fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

[TYLKO U NAS] Prof. M. Iwanow: Alaksandr Łukaszenka za wcześnie świętuje swoje zwycięstwo. Rewolucja trwa

Rok temu rozpoczęła się rewolucja przeciwko reżimowi Alaksandra Łukaszenki. Oponenci demokracji na Białorusi uważają, iż ona się skończyła, a oni mogą świętować zwycięstwo. Tak nie jest. Ta rewolucja nie została zakończona. Rok temu naród białoruski podniósł się z kolan i nadal protestuje (…). Tysiące Białorusinów przeszło przez więzienia. Lista aresztowanych więźniów politycznych, którzy zostali skazani nieprawomocnym wyrokiem, sięga około tysiąca osób. Dziesiątki tysięcy Białorusinów zostało wyrzuconych z własnej ojczyzny, ale rewolucja trwa – mówił prof. Mikołaj Iwanow, historyk, w rozmowie z TV Trwam. 

Rok temu rozpoczęły się protesty na Białorusi przeciwko sfałszowanym wyborom prezydenckim. Do sytuacji odniósł się prof. Mikołaj Iwanow.

– Jak powiedział jeden z wielkich rewolucjonistów XX wieku, każda rewolucja ma swój początek, ale nie ma swojego końca. Rok temu rozpoczęła się rewolucja przeciwko reżimowi Alaksandra Łukaszenki. Oponenci demokracji na Białorusi uważają, iż ona się skończyła, a oni mogą świętować zwycięstwo. Tak nie jest. Ta rewolucja nie została zakończona. Rok temu naród białoruski podniósł się z kolan i nadal protestuje – wskazał rozmówca TV Trwam.

Obecna sytuacja na Białorusi nie pozwala Białorusinom na jakiekolwiek manifestacje. Białoruskie służby aresztują każdego, kto zdecyduje się na wystąpienie przeciwko dyktatorowi Alaksandrowi Łukaszence.

– Dzisiaj ludzie nie mogą wyjść na manifestację, dlatego że zmobilizowane białoruskie ZOMO aresztuje każdego. Nawet jak zbiorą się dwie osoby, to od razu zostają aresztowane. Tysiące Białorusinów przeszło przez więzienia. Lista aresztowanych więźniów politycznych, którzy zostali skazani nieprawomocnym wyrokiem, sięga około tysiąca osób. Dziesiątki tysięcy Białorusinów zostało wyrzuconych z własnej ojczyzny, ale rewolucja trwa. Jestem przekonany, że Alaksander Łukaszenka za wcześnie świętuje swoje zwycięstwo, które tak naprawdę jest uspokojeniem narodu za pomocą bardzo ostrych środków represyjnych. Rewolucja trwa – powiedział historyk.

Na Białorusi trwa kampania propagandowa w wykonaniu Łukaszenki, dziennikarzy oraz rosyjskich propagandystów.

– To, co teraz dzieje się na Białorusi, jest kampanią propagandową. Alaksander Łukaszenka, przy udziale niektórych bardzo dobrych dziennikarzy oraz z pomocą najlepszych propagandystów rosyjskich prowadzących niesamowitą kampanię propagandową, przekonują, że najlepszą rzeczą, jaka czeka Białorusinów, jest sojusz z Rosją. To kontynuacja łukaszenkowskiego reżimu, który ma dawać spokój, ale tak naprawdę jest to spokój cmentarny. To pyrrusowe zwycięstwo – akcentował rozmówca TV Trwam.

– Najważniejsze jest to, że mimo ogromnego wysiłku nie da się przekonać do tego około 80 proc. Białorusinów. Ci Białorusini są przekonani, że Łukaszenka jest złem, terrorem, wrzucaniem ludzi do więzień, kłamstwem i obniżeniem poziomu życia. Żadna kampania propagandowa nie będzie w stanie ich przekonać, że Łukaszenka może polepszyć ich sytuację – podsumował prof. Mikołaj Iwanow.

radiomaryja.pl

drukuj