fot. flickr.com

[TYLKO U NAS] Prof. K. Pawłowicz: Senat oczywiście nie może zablokować uchwalenia przez nas ustaw, ale może nam bardzo długo je przetrzymywać

Senat oczywiście nie może zablokować uchwalenia przez nas ustaw, ale może nam bardzo wydatnie, bo aż przez miesiąc, przetrzymywać, bo taki jest czas na zastanawianie się w Senacie nad poprawkamiwskazała prof. Krystyna Pawłowicz w rozmowie z Portalem Radia Maryja.

Zdaniem prof. Krystyny Pawłowicz to nie ordynacja jest winna temu, że prawdopodobnie to opozycja będzie miała większość w Senacie.

– Tej sytuacji winni są wyborcy, dlatego że mamy do czynienia z niespójnym podejściem wyborców, bo z jednej strony dali Prawu i Sprawiedliwości przewagę w Sejmie, czyli pokazali, że chcą kontynuowanie wprowadzanych przez nas reform, a z drugiej strony wybrali Senat w taki sposób, że nie dali nam większości w Senacie, który pełni bardzo ważną rolę w procesie ustawodawczym. Senat oczywiście nie może zablokować uchwalenia przez nas ustaw, ale może nam bardzo wydatnie, bo aż przez miesiąc, przetrzymywać, bo taki jest czas na zastanawianie się w Senacie nad poprawkami – powiedziała prof. Krystyna Pawłowicz, poseł.

Opozycja już zapowiedziała, że będzie nam blokowała uchwalanie ustaw – podkreśliła polityk.

– Czyli to nie ordynacja jest winna, ale takie niezdecydowanie wyborców, którzy powiedzieli „tak a nawet nie”. Ja się nad tym zastanawiam, dlaczego z jednej strony chcemy reform, a z drugiej dajemy przewagę opozycji, która mówi, że ona tych reform nie chce. Załóżmy, że nie uzyskajmy większości w Senacie, czyli 50 plus 1 senatora. To wtedy opozycja jest chwiejna, bo my dostaliśmy 48 mandatów i opozycja dostała 48 mandatów, a te 4 pozostałe to są takie mandaty osób niezależnych. Nie możemy tak funkcjonować, żeby nie wiedzieć, czy ktoś nas poprze czy nie. Nawet gdyby nie udało nam się uzyskać większości, to Senat i tak nie może zablokować ustawy – wskazała nasza rozmówczyni.

Senat może nam utrudniać wykonywanie naszych obietnic wyborczych poprzez działania personalne – oznajmiła poseł.

– Na przykład przy wyborze członków Krajowej Rady Sądownictwa, Rzecznika Praw Obywatelskich, Senat może wybrać swoich dwóch przedstawicieli w Krajowej Radzie Sądownictwa i wyrazić zgodę przy wyborze Rzecznika Praw Obywatelskich. Tutaj na pewno będzie blokada i działania uniemożliwiające obsadzenie tych bardzo ważnych stanowisk. Senat może więc przez uprawnienia personalne, w obecnym składzie, blokować lub utrudniać nam wykonywanie naszych funkcji oraz obietnic wyborczych – mówiła prof. Krystyna Pawłowicz.

Opozycja chciałaby, żeby Senat stał się dla nich swoistym schronem.

– Nawet nie schronem, a bastionem głównym. Już wczoraj pan Borusewicz wystąpił na jakiejś konferencji i powiedział, że właściwie odebrał nam już legitymację pomimo tego, że wszyscy jesteśmy posłami do północy w przeddzień pierwszego posiedzenia nowego składu Sejmu. Opozycja się za to już ucieszyła, bo uważają, że mają większość i już zapowiedzieli, iż będą wykorzystywali Senat jako barykadę do ostrzeliwania rządu oraz utrudniania nam pracy – stwierdziła wykładowca akademicki.

Zdaniem poseł, opozycja traktuje demokrację w sposób manipulacyjny.

– Nawet nie wybiórczo, ale manipulacyjnie. Opozycja właściwie uznaje demokrację tylko w jedną stronę na zasadzie, że gdy opozycja, środowisko lewicowe – lewackie wygrywa, to wtedy nazywają to demokracją. Natomiast kiedy wygrywa ktoś, kto się z nimi nie zgadza, to wtedy jest to dyktatura, faszyzm i tak dalej – podsumowała prof. Krystyna Pawłowicz.

Jakub Gronczakiewicz/radiomaryja.pl

drukuj