fot. PAP/Radek Pietruszka

[TYLKO U NAS] Min. M. Woś: Tam, gdzie współpraca rolnik – leśnik – myśliwy funkcjonuje dobrze, tam nie ma konfliktów, a gospodarka prowadzona jest dużo lepiej

Zawsze na spotkaniach z myśliwymi i leśnikami powtarzam to, że przy Polskim Związku Łowieckim najlepiej sprawdzają się te obszary, gdzie mamy triadę rolnik – leśnik – myśliwy – powiedział minister środowiska Michał Woś podczas piątkowego programu „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam.

W związku z rekonstrukcją rządu część ministerstw zostanie zlikwidowana. Według zapowiedzi, obowiązki należące do usuwanych resortów zostaną przejęte przez pozostałe ministerstwa. Jednym z likwidowanych resortów jest Ministerstwo Środowiska, które zostanie połączone z Ministerstwem Klimatu.

Decyzją rządu Pełnomocnikiem ds. Leśnictwa i Łowiectwa został minister Edward Siarka z Solidarnej Polski. Obecnie funkcja ta działa przy Ministerstwie Środowiska.

– Stanowisko to działa przy ministrze właściwym do spraw środowiska. W momencie, kiedy ministerstwo ulegnie przekształceniu, powstanie Ministerstwo Środowiska i Klimatu, i tam będzie umocowany ten pełnomocnik – powiedział ustępujący minister środowiska Michał Woś.

Premier Mateusz Morawiecki przedstawiając koncepcję nowego rządu, poinformował o utworzeniu Ministerstwa Rolnictwa i Leśnictwa, które przejmie część obowiązków resortu środowiska.

– W ramach tego ministerstwa za pion leśnictwa będzie odpowiadał Pełnomocnik Rządu ds. Leśnictwa i Łowiectwa, czyli pan minister Edward Siarka – wyjaśnił gość programu „Polski punkt widzenia”.

Zgodnie z ogłoszonymi zmianami, obszar leśnictwa zostanie umieszczony w resorcie rolnictwa. Minister Michał Woś wyjaśnił, że „już tak w historii, dokładnie w dwudziestoleciu międzywojennym, było, że Gmach Dyrekcji Naczelnej Lasów Państwowych budowany był ze składek leśników, ale koordynowało tym Ministerstwo Rolnictwa. W ramach produkcji rolnej była też produkcja leśna i łowiectwo”.

Taka koncepcja została przedstawiona przez władze państwa. Polityk poinformował, że Solidarna Polska jako koalicjant PiS-u i Porozumienia przyjął tę decyzję z pokorą.

– Proszę pamiętać o pewnych proporcjach w koalicji. My wiemy, że jest Prawo i Sprawiedliwość, które ma pozycję absolutnie niekwestionowanego lidera największej partii i dwie skromne partie, ale bardzo prężnie działające, czyli Solidarna Polska i Porozumienie. My oczywiście przyjęliśmy to rozwiązanie. Ja widzę też pewne możliwości, zawsze na spotkaniach z myśliwymi i leśnikami powtarzam to, że przy Polskim Związku Łowieckim najlepiej sprawdzają się te obszary, gdzie mamy triadę rolnik – leśnik – myśliwy. Jest tam dobra współpraca, co widać na różnych uroczystościach. Tam, gdzie współpraca rolnik – leśnik – myśliwy funkcjonuje dobrze, tam nie ma konfliktów, a gospodarka prowadzona jest dużo lepiej – wskazał Michał Woś.

Minister swoją opinię uargumentował przykładem walki z ASF. Zdaniem polityka, w miejscach, gdzie współpraca została zacieśniona, tam udało się zredukować populację dzika według norm Komisji Europejskiej.

– Wszyscy mówią o tym, że to Niemcy świetnie radzą sobie z ASF, bo udało im się odstrzelić 800 tys. dzików. Jednak nikt nie mówi o tym, że polski myśliwy średnio odstrzelił ponad 3 sztuki dzika, kiedy niemiecki myśliwy odstrzelił średnio 1,6 – wyjaśnił gość TV Trwam.

W programie poruszono również temat polskich Parków Narodowych, które obecnie podlegają pod resort środowiska. Decyzją rządu nie będą one podlegały pod Ministerstwo Rolnictwa, tak jak będzie to w przypadku lasów, lecz kontrolę nad nimi będzie sprawował resort związany z klimatem.

– Parki Narodowe to jest przede wszystkim kompetencja związana z ochroną przyrody, z Głównym Konserwatorem Przyrody, z Departamentem Ochrony Przyrody i instytucjami powiązanymi (…). Rozwiązanie, że Parki Narodowe będą przy Ministerstwie Klimatu tam, gdzie jest ochrona powietrza, wydaje się być bardziej racjonalne niż przypisanie Parków Narodowych do resortu rolnictwa – ocenił szef resortu środowiska.

 

radiomaryja.pl

drukuj