fot. PAP/Radek Pietruszka

Dyskusja nad potencjalnymi kandydatami na urząd prezydenta

Zaledwie kilka dni po wyborach parlamentarnych rozpoczyna się dyskusja o przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Obóz rządzący zapewnia, że jego kandydatem będzie obecny prezydent Andrzej Duda.

Największe szanse na wygranie wyborów prezydenckich w 2020 r. ma Andrzej Duda.

Wiadomo, że to on będzie naszym kandydatem – powiedział marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

Politycy PiS wskazują, że obecnego prezydenta bardzo wysoko ocenia szef partii Jarosław Kaczyński. Andrzej Duda pozostaje liderem rankingów zaufania społecznego.

Prezydent Andrzej Duda jest naszym prezydentem, który został wyłoniony i wybrany przez społeczeństwo. Jestem przekonany, że również tak będzie w 2020 roku powiedział wiceminister Wojciech Skurkiewicz.

– To była bardzo dobra prezydentura – te lata, kiedy na najwyższym urzędzie w państwie zasiadał Andrzej Duda, więc nie ma podstaw ku temu, aby sądzić, że ktoś inny będzie kandydatem Prawa i Sprawiedliwości. Nie wydaje mi się, żeby już w pierwszej turze wyborów prezydenckich odbywała się rywalizacja pomiędzy dwoma głównymi formacjami i osobami, które będą reprezentowały z jednej strony Prawo i Sprawiedliwość, a z drugiej strony totalną opozycję, więc na pewno w pierwszej turze tych kandydatów będzie sporo – wskazał polityk.

Po stronie opozycyjnej pojawia się więcej nazwisk. Wśród nich Małgorzata Kidawa-Błońska oraz Donald Tusk. Szef Rady Europejskiej nie potwierdza planów startu, jednak sugeruje, że jeśli zajdzie taka potrzeba, będzie kandydatem szerokiego bloku opozycji. Jednocześnie jako potencjalny kandydat wskazywany jest także lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

 

Zuzanna Dąbrowska/RIRM

drukuj