fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] Prof. J. Szyszko: Niemcy i Francja chcą uzależnić Europę od własnych technologii

„Europa pod wodzą Niemiec i Francji stara się przeforsować swoją politykę po to, żeby osiągnąć określone cele i uzależnić cały kontynent od własnych technologii” – powiedział w sobotnich „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja prof. Jan Szyszko. Były minister środowiska odniósł się w ten sposób do tematu neutralności politycznej poruszonego na szczycie Unii Europejskiej.

Podczas zakończonego już szczytu Unii Europejskiej debatowano m.in. o wprowadzeniu działań mających na celu doprowadzenie do neutralności klimatycznej. Prof. Jan Szyszko wyjaśnił, że „jeżeli chodzi porozumienie światowe, którym jest konwencja klimatyczna, (…) to neutralność klimatyczna zakłada, że tyle będziemy emitowali dwutlenku węgla do atmosfery, ile jesteśmy w stanie pochłonąć”.

– To definicja światowa. Natomiast jeśli chodzi o definicję unijną, to ona polega na tym – i to od wielu lat jest forowane – że neutralność klimatyczna oznacza dekarbonizacje, czyli brak emisji dwutlenku węgla, szczególnie węgla kamiennego, brunatnego, ropy naftowej i gazu. W ten sposób rozumieją to ci, którzy rządzą w UE – wskazał b. minister środowiska.

Gość Radia Maryja zwrócił uwagę, że „w ogólnym bilansie emisji dwutlenku węgla cała UE stosunkowo mało się liczy, ale postanowiono wspólnie zacząć rozliczać się w ramach Unii po to, żeby ratować klimat w układzie całego świata”.

– Z tym, że w UE (…) przy tym małym udziale w ogólnym bilansie dwutlenku węgla w układzie światowym decydują swego rodzaju interesy. Tu jest inna polityka. Mianowicie nie jest jak najtaniej, jak najefektywniej, jak najszybciej, tylko jak najdrożej po to, żeby wyeliminować węgiel kamienny, który jest nośnikiem energetycznym niezwykle ważnym w układach Polski, a który jest stosunkowo wysoko emisyjny. Tej myśli przewodzą dwa państwa – Niemcy i Francja. Chodzi o to, żeby doprowadzić do podniesienia ceny emisji dwutlenku węgla do atmosfery i jednoczesnym wprowadzeniu limitu emisji. Wtedy wymusi się wyeliminowanie węgla jako nośnika energii i stosowanie coraz nowszych technologii, a te technologie posiadają państwa, o których już mówiłem – powiedział prof. Jan Szyszko.

– Polityka klimatyczna UE oparta o pakiet klimatyczno-energetyczny (…) bardzo mocno ingeruje w państwa, których gospodarka oparta jest o taki nośnik, jak węgiel kamienny. Padło tu dokładnie na Polskę. Jest to walka z Polską. (…) Europa pod wodzą Niemiec i Francji stara się przeforsować swoją politykę po to, żeby osiągnąć określone cele i uzależnić cały kontynent od własnych technologii – dodał.

W kontekście złóż węgla b. minister środowiska zaznaczył, że jedyną jego wadą jest tego, że on jest polski. Polacy pokazują, że mogą dobrze gospodarować tym węglem, mogą mało emitować, rozwijać własne technologie, które mogą być stosunkowo mało emisyjne, a to, co wyemitujemy, jesteśmy w stanie wychwytywać przez lasy. W tym zakresie możemy być wzorem dla całego świata”.

– Polityka klimatyczna UE oparta o pakiet klimatyczno-energetyczny to ułamek ogólnego bilansu emisji dwutlenku węgla do atmosfery, który nie może mieć najmniejszego wpływu na to, co dzieje się na świecie, gdyż wzrost emisji chociażby w Chinach, które mają ogromną ilość mieszkańców, jest tak duży, że to, co zredukujemy, płacąc za to ogromne pieniądze, nie pokrywa nawet w części tego, co wspomniane Chiny wyemitują do atmosfery w tym czasie – wskazał.

Cała rozmowa z prof. Janem Szyszko dostępna jest [tutaj]

RIRM

drukuj