fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] Min. A. Zalewska: Od kwietnia 2018 r. do września 2019 r. nauczyciele otrzymają razem 21 proc. podwyżki

Jesteśmy gotowi z zapisami ustawy, aby we wrześniu zdążyć wypłacić kolejne podwyżki. Od kwietnia 2018 r. do września 2019 r. nauczyciele otrzymają razem 21 proc. podwyżki. Dla nauczyciela dyplomowanego to jest 708 zł w zasadniczym wynagrodzeniu – powiedziała w programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam minister edukacji Anna Zalewska.

W piątek w Warszawie po raz kolejny zorganizowano „okrągły stół”, gdzie debatowano w sprawie sytuacji w polskiej oświacie. Mimo braku ZNP i OPZZ jest bardzo dużo zainteresowanych – powiedziała Anna Zalewska.

Po decyzjach dotyczących możliwości budżetowych, ale i rozmów ze związkami zawodowymi, jesteśmy gotowi z zapisami ustawy, aby we wrześniu zdążyć wypłacić kolejne podwyżki. Od kwietnia 2018 r. do września 2019 r. nauczyciele otrzymają razem 21 proc. podwyżki. Dla nauczyciela dyplomowanego to jest 708 zł w zasadniczym wynagrodzeniu. To się przełoży na średnie wynagrodzenie w styczniu 2020 r. na ponad 6 tys. zł. Przypomnę, że nauczyciel nie ma tylko zasadniczego wynagrodzenia, ale ma też dodatki – zaznaczyła minister edukacji.

Gość TV Trwam wskazała również na kolejne propozycje rządu.

Zaproponowaliśmy usztywnienie dodatku za wychowawstwo. Wychowawca nie dostanie mniej niż 300 zł. 1000 zł na start dla nauczyciela stażysty. Zwiększyliśmy liczbę godzin do dyspozycji dyrektora, ażeby nauczyciel za każde zajęcia dodatkowe miał zapłacone – to akurat już się stało, ponieważ miesiąc temu podpisałam to rozporządzenie – podkreśliła szefowa MEN.

Jeżeli chodzi o strukturę wynagrodzeń, to my już jesteśmy przy ścianie. Teraz trzeba myśleć o tym, co dalej – dodała.

Musimy myśleć, jak zaplanować podwyżki na przyszłość; jak zadbać o kolejne mechanizmy jakości w edukacji; co z kartą; jaką funkcję powinien pełnić nauczyciel – to są kolejne etapy dyskusji i kolejne zmiany, które musza nastąpić – wskazywała Anna Zalewska.

Minister edukacji odniosła się również do zarzutów Związku Nauczycielstwa Polskiego i Koalicji Europejskiej jakoby „okrągły stół” w sprawie obecnej sytuacji w oświacie nie ma żadnego sensu.

„Okrągły stół” ma ogromne znaczenie. W systemie edukacji, który został stworzony dla dzieci, jest wiele osób, które są podmiotami. Te osoby muszą się widzieć. Tak przez premiera został zaplanowany „okrągły stół” – są tam rodzice, organizacje, stowarzyszenia, partie, kluby, przedstawiciele młodzieży, a nawet samorządy. Kompromis jest wtedy, kiedy wszyscy podejmą decyzję. To jest trudna decyzja, ale ją podejmujemy i razem przy tej decyzji będziemy – zaznaczyła gość „Polskiego punktu widzenia”.

RIRM

drukuj