fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] Prezes Naczelnej Rady Łowiectwa o projekcie specustawy dot. walki z ASF: Zawarto w nim pomysł, aby Naczelna Rada Łowiecka nie miała jakiegokolwiek wpływu na wybór łowczego krajowego

W tym projekcie jest pomysł taki, żeby w ogóle Naczelna Rada Łowiecka nie miała jakiegokolwiek wpływu na wybór łowczego krajowego. Stąd nasze oburzenie, olbrzymie zaniepokojenie. Prawda jest taka, że chce się nas pozbawić decydowania o tym, kogo my sami, z naszych składek, będziemy zatrudniać, kto będzie bezpośrednio gospodarował naszym majątkiem. Mam nadzieję, że jeszcze uda się to zastopować – mówił w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja prof. Paweł Piątkiewicz, Prezes Naczelnej Rady Łowiectwa.

Do Sejmu trafił projekt specustawy, która mówi o zwalczaniu ASF. W projekcie umieszczono zapis dotyczący zmiany w sposobie powoływania łowczego krajowego i łowczych okręgowych.

Zapis ten pomija w ogóle samorządność Polskiego Związku Łowieckiego – ocenił prof. Paweł Piątkiewicz.

– Polski Związek Łowiecki, który zrzesza 130 tys. myśliwych, opłacany tak naprawdę przez nasze składki, Naczelna Rada Łowiecka, która jest na samej górze, takim najwyższym organem społecznie wybranych członków, którzy powinni zarządzać tym zrzeszeniem, do tej pory miała jakiś wpływ na wybór łowczego krajowego. Nie mówię, że to był wpływ tak bardzo istotny, jak powinien być, bo tak naprawdę sami powinniśmy wybierać osobę, która bezpośrednio będzie przez nas finansowana, ale ustawa w roku 2018 zmieniła to o tyle, że Naczelna Rada Łowiecka wybiera trzech kandydatów na łowczego kraju i pan minister z tej trójki może powołać tego, który mu najbardziej pasuje – tłumaczył.

Nagle okazało się, że to za mało – podkreślił Prezes Naczelnej Rady Łowiectwa.

– W tym projekcie jest pomysł taki, żeby w ogóle Naczelna Rada Łowiecka nie miała jakiegokolwiek wpływu na wybór łowczego krajowego. Stąd nasze oburzenie, olbrzymie zaniepokojenie. Prawda jest taka, że chce się nas pozbawić decydowania o tym, kogo my sami, z naszych składek, będziemy zatrudniać, kto będzie bezpośrednio gospodarował naszym majątkiem. Mam nadzieję, że jeszcze uda się to zastopować. Nie wiem dokładnie, kto za tym stoi i kto coś takiego wrzucił do tej ustawy o ASF. Muszę powiedzieć, że jest to przedmiotem naszych dyskusji i wręcz apelu do tych wszystkich, którzy jeszcze mogą na to wpłynąć. 15 stycznia będzie nad tym procedował Senat. Mam nadzieję, że jakaś refleksja przyjdzie, że w ten sposób nie należy postępować – zaznaczył.

Takie zapisy w projekcie ustawy świadczą o braku szacunku do myśliwych, którzy nie tylko podejmują wysiłki w celu walki z ASF, ale przez wiele tysięcy godzin społecznie wykonują inne istotne zadania – wskazał gość „Aktualności dnia”.

– Jeżeli nas, myśliwych, w pewnym sensie deleguje się do walki z ASF – ja się z tym jak najbardziej zgadzam, wszyscy myśliwi powinni wspólnie walczyć i przeciwstawiać się rozprzestrzenianiu się tego wirusa – ale z drugiej strony powinien być jakiś szacunek dla tych myśliwych, dla członków Polskiego Związku Łowieckiego. Jesteśmy odpowiedzialni za walkę z ASF, jesteśmy odpowiedzialni za wypłatę odszkodowań łowieckich, jesteśmy odpowiedzialni za szacowanie szkód łowieckich – to są setki, tysiące godzin społecznej pracy wielu tysięcy myśliwych na rzecz dobra tych rolników, którzy te szkody mają. Teraz, w „podziękowaniu” za to wszystko, ktoś wymyślił, że jednak polski myśliwy nie będzie miał prawa, żeby decydować, kogo chce mieć na tym najwyższym stanowisku, czyli łowczego krajowego, a w okręgach – na stanowisku łowczego okręgowego. To jest rzecz niesłychana – powiedział prof. Paweł Piątkiewicz.

Całą rozmowę z prof. Pawłem Piątkiewiczem w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [TUTAJ].

radiomaryja.pl

drukuj