fot. flickr.com

[TYLKO U NAS] Prof. W. Gontarski: Prezydent A. Duda jest strażnikiem wolności wypowiedzi w internecie

Pan prezydent Andrzej Duda jest strażnikiem wolności wypowiedzi w interencie. Gdyby Polska przyjęła jakąś ustawę bez badania konsekwencji, to dzisiaj Komisja Europejska siedziałaby w Polsce i mielibyśmy skargę za skargą KE do Trybunału w Luksemburgu na Polskę – mówił w środowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja prof. Waldemar Gontarski, adwokat, profesor nauk prawnych, odnosząc się do dyrektywy ACTA 2.

Sprzeciw dla podatku od smartfonów, światłowód w każdym domu i budynku użyteczności publicznej, sprzeciw wobec ACTA2 i pełna cyfryzacja e-administracji – to główne postulaty zaprezentowanej w czwartek (2.07.2020 r.) przez prezydenta Andrzeja Dudę Karty wolności w sieci. [czytaj więcej]

W „Rzeczpospolitej” pojawił się artykuł, w którym Stowarzyszenie Kreatywna Polska podkreśla, że prezydenta Andrzej Duda, źle rozumie ACTA 2.

Gość Radia Maryja zwrócił uwagę, że w maju 2019 r. jako pełnomocnik Rzeczypospolitej Polskiej składał na dyrektywę ACTA 2 skargę do Trybunału w Luksemburgu.

– Chodzi o cenzurę prewencyjną. My, Polacy, doświadczyliśmy przez lata w PRL-u cenzury prewencyjnej, to oznacza kontroli przekazywanych treści, nim one zostaną opublikowane. I wmawia się panu prezydentowi, wmawia się nam prawnikom, którzy zwracają uwagę na konsekwencje ACTA 2 w postaci cenzury prewencyjnej, że nie ma to nic wspólnego z zagrożeniem dla wolności w internecie, wręcz zapewnia to wolność w internecie. Ale weźmy dwa oświadczenia, na które się powołuje, nawet z Parlamentu Europejskiego, bo to jest wspólna dyrektywa PE i Rady Ministrów Unii Europejskiej. W stanowisku PE czytamy, że jeśli duże platformy nie opracują żadnych innowacyjnych rozwiązań, mogą zdecydować się na stosowanie filtrów. Rząd niemiecki podczas głosowania nad dyrektywą ACTA 2 poparł ten dokument, ale Niemcy wydały oświadczenie, że w związku z poważnymi obiekcjami i powszechną krytyką niemieckiego społeczeństwa, należy zweryfikować ten akt prawny. Oznacza to, że dyrektywę przyjęto na zasadzie rosyjskiej ruletki. Może będzie cenzura prewencyjna, jeśli się uda w wyniku postępu technologicznego opracować takie narzędzia, które pozwalają oddzielić utwory, które eksploatowane są w internecie z naruszeniem prawa od eksploatacji bez naruszenia prawa – powiedział adwokat.

Prof. Waldemar Gontarski zauważył, że aby platformy nie wpadły pod zarzut naruszenia prawa, zmuszone będą do filtrowania, czyli do stosowania urządzeń informatycznych stosujących cenzurę prewencyjną bez weryfikacji.

– Chodzi mi o to, żeby nie mówić, że nie ma to wpływu na wolność w interencie. Sam PE (jedna z instytucji unijnych, od których pochodzi dyrektywa) mówi, że może dochodzić do filtrowania, czyli do cenzury prewencyjnej i jedno z państw członkowskich UE, które głosowało za dokumentem, w imieniu społeczeństwa niemieckiego zgłosiło obiekcje. Polska zaskarżyła ACTA 2. Do 7 czerwca 2021 państwa członkowskie mają czas wprowadzenia w życie tych przepisów, czyli do tego czasu liczymy, że Trybunał Sprawiedliwości się wypowie. Straszenie polexitem to podły argument, że skoro pan prezydent wypowiada się przeciwko ACTA 2, że to groziłoby polexitem. To jest nikczemność ludzka, bo Polska uczyniła wszystko to, co jest możliwe, żeby zatroszczyć się o wolność w internecie. My zaskarżyliśmy w maju zeszłego roku ten akt, bo każde państwo członkowskie ma taką możliwość, jeśli uzasadni, że dany akt wydany przez instytucje unijne jest sprzeczny z prawem unijnym, to może zaskarżyć akt do Trybunału. My to uczyniliśmy, dlatego wmawianie panu prezydentowi, że byłby polexit albo wmawianie, że to nie ma nic wspólnego z wolnością w internecie, to proszę sobie przeczytać zamieszczone na stronach internetowych Rady Ministrów UE stanowisko rządu niemieckiego, które mówi o poważnych obiekcjach i powszechnej krytyce niemieckiego społeczeństwa – zaznaczył profesor nauk prawnych.

– Coś w UE dzieje się złego, że przyjmuje się akt prawny w ciemno, nie badając konsekwencji prawnych tego aktu. Mówią, że istnieją obiekcje, ale przyjmują ten akt prawny na wszelki wypadek. To jest sprzeczne z przyzwoitą legislacją – dodał.

Gość środowej audycji „Aktualności dnia” podkreślił, że prezydent Andrzej Duda broni wolności wypowiedzi w internecie.

– Pan prezydent jest strażnikiem wolności wypowiedzi. Gdyby Polska przyjęła jakąś ustawę bez badania konsekwencji, to dzisiaj Komisja Europejska siedziałaby w Polsce i mielibyśmy skargę za skargą KE do Trybunału w Luksemburgu na Polskę – wskazał wykładowca w Europejskiej Wyższej Szkoły Prawa i Administracji.

https://twitter.com/AndrzejDuda2020/status/1278706544968896513

7 kwietnia Rada Ministrów UE przyjęła w pierwszym czytaniu trzy akty prawne: dwa rozporządzenia dot. kierowców ciężarówek i jedną dyrektywę. W Parlamencie Europejskim w Brukseli zaplanowano na dziś finalne głosowania nad kontrowersyjnymi przepisami ws. przewoźników drogowych. Proponowane zmiany są niesprawiedliwe i mocno uderzą w polskie firmy transportowe [więcej]

– Dotyczy to obowiązku co 8 tyg. powrotu ciężarówek do państwa członkowskiego do siedziby przedsiębiorstwa, czyli jeśli nasze ciężarówki wożą towar między Francją a Włochami, to one muszą wracać z przyczyn czysto administracyjnych, specjalnie zużywać paliwo, do Polski. (…) Nie jesteśmy sami. W miniony piątek odbyło się spotkanie władz przedstawicieli – oprócz Polski 9 państw myślących podobnie. Co ciekawe, to prawie wszystkie państwa, które przystępowały z nami do Unii Europejskiej 1 maja 2004 roku, za wyjątkiem Czech i Słowacji, to komplet i jeszcze dołączyła Rumunia. Głos 1/3 państw członkowskich UE idzie do śmietnika w imię interesu francuskich i włoskich kierowców, żeby mogli pracować powiedzmy tylko 4 dni w tygodniu. (…) Polacy chcą być pracowici, chcą pracować i nam się to wszystko chce uniemożliwić w imię walki z naszymi kierowcami, wbrew koncepcji jednolitego rynku, wbrew Europejskiemu Zielonemu Ładowi. To są puste hasła, które mają niby wyznaczać treść przepisów prawa UE, a one się mają do tych przepisów jako zaprzeczenie – posumował profesor nauk prawnych.

Na zakończenie rozmówca Radia Maryja dodał, że przepisy ws. przewoźników drogowych są jeszcze bardziej niebezpieczne niż ACTA 2, gdyż w tym pierwszym przypadków nie mamy czasu na ich wdrożenie w życie, ponieważ oba rozporządzenia 20 dni po opublikowaniu jednolicie wejdą w życie we wszystkich państwach członkowskich i nie będzie czasu na zaskarżenie ich do Trybunału w Luksemburgu.

Całą rozmowę z audycji „Aktualności dnia” z udziałem prof. Waldemara Gontarskiego można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj