fot. TV Trwam

[TYLKO U NAS] Prof. P. Skrzydlewski: Jako ludzie wierzący powinniśmy patrzeć na świat po katolicku. Widzieć świat i wszystkie jego sprawy kierowani mądrością i męstwem wiary

Bez wiary w Pana Boga wszystko, co doświadczamy, wprowadza w nas duchowe odrętwienie, które paraliżuje nasze plany i działania lub prowadzi nas do buntu i woli niszczenia tego, co nam się nie podoba. Jako ludzie wierzący powinniśmy patrzeć na świat po katolicku. Widzieć świat i wszystkie jego sprawy kierowani mądrością i męstwem wiary. To jest nasza jedyna autentyczna droga do pokoju, za którym tęskni każdy z nas. Pokój ten przynosi także ostatecznie pełne zwycięstwo Pana Boga. Wiarę tę mamy nie od siebie i nie dzięki sobie, ale dzięki Panu Bogu i Jego łasce, która nas umacnia i każe nam widzieć we wszystkich sprawach to, co jest najważniejsze – mówił prof. Paweł Skrzydlewski, filozof z Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Chełmie, w felietonie z cyklu „Spróbuj pomyśleć” na antenie Radia Maryja.

Prof. Paweł Skrzydlewski przedstawił, co gwarantuje prawdziwy spokój i pocieszenie w niespokojnych czasach, w których żyjemy.

– W ten wielce niespokojny czas licznych chorób, działań zwanych wojnami hybrydowymi, ale także nierozumnych i złowrogich planów przedstawianych nam przez możnych tego świata szukamy pocieszenia i uspokojenia. Co jednak może nam dać pocieszenie i prawdziwy spokój? Przede wszystkim nasza wiara katolicka i jej wskazania, aby wszystko, co staramy się czynić, ostatecznie wiodło nas do Pana Boga. On jest celem jedynym naszego życia. Tu jest nasza droga do normalności, spełnienia osobistego, rodzinnego, społecznego, państwowego. Katolik wie, że jedyna prawdziwa katastrofa, jaka może się przydarzyć w naszym życiu, to nieosiągnięcie Pana Boga – rozpoczął felietonista.

– Wszystkie nasze życiowe straty, błędy, porażki, troski i niedomagania są tak naprawdę niczym w porównaniu z tragedią, jaka może się wydarzyć, gdy nie osiągniemy celu swojego życia. Współczesny zabiegany i zmęczony pracą człowiek, który jest ogłuszony i ogłupiony hałaśliwymi mediami, często nie może zrozumieć spraw podstawowych i najważniejszych. Dlatego też nie umie skutecznie dostarczyć sobie i najbliższym pomocy. Gdy bowiem po ludzku, bez wiary patrzymy na nasze życie osobiste, rodzinne czy społeczne, to z łatwością popadamy w pesymizm i strach lub nierozumny gniew – dodał.

Filozof z Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Chełmie zwrócił uwagę, że jeśli żyjemy bez Boga, to każde życiowe doświadczenie wprowadza w nas zamęt, paraliżując nasze dalsze działania.

– Bez wiary w Pana Boga wszystko, co doświadczamy, wprowadza w nas duchowe odrętwienie, które paraliżuje nasze plany i działania lub prowadzi nas do buntu i woli niszczenia tego, co nam się nie podoba. Jako ludzie wierzący powinniśmy patrzeć na świat po katolicku. Widzieć świat i wszystkie jego sprawy kierowani mądrością i męstwem wiary. To jest nasza jedyna autentyczna droga do pokoju, za którym tęskni każdy z nas – mówił prof. Paweł Skrzydlewski.

– Pokój ten przynosi także ostatecznie pełne zwycięstwo Pana Boga. Wiarę tę mamy nie od siebie i nie dzięki sobie, ale dzięki Panu Bogu i Jego łasce, która nas umacnia i każe nam widzieć we wszystkich sprawach to, co jest najważniejsze – zaakcentował gość Radia Maryja.

Choć ten świat może chcieć nas zniszczyć, to nie jest w stanie zabrać nam życia wiecznego.

– Ten świat ze swoimi siłami i sprawami może nas zniszczyć, a wcześniej zadać nam wiele cierpienia i bólu, ale przecież nie może odebrać nam rzeczy najważniejszej, czyli naszego życia wiecznego, gdy jesteśmy blisko Pana Boga i Jego łaski. Możemy się bać przede wszystkim własnej zdrady i odstępstwa, dezercji oraz kolaboracji ze złem. Gdyby one nastąpiły, przyjdzie upadek nas samych, ale nie Królestwa Bożego. Dopóki trwamy w wierze i przy Panu Bogu, jesteśmy bezpieczni – podsumował prof. Paweł Skrzydlewski.

Cały felieton prof. Pawła Skrzydlewskiego z cyklu „Spróbuj pomyśleć” można odsłuchać [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj