[TYLKO U NAS] Prof. K. Kubiak: 75 proc. Rosjan nadal wierzy w wersję militarnej operacji specjalnej i wyzwalania Ukrainy spod rządów neonazistów
Dowództwo Sił Powietrznych Ukrainy poinformowało w piątek, że Rosja ostrzelała białoruską miejscowość na granicy z Ukrainą. „Rosjanie przerabiali już takie elementy gry, prowokując wojnę zimową z Finlandią. Armia sowiecka ostrzelała własne wsie po to, by zrzucić odpowiedzialność na Finów. (…) W tej chwili jest to element na użytek rosyjskiej propagandy wewnętrznej. Według szacunków 75 proc. Rosjan nadal wierzy w wersję militarnej operacji specjalnej i wyzwalania Ukrainy spod rządów neonazistów. Dla świata – z wyjątkiem rosyjskich trolli i pożytecznych idiotów – tego rodzaju prowokacja jest mało wiarygodna” – mówił prof. Krzysztof Kubiak, historyk wojskowości, politolog, wykładowca Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach, podczas „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
Prof. Krzysztof Kubiak przypomniał, że „proces całkowania” rozpoczął się od zajęcia przez Rosję Krymu.
– Wolny świat zaakceptował ten fakt. Można sądzić, że to rozzuchwaliło rosyjskiego satrapę – wskazał politolog.
W sytuacji agresji na naszego wschodniego sąsiada Unia Europejska planuje stopniowo odchodzić od dostaw ropy, gazu i węgla z Rosji.
– Niemcy podjęły decyzję o budowie w trybie przyspieszonym dwóch portów do przyjmowania gazu skroplonego. Wydaje się również, że mimo iż są rządzeni przez socjal-demokratyczno-zieloną koalicję, na pewien czas przeproszą się również z energią atomową. W przypadku Niemiec oznacza to gigantyczną zmianę. Podobnie jak bezprecedensowa w okresie powojennym transza pieniędzy, która została przeznaczona na wzmocnienie potencjału bojowego Bundeswehry. Jednak rezultaty tego wszystkiego to miesiące, a niekiedy lata (…). Kwestia polityki energetycznej, uniezależnienia się od Rosji, czyli zaprzestanie zasilania rosyjskiej gospodarki walutą w zamian za surowce, to kwestia absolutnie priorytetowa. Z naszego, polskiego punktu widzenia wydaje się, że sprawy idą w nienajgorszym kierunku – ocenił wykładowca.
Dokładnie 12 marca br. przypada 23. rocznica przyjęcia Polski do Sojuszu Północnoatlantyckiego. Z tej racji w piątek odbyło się w Sejmie Zgromadzenie Narodowe, podczas którego przemawiał Prezydent RP Andrzej Duda. Przed posłami i senatorami wystąpił również – za pomocą łącza internetowego – Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy – państwa zaatakowanego przez Rosję. Prof. Krzysztof Kubiak odniósł się do zaangażowania NATO i Stanów Zjednoczonych w trwającym konflikcie.
– Stany Zjednoczone (…) stawiają na NATO, bo de facto nie mają innego wyjścia w kontekście globalnym i narastania konfliktu z Chinami. Wiceprezydent USA, składając wizytę w Polsce i Rumunii, potwierdziła zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w tej części Europy. Przybyły do nas dwie baterie rakiet Patriot. To jest rozmieszczenie rotacyjne. Amerykanie rozmieszczali już swoje systemy w kilu zagrożonych krajach: w Izraelu w czasie wojny, w ostatnim czasie wzmacniali obronę przeciwlotniczą Turcji. Amerykanie ten wariant gry mają przerobiony – mówił historyk wojskowości.
Dowództwo Sił Powietrznych Ukrainy poinformowało w piątek, że Rosja ostrzelała białoruską miejscowość na granicy z Ukrainą. Oceniono, że jest to prowokacja mająca na celu wciągnięcie sił zbrojnych Białorusi w wojnę przeciwko Ukrainie.
Siły powietrzne Ukrainy: Rosjanie ostrzelali białoruską wieś na granicy z Ukrainą https://t.co/sWWJXK7bmL
— Radio Maryja (@RadioMaryja) March 11, 2022
– Rosjanie przerabiali już takie elementy gry, prowokując wojnę zimową z Finlandią. Armia sowiecka ostrzelała własne wsie po to, by zrzucić odpowiedzialność na Finów. (…) W tej chwili jest to element na użytek rosyjskiej propagandy wewnętrznej. Według szacunków 75 proc. Rosjan nadal wierzy w wersję militarnej operacji specjalnej i wyzwalania Ukrainy spod rządów neonazistów. Dla świata – z wyjątkiem rosyjskich trolli i pożytecznych idiotów – tego rodzaju prowokacja jest mało wiarygodna – powiedział politolog.
Cała rozmowa z prof. Krzysztofem Kubiakiem dostępna jest [tutaj].
radiomaryja.pl



