fot. prezydent.pl

[TYLKO U NAS] Prezydent A. Duda ws. terminu wyborów: Nie wiem, co marszałek Senatu sobie wyobraża i jakie są jego intencje. Niestety jest ewidentna obstrukcja ze strony senackiej większości

Niestety jest ewidentna obstrukcja ze strony senackiej większości i marszałka Senatu. Nie wiem, co pan marszałek [Tomasz Grodzki] sobie wyobraża i jakie są jego intencje. Uważam, że prestiż Rzeczypospolitej ucierpi w każdym przypadku, jeżeli okaże się, że kadencja prezydencka zakończyła się a prezydent nie został wybrany. Będzie to sensacja na skalę światową, ale nie pozytywna, tylko negatywna – mówił prezydent Andrzej Duda podczas „Rozmów niedokończonych” w Radiu Maryja i TV Trwam.

Prezydent Andrzej Duda liczy na odpowiedzialność wszystkich polityków ws. wyborów prezydenckich i apeluje o uszanowanie ładu konstytucyjnego. Wciąż nieznany jest termin wyborów. Senat wstrzymuje procedowanie ustawy w tej sprawie.

– Dla mnie – jako tego, który jest także odpowiedzialny konstytucyjnie za tzw. ciągłość władzy państwowej – najbardziej w tym wszystkim istotna jest jedna rzecz: żeby prezydent, który zostanie wybrany w tegorocznych wyborach prezydenckich mógł objąć urząd 6 sierpnia tego roku. To jest kwestia fundamentalna. 5 sierpnia jest ostatni dzień mojej kadencji i 6 sierpnia powinna rozpocząć się kadencja prezydenta, który zostanie wybrany w tych wyborach prezydenckich, które powinny się odbyć. Nie wyobrażam sobie sytuacji, że kadencja prezydencka się kończy – czyli moja kadencja się kończy – i nie ma tego, kto wygrał wybory prezydenckie. To jest dla mnie coś niewyobrażalnego. Uważam, że podstawowym obowiązkiem wszystkich polityków, niezależnie od barw politycznych, jest doprowadzić do tego, żeby te wybory prezydenckie mogły się spokojnie odbyć, żeby obywatele mogli dokonać wyboru, oddać głoś i żeby został zachowany porządek konstytucyjny i ład ustrojowy – wskazał szef państwa polskiego.

Marszałek Senatu Tomasz Grodzki w rozmowie z dziennikiem „Super Express” powiedział, że jeśli zastąpiłby na stanowisku dotychczasowego prezydenta, to „majestat Rzeczypospolitej absolutnie by na tym nie ucierpiał”. Andrzej Duda na antenie TV Trwam i Radia Maryja odniósł się do tych słów.

– Marszałek Senatu chyba nie zna polskiej konstytucji. Polska konstytucja jest napisana w bardzo jasny sposób i wynika z niej, patrząc na konsekwencje zawartych tam przepisów, poczynając od art. 128 i dalsze, że w pierwszej kolejności, jeżeli ze wskazanych w konstytucji przyczyn zabraknie prezydenta czy też prezydent nie będzie zdolny do wykonywania swoich prezydenckich obowiązków, to wówczas w pierwszej kolejności zastępuje go marszałek Sejmu, a nie marszałek Senatu. Słyszałem różne zdumiewające interpretacje. Papier zniesie wszystko i powiedzieć również można wszystko, w związku z czym są różni prawnicy w Polsce, którzy w ostatnim czasie wymyślają niestworzone interpretacje czytając konstytucję – chyba od tyłu. Przede wszystkim obowiązkiem pana marszałka, jeżeli jest uczciwym politykiem, jest doprowadzić do tego, żeby Senat podjął wreszcie prace nad ustawą, a nie zwlekał za każdym razem w procesie legislacyjnym, zupełnie niepotrzebnie 30 dni – podkreślił Prezydent RP.

Gość „Rozmów niedokończonych” przypomniał, że problem, który mamy dzisiaj w Polsce, a więc między innymi to, że wybory nie odbyły się 10 maja – wynika również z tego, iż Senat za każdym razem wykorzystywał termin 30 dni na procedowanie ustawy mogąc pracować zdecydowanie szybciej.

– Tu niestety jest ewidentna obstrukcja ze strony senackiej większości i marszałka. Nie wiem, co pan marszałek sobie wyobraża i jakie są jego intencje. Uważam, że prestiż Rzeczypospolitej ucierpi w każdym przypadku, jeżeli okaże się, że kadencja prezydencka zakończyła się a prezydent nie został wybrany. Będzie to sensacja na skalę światową, ale nie pozytywna, tylko negatywna – wskazał Andrzej Duda. 

radiomaryja.pl

drukuj