał setki tzw. aborcji, w tym w sytuacji ciężkiego uszkodzenia dziecka w łonie matki. Dodał także, iż będzie dążył ze wszystkich sił, żeby powstał zespół, który będzie pracował nad „ustawą aborcyjną” i „żebyśmy byli w stanie wypracować pewien konsensus, żeby nie zmuszać matek chorych dzieci, które są jeszcze w łonie matki, do heroizmu”.

Do powyższych wypowiedzi odniósł się red. Grzegorz Górny na antenie Radia Maryja.

– Nie rzutowałbym zdania jednego działacza młodzieżówki na całe młode pokolenie, które popiera „dobrą zmianę”. Znam wielu młodych ludzi zaangażowanych po stronie konserwatywnej, którzy przyjęli wyrok Trybunału z zadowoleniem. Natomiast, jeżeli chodzi o zdanie posła Piechy, że należałoby podjąć jakieś działania, to tutaj wyrok TK nie pozostawia pola manewru. Co by należało zrobić, aby zmienić cokolwiek w tej ustawie? Należałoby zmienić konstytucję. Zakaz aborcji eugenicznej jest teraz o wiele mocniejszy, niż w przypadku, gdyby został wprowadzony na drodze ustawy parlamentarnej, gdyż jest wzmocniony konstytucyjnie. Nie ma innej drogi, żeby znowu wprowadzić aborcję eugeniczną nawet w określonych przypadkach, niż zmiana konstytucji, a żeby zmienić konstytucję trzeba mieć 2/3 głosów oraz prezydenta. Zdaje się, że jest to sytuacja niewyobrażalna w perspektywie najbliższych lat – wskazał publicysta.

Od dwóch dni na ulicach polskich miast trwają także protesty zwolenników zabijania dzieci nienarodzonych. Dziennikarz przyznał, ze najbardziej zaskakuje skala nieprzyzwoitości, jaka ujawniła się podczas tych manifestacji.

– Nie są to demonstracje pokojowe, dochodzi tam do używania przemocy, rzucania w policję kamieniami, rzucania bluzgów pod adresem politycznych przeciwników. Okazuje się, że ludzie, którzy mają na ustach „tolerancję”, „miłosierdzie”, którzy mówią, że musimy się pięknie różnić – nagle sięgają po język rynsztoka – zwrócił uwagę.

Także argument ochrony konstytucji jest przez zwolenników tzw. aborcji traktowany instrumentalnie.

– Nie chodzi o konstytucję i jej obronę, ale o obalenie obecnej władzy (…). Do tej akcji przyłączyli się wszyscy, którym nie odpowiadają rządy „dobrej zmiany”, bo dla nich każda okazja jest dobra, żeby zaprotestować (…). Wśród nich są etatowi protestujący, których widzimy właściwie na każdej manifestacji, oczywiście dołączają się też politycy, ale widzimy również lewackich bojówkarzy spod znaku sześciobarwnej tęczy, którzy ostatnio bardzo mocno się uaktywnili i którzy uczestniczą w wielu protestach na świecie. To środowisko podczepia się pod wiele protestów np. w Chile i w Stanach Zjednoczonych. Bardzo często dążą do eskalowania konfliktów. Są awangardą wojny kulturowej, jaka toczy się dzisiaj w zachodnim świecie – podkreślił publicysta.

Cała rozmowa z red. Grzegorzem Górnym dostępna jest [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj