fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] Prof. P. Gliński: Na wsi jakość życia musi być taka sama jak w mieście, jeśli chodzi o dostęp do różnego typu usług

Chcemy zarówno środki europejskie, jak i środki polskie przeznaczyć w olbrzymiej mierze na rozwój kultury i infrastruktury na wsi. Na wsi musi być poziom życia, jakość życia taka sama jak w mieście, jeśli chodzi o dostęp do różnego typu usług, z kulturą włącznie – mówił we wtorkowym „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam wicepremier, minister kultury prof. Piotr Gliński.

We wtorek Parlament Europejski zaakceptował kandydaturę Janusza Wojciechowskiego na stanowisko unijnego komisarza ds. rolnictwa. To wielki sukces Polski – podkreślił prof. Piotr Gliński.

– To jest bardzo ważna teka komisarza. Ten komisarz zarządza 400 mld euro na politykę rolną Unii Europejskiej. Skoro Janusz Wojciechowski uzyskał ostatecznie jednogłośne poparcie, to znaczy, że tam jest dialog odnośnie jego kandydatury i polityki rolnej, jaka będzie prowadzona. To bardzo dobrze dla Polski, ponieważ polskie rolnictwo potrzebuje dobrej współpracy z Unią Europejską. Dopłaty, które chcemy podnieść do poziomu średniej europejskiej, to jest konieczność dla polskiego rolnictwa, ale także dostosowanie wsparcia dla rolnictwa do naszych potrzeb. Nie do kryteriów, które ktoś nam wymyśli sztucznie w Komisji Europejskiej, tylko według takich kryteriów, jakie są potrzebne na naszej wsi, w naszym rolnictwie – zaznaczył.

Chcemy, aby poziom życia na polskiej wsi był porównywalny jak w miastach, jeśli chodzi o dostępność do różnorakich usług – akcentował wicepremier.

– Chcemy zarówno środki europejskie, jak i środki polskie przeznaczyć w olbrzymiej mierze na rozwój kultury i infrastruktury na wsi. Na wsi musi być poziom życia, jakość życia taka sama jak w mieście, jeśli chodzi o dostęp do różnego typu usług, z kulturą włącznie. (…) Każdy gminny ośrodek kultury w Polsce lub biblioteki, które zastępują te ośrodki, będzie połączony szerokopasmowym internetem. Połowa już jest, druga połowa będzie w najbliższym czasie, wraz z wyposażeniem w sprzęt komputerowy, wraz ze szkoleniami dotyczącymi szerokopasmowego internetu. Na polskiej wsi musi być taki sam poziom życia jak wszędzie indziej. To też jest wymiar naszego programu. Musi być program zrównoważony dla wszystkich – zarówno w sensie społecznym, jak i w sensie regionalnym – tłumaczył polityk.

Prawo i Sprawiedliwość cechuje ciężka praca, co wyróżnia tę partię na tle innych ugrupowań – wskazał minister kultury.

– My jesteśmy od ciężkiej pracy, wszyscy. (…) To nie jest nic złego, że polityk jest politykiem wiarygodnym, jeżeli ciężko pracuje. Naszym zadaniem jest realizacja dobra publicznego. Dobro publiczne, jego kształt, tworzymy, wykuwamy w rozmowach, dialogach z naszymi wyborcami. Dlatego musi być ten kontakt codzienny. Jak go sformujemy, jak go ukształtujemy, to go przekuwamy w to, co jest naszym programem. Mieliśmy pierwszy program przygotowany na wybory w 2015 roku – wygraliśmy te wybory. Teraz mamy nową wersję programu, bo musieliśmy rozliczyć te cztery lata zdać raport Polakom z tego, co robiliśmy przez 4 lata i co będziemy robić następne 4 lata – mówił gość TV Trwam.

Tymczasem Platforma Obywatelska w ostatnich dniach musi tłumaczyć się z taśm, na których nagrano czołowego polityka PO Sławomira Neumanna. W ocenie prof. Piotra Glińskiego treści, które zostały nagrane, są potwierdzeniem tego, o czym wiemy.

– Jeżeli pewne środowisko polityczne sprawuje władzę przez 8 lat, mając monopol na wszystko w Polsce, zasłania swoją władzę teflonową osłoną medialną (premier [Tusk – red.] ani razu w żadnym opozycyjnym medium nie dał wywiadu przez tyle lat), to jest to antydemokratyczne. Jest to budowanie jakiegoś establishmentu czy jakiejś elity, która ma być ponad narodem i przy zabezpieczeniu instytucjonalnym, czyli takim monopolu władzy może to robić. To prowadzi do dysfunkcji, o której usłyszeliśmy na tych taśmach – zaznaczył minister.

Wicepremier odniósł się również do słów byłego prezydenta Lecha Wałęsy, który dzień po pogrzebie śp. Kornela Morawieckiego, występując na konwencji Koalicji Obywatelskiej, nazwał założyciela „Solidarności Walczącej” zdrajcą.

– To było nikczemne. To było bardzo złe i także absolutnie niezgodne z polską kulturą. Nasza kultura się tym wyróżnia, że mamy wielki szacunek dla majestatu śmierci, niezależnie od tego, że śmierć jest pewnym przejściem. Mamy szacunek dla ciała ludzkiego po śmierci. Nie wszystkie kultury mają taki szacunek. (…) Ale dzień po pogrzebie? Trudno to komentować. Radziłbym wszystkim, żebyśmy się na tym nie koncentrowali, bo ten nieszczęsny pan chyba nie jest tego wart, żeby się nim za bardzo zajmować. Raczej trzeba trzymać za niego kciuki, żeby wyszedł z tego wieloletniego kryzysu – podsumował polityk.

radiomaryja.pl 

drukuj