fot. Mateusz Marek/Nasz Dziennik

[TYLKO U NAS] Prof. M. Ryba: Nasz parlamentaryzm ma dwa wymiary; to tradycja zaangażowania obywatelskiego oraz tendencja zrywania sejmów

Nasz parlamentaryzm ma dwa wymiary. Z jednej strony to jest piękna tradycja zaangażowania obywatelskiego, którą możemy się poszczycić. Z drugiej strony w XVIII w. pojawiła się tendencja warcholstwa, czyli zrywania sejmów – mówił w poniedziałkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja prof. Mieczysław Ryba, historyk.

Dokładnie 550 lat temu, 13 lipca 1468 r. zebrał się sejmik generalny w Kole. To właśnie on stanowił preludium do pierwszego w polskiej historii dwuizbowego Sejmu walnego [czytaj więcej].

Opozycja podsumowuje, że rząd Prawa i Sprawiedliwości zmienił Polskę i jesteśmy krajem, gdzie na 550-lecie parlamentaryzmu niszczy się parlamentaryzm w Polsce [więcej] .

– To były smutne zachowania, zresztą one się mnożą. Jak się rozmawia z posłami, różne kontakty międzynarodowe stanowią okazję dla posłów opozycji do tego, żeby nieustannie mówić, jak to u nas wolność jest łamana. Tak naprawę jest duża doza tolerancji władz i państwa polskiego w stosunku do takich zachowań. Takie zachowania są nietypowe. Trudno znaleźć kraj na świecie – szczególnie w Europie – gdzie opozycja byłaby tak nastawiona na to, żeby przywoływać zagranicę do rozstrzygania wewnętrznych sporów. Myślę, że ta demonstracja była na użytek zewnętrzny – powiedział prof. Mieczysław Ryba.

Odkąd PiS wygrało w demokratycznych wyborach, to Platforma Obywatelska, czy też inne ugrupowanie – Nowoczesna – negują władzę partii rządzącej.

– Pamiętajmy, że nasz parlamentaryzm ma dwa wymiary. Z jednej strony to jest piękna tradycja zaangażowania obywatelskiego, którą możemy się poszczycić i nie ma drugiego kraju, który by mógł to czynić w porównywalny sposób. Z drugiej strony, w XVIII w. w szczególności – na przełomie XVII/XVIII w. – pojawiła się tendencja warcholstwa, czyli zrywania sejmów. Twierdzenia, że nie jest istotna siła rządu, są istotne te wolności w anarchiczny sposób pojmowane, więc przykre, że cały czas z tym żyjemy. Historia nie nauczyła nas do końca wyciągać wniosków z błędów – podkreślił historyk.

– To, co się stało, dokładnie nam ilustruje uczczenie tej tradycji parlamentaryzmu, w tym obywatelskim słowa znaczeniu, moralnym a zarazem tego zrywania sejmów, wzywania zagranicy do obrony wolności. (…) Dzisiaj, jeśli ktoś mówi, że w Polsce nie ma wolności, niech pojedzie na ulice Francji i niech zobaczy, co się dzieje po mistrzostwach, jaka jest brutalność policji itd. w relacji do protestów. W Polsce, gdyby tak się działo, to by powiedziano, że wolność już dawno zginęła i mamy putinizację – dodał.  

Gość Radia Maryja odniósł się do poniedziałkowego spotkania prezydentów USA i Rosji. Rozmówca zwrócił uwagę, iż Donald Trump zaznaczył, że Stany Zjednoczone nie tylko z Rosją mają spór, ale także wrogami na poziomie handlowym są państwa Unii Europejskiej, czy Chiny.

– To jest prawda. To jest mówienie ludziom wprost, jak się rzeczy mają. Trump chce zmienić pewien układ stosunków handlowych w świecie i stąd te jego zachowania niestandardowe, nieraz wydawałoby się dziwne. Natomiast on nigdy nie mówił o Rosji jako o państwie, które jest strategicznie najgroźniejsze dla Stanów, bo nie jest. Poważniejszą siłą są oczywiście Chiny. Całe działanie Trumpa – do tej pory – było nakierowane na dwie rzeczy: ograniczenie Rosji w jej imperialnych zapędach i pokazanie tym jego krytykom, że on nie jest pro-putinowski albo uzależniony w sensie wyborczym od Kremla – zaznaczył.

Prof. Mieczysław Ryba stwierdził, iż ostatecznym celem Donalda Trumpa jest „dogadanie się” z Rosją.

– Ostatecznie jego celem jest dogadanie się z Rosją. Pytanie, czy to będzie możliwe? Na wszystkich frontach nie będzie prowadził zmagań. (…) Większym problemem dla Trumpa jest chociażby kwestia relacji handlowych z Chinami, a nawet z UE. To wszystko się mieści w takim paradygmacie, w takim rozumieniu spraw. Nie można tego czytać wąsko. My czytamy czasem tylko i wyłącznie z naszej perspektywy: Rosja, Europa Środkowa, zagrożenie itd. To jest większy gracz niż my. Ma też większe horyzonty, większe problemy i skalę różnych uwarunkowań, które musi brać pod uwagę – podsumował.  

Cała rozmowę z audycji „Aktualności dnia” z prof. Mieczysławem Rybą można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj