fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] prof. M. Ryba o odsłonięciu pomnika L. Kaczyńskiego w Warszawie: To zwieńczenie starań środowisk, którym droga jest pamięć smoleńska

Jest to zwieńczenie z jednej strony starań środowisk, którym droga jest pamięć smoleńska, aby ten pomnik Lecha Kaczyńskiego stanął. Z drugiej strony wszystko to odbywa się w kontekście 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Przypomnijmy, że 10 listopada to również rocznica powrotu Józefa Piłsudskiego do kraju z Magdeburga – mówił w sobotniej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja prof. Mieczysław Ryba, historyk, wykładowca KUL i WSKSiM. 

W Warszawie, w kolejną miesięcznicę katastrofy smoleńskiej, odsłonięto pomnik prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Jak podkreślił prof. Mieczysław Ryba, ten pomnik wieńczy dążenia pewnych środowisk, a jednocześnie towarzyszy temu konkretna symbolika.

– Jest to zwieńczenie z jednej strony starań środowisk, którym droga jest pamięć smoleńska, aby ten pomnik Lecha Kaczyńskiego stanął. Z drugiej strony wszystko to odbywa się w kontekście 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Przypomnijmy, że 10 listopada to również rocznica powrotu Józefa Piłsudskiego do kraju z Magdeburga, a więc symbolika bardzo droga samemu Lechowi Kaczyńskiemu, który odwoływał się do tradycji piłsudczykowskiej – tłumaczył gość „Aktualności dnia”.

Ze względu na katastrofę smoleńską postać Lecha Kaczyńskiego dla pewnych środowisk wpisuje się w tradycję niepodległościową – dodał historyk.

– Wydaje mi się, że rząd, że środowiska PiS-owskie i środowiska smoleńskie bardzo chciały spiąć postawienie tego pomnika z datą niepodległościową i wydaje się, że ze względu na ten ogromny dramat, jaki nastąpił w 2010 roku, czyli dramat katastrofy smoleńskiej i ze względu na to, że rzeczywiście Lech Kaczyński jest symbolem czy postacią bardzo wpisującą się w najnowszą tradycję niepodległościową, to jest ważny moment i wydaje się, że będzie taki mocno symboliczny, będzie pewnym punktem odniesienia dla tych środowisk – wskazał wykładowca KUL i WSKSiM.

Prof. Mieczysław Ryba zwrócił uwagę, że postawienie pomnika prezydenta Lecha Kaczyńskiego jest istotne ze względu na walkę polityczną, której jednym z elementów jest walka o symbole.

– Na to się nakłada walka ideowa. Kiedyś Janusz Palikot był częścią Platformy Obywatelskiej, później tworzył osobne środowisko, ale przecież wywodził się z tamtego – on mocno wyśmiewał, pojawiały się nawet wręcz obrazoburcze rzeczy związane z osobę Lecha Kaczyńskiego czy w ogóle z tym upamiętnianiem Smoleńska. To jest cała strategia, bo pamiętajmy o tym, że symbole coś znaczą. Wokół symboli się gromadzimy, za nimi idzie pewna treść i ta treść w przypadku prezydenta Lecha Kaczyńskiego to jest tradycja polskiej niepodległości czy niezależności w stosunku do różnych podmiotów – zaznaczył.

Obecnie w Polsce trwa polityczna rywalizacja pomiędzy środowiskami patriotycznymi a środowiskami kosmopolitycznymi – zauważył gość „Aktualności dnia”.

– Nasze środowiska kosmopolityczne, uzasadniające swoją postawę jakąś ideologią, chciałyby zupełnie innej Polski i gdzie indziej usytuowanej. W tym sensie, jeśli nie udaje się im czegoś zakazać, to starają się coś wyśmiać albo doprowadzić do wewnętrznych konfliktów, aby to nie grało jako element jednoczący. Polacy zjednoczeni w pewnej idei stanowią ogromną siłę, natomiast jeśli ten obóz patriotyczny udałoby się podzielić, to wtedy łatwiej osiągać cele, które jedni definiują jako „utrzymanie się” czy „dojście do władzy”, inni jako usytuowanie Polski w strukturach paneuropejskich, bardziej kosmopolitycznych – powiedział historyk.

Całość rozmowy z prof. Mieczysławem Rybą w audycji „Aktualności dnia” dostępna jest [tutaj].

RIRM

      

drukuj