PAP/Radek Pietruszka

[TYLKO U NAS] Min. R. Telus: Zboże do Polski sprowadzały firmy prywatne, nie państwowe. Będziemy dopłacać do utraconych przez polskich rolników korzyści

To Unia Europejska, nie Polska zwolniła z cła Ukrainę. Zboże do naszego kraju sprowadzały różne firmy prywatne, nie państwowe. Mieliśmy firmy, które próbowały nas oszukać, bo sprowadzały tzw. zboże techniczne, które było dodawane do pasz. W tej sprawie prowadzone są pierwsze postępowania prokuratorskie powiedział Robert Telus, minister rolnictwa i rozwoju wsi, w programie „Polski Punkt Widzenia” na antenie TV Trwam.

Ukraińskie zboże, które miało być w Polsce jedynie przechowywane i eksportowane do innych państw, zostało w naszym kraju.

Zboże zostało w Polsce, dlatego że jest niska cena na paryskiej giełdzie. Dzieje się tak, ponieważ od południa Europy napływa zboże rosyjskie. Z jednej strony Unia Europejska nakłada sankcje na Rosję, z drugiej strony pozwala na import zboża z Rosji – zauważył Robert Telus.

Na zwolnienie ukraińskiego zboża z ceł pozwoliła Unia Europejska.

To Unia Europejska, nie Polska, zwolniła z cła Ukrainę. Zboże do naszego kraju sprowadzały różne firmy prywatne, nie państwowe. Mieliśmy firmy, które próbowały nas oszukać, bo sprowadzały tzw. zboże techniczne, które było dodawane do pasz. W tej sprawie prowadzone są pierwsze postępowania prokuratorskie. Dbając o bezpieczeństwo i zdrowie Polaków, zarządziłem kontrolę na granicy każdego towaru, który wpływa do Polski oraz kontrolę w firmach, które to zboże sprowadziły. (…) W Wielki Piątek spotkałem się na granicy z ministrem rolnictwa Ukrainy i rozmawialiśmy o tym, żeby zatrzymać przyjazd zboża do Polski. Mam nadzieję, że w piątek uda się podpisać porozumienie – podkreślił minister rolnictwa i rozwoju wsi.

Minister Robert Telus ma nadzieję, że w Polsce tzw. zboże techniczne nie było wykorzystane do produkcji spożywczej.

W Polsce i w Europie nie istnieje pojęcie tzw. zboża technicznego. Jest to pojęcie ukraińskie. To zboże, które Ukraina kieruje nie do spożycia, nie na paszę, tylko do produkcji alkoholu, biopaliwa. W Polsce do produkcji spożywczej to zboże nie zostało wykorzystane. Myślę, że żaden producent mąki nie odważyłby się użyć tzw. zboża technicznego do produkcji, ponieważ straciłby markę – zaznaczył gość programu „Polski Punkt Widzenia”.

Nie do przewidzenia było, że napływ ukraińskiego zboża zachwieje polskim rynkiem.

Na jesieni zeszłego roku, gdy było dużo zboża, gdy ono taniało, wielu rolników mówiło, żeby poczekać do wiosny, bo zboże będzie droższe. Okazało się inaczej. Mamy sytuację wojenną, która wszystko zmieniła – akcentował Robert Telus.

Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych już rozpoczęła skup zboża od polskich rolników, ale to nie wszystko.

Chcemy eksportować ukraińskie zboże za granicę. Będziemy dopłacać do utraconych korzyści. Z budżetu państwa przeznaczonych jest 600 mln złotych. Kolejne 600 mln zł przeznaczonych zostało na skup. Także Unia Europejska zatwierdziła pomoc w wysokości 29,5 mln euro dla polskich rolników. To jednak wciąż za mało. Będziemy szukać możliwości pozyskania kolejnych środków  – mówił minister rolnictwa i rozwoju wsi.

Tymczasem prezes PKN Orlen, Daniel Obajtek, zapowiedział przyspieszenie produkcji paliwa E10.

To jest paliwo, gdzie będzie więcej biokomponentów ze zboża. Produkcja miała ruszyć w 2026 r., ruszy od stycznia 2024 roku – powiedział gość programu „Polski Punkt Widzenia”.

Rozmowy z rolnikami trwają. We wtorek minister rolnictwa i rozwoju wsi wziął udział w spotkaniu z organizacjami rolniczymi z Polski, Czech, Rumunii, Bułgarii i Słowacji.

Od czerwca Unia Europejska chce przedłużyć zwolnienie z cła Ukrainy. Jeśli to zrobi, dla nas będzie to problemem. Musimy dać narzędzia krajom frontowym. Tu nie chodzi tylko o zboże, ale i o wszystkie produkty spożywcze takie jak: drób, jaja, cukier – podsumował.

radiomaryja.pl

drukuj