fot. prezydent.pl

Obchody 550-lecia parlamentaryzmu

Oddajemy dziś hołd naszym poprzednikom i przodkom, stajemy, by zaczerpnąć oddechu do dalszej drogi; chcemy iść dalej, budując silną, suwerenną, demokratyczną Polskę na następne stulecie niepodległości – powiedział w orędziu prezydent Andrzej Duda. W Warszawie odbyło się posiedzenie Zgromadzenia Narodowego z okazji 550-lecia polskiego parlamentaryzmu i 100-lecia odzyskania niepodległości. W posiedzeniu Zgromadzenia udziału nie wzięła totalna opozycja.

Dokładnie 550 lat temu, 13 lipca 1468 r. zebrał się sejmik generalny w Kole. To właśnie on stanowił preludium do pierwszego w polskiej historii dwuizbowego Sejmu walnego.

– To data rozwiniętego już parlamentaryzmu, w którym przyjęta została instytucja poselstwa, a więc w Sejmie walnym, jako tym parlamencie ogólnopaństwowym, obok króla i jego rady, czyli Senatu, występowali posłowie wybrani na sejmikach ziemskich przez szlachtę – wyjaśnił prof. Wacław Uruszczak, historyk prawa i ustroju polskiego.

To właśnie w czasie I RP społeczeństwo było bardzo zaangażowane politycznie – dodał konstytucjonalista prof. Marek Dobrowolski.

– Ówczesne społeczeństwo obywatelskie – można powiedzieć – brało czynny udział w życiu państwowym. Nawet więcej, brało odpowiedzialność za losy państwa. To jest ewenement na skalę ówczesnej Europy, i z tego rzeczywiście możemy być dumni – mówił prof. Marek Dobrowolski, konstytucjonalista.

Z okazji 550-lecia polskiego parlamentaryzmu na Zamku Królewskim w Warszawie odbyło się posiedzenie Zgromadzenia Narodowego. Orędzia prezydenta Andrzeja Dudy wysłuchali parlamentarzyści PiS i Kukiz’15, a także m.in. przedstawiciele rządu, z premierem Mateuszem Morawieckim oraz reprezentanci parlamentów państw Europy Środkowej i Wschodniej.

W swoim wystąpieniu prezydent podkreślił, że uroczystości 550-lecia polskiego parlamentaryzmu są hołdem oddanym przodkom.

– Stajemy, aby oddać hołd naszym poprzednikom i przodkom, z wdzięcznością spoglądając wstecz na ich starania, na ich dokonania w pracy dla Rzeczypospolitej. Stajemy, by w tym uroczystym dniu zaczerpnąć oddechu do dalszej drogi; drogi, która przed nami – mówił w orędziu Andrzej Duda.

– Chcemy iść dalej, budując silną, suwerenną, demokratyczną Polskę na następne stulecie niepodległości – wskazał.

Prezydent dodał, że parlamentarzyści powinni być odpowiedzialni za swoje działania, nie szukając sławy i poklasku.

– Parlamentarzyści muszą też obejmować wzrokiem całość spraw państwowych. Nie mogą być stronnikami partykularnych grup interesów, ulegać wpływom czynników zewnętrznych. Znamy przecież takie smutne przypadki i ich skutki w każdej z epok. I pamiętamy je ku przestrodze – podkreślił prezydent.

W posiedzeniu Zgromadzenia Narodowego udziału nie wzięła opozycja. Przedstawiciele Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej. zebrali się na wspólnym posiedzeniu swoich klubów. Szefowa klubu Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz podczas spotkania stwierdziła, że na 550-lecie polskiego parlamentaryzmu – z winy polityków PiS – należałoby zorganizować stypę narodową, a nie Zgromadzenie Narodowe.

– Żyjemy dzisiaj w udawanej demokracji, żyjemy w Polsce PiS, w której obecny TK udaje, że stoi na straży polskiej konstytucji, a tak naprawdę strzeże interesów obecnej grupy trzymającej władzę – powiedziała.

– Dzisiaj to smutne święto niszczenia przez 3 lata polskiego dorobku parlamentarnego wielu, wielu pokoleń – dodał Sławomir Neumann, przewodniczący klubu PO.

Zachowanie totalnej opozycji – w ocenie wicemarszałka Sejmu Stanisława Tyszki – jest nie do przyjęcia.

– To jest dziecinada. Według ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora posłowie mają obowiązek uczestniczenia w obradach również Zgromadzenia Narodowego. Za to nam obywatele bardzo dobrze płacą i powinniśmy to robić – zaznaczył Stanisław Tyszka.

To także obywatele wybrali obecny rząd, za co opozycja nie powinna się obrażać – dodał senator PiS prof. Jan Żaryn.

– Właśnie na tym polega ten fenomen demokratyczny, że to naród autentyczny, ze swoim bagażem doświadczeń rzutuje swoją decyzją na przyszłość i ją kreuje. I nie ma co się obrażać na naród, tylko trzeba rozumieć tę wielobarwność, która w nas funkcjonuje – powiedział prof. Żaryn.

Posłowie Nowoczesnej i PSL, którzy pojawili się na posiedzeniu Zgromadzenia Narodowego, opuścili je zanim prezydent zabrał głos. Parlamentarzyści Platformy nie wzięli w ogóle udziału w Zgromadzeniu Narodowym.

TV Trwam News/RIRM

drukuj