fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] Marszałek E. Witek: Opozycja do końca nie pogodziła się z werdyktem z 2015 r. Na każdym posiedzeniu Sejmu był ciągły atak

Cztery lata się kończą, a oni do końca nie ustąpili. Na każdym posiedzeniu Sejmu jest ciągły atak. To nie jest normalna debata, to nie jest dyskusja na argumenty, tylko to są inwektywy, które padają z tamtej strony – wskazała Elżbieta Witek, marszałek Sejmu, podczas „Rozmów niedokończonych” w TV Trwam. Gościem programu był także marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

Elżbieta Witek oceniając kończącą się kadencję Sejmu, wskazała, iż był to bardzo trudny czas. Z czego wynikała owa trudność? Marszałek wskazała, że powodem jest to, iż polityczni przeciwnicy obecnej władzy nie pogodzili się z werdyktem z 2015 r. Uznali, że wszystkie metody i środki są właściwe do tego, aby zwalczać demokratycznie wybrany rząd – mówiła.

– Cztery lata się kończą, a oni do końca nie ustąpili. Na każdym posiedzeniu Sejmu jest ciągły atak. To nie jest normalna debata, to nie jest dyskusja na argumenty, tylko to są inwektywy, które padają z tamtej strony. Poziom zachowania posłów obniża się z każdą kadencją. Nie tylko ja to obserwuję, jestem w Sejmie od 14 lat, ale obserwują to także wyborcy – powiedziała gość TV Trwam.

Marszałek Sejmu akcentowała, iż obecna opozycja to tylko i wyłącznie „przeciwnicy polityczni”, a nie „konkurenci”.

– Jeśli konkuruje się ze sobą, to konkuruje się na programy: ja przedstawiam swój, konkurencja polityczna swój, licytujemy się, kto będzie lepszy. Tutaj nie mamy do czynienia z konkurencją polityczną, tylko z przeciwnikami. W tej chwili wytworzył się antyPiS – to jest cała opozycja parlamentarna. W moim przekonaniu opozycja zmarnowała te cztery lata (…). Opozycja nie przygotowała żadnego programu, więc dzisiaj nie mamy się o co spierać, nie mamy nad czym dyskutować – mówiła Elżbieta Witek.

Podsumowania izby dokonał także Marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

– Po raz pierwszy mieliśmy do czynienia z okupacją Sali Sejmowej, wcześniej z okupacją mównicy. W historii nie mieliśmy tego typu zachowań (…). Gdy młodzi ludzie, z którymi często rozmawiam, pytają, co najbardziej mnie zatrwożyło w polityce, to odpowiadam, że właśnie ta okupacja (…). Jednak efekt tego, co robiliśmy przez cztery lata jest dla Polski korzystny. My nie rozdajemy pieniędzy – zatrzymaliśmy wypływ pieniędzy. To dzięki Zjednoczonej Prawicy, dzięki Prawu i Sprawiedliwości, dzięki tym ustawom, które udało nam się wprowadzić w życie (…). My działamy na zlecenie obywateli i w ich interesie, w interesie Polaków. Nie traktujemy tego jako swoją przygodę czy walkę polityczną, tylko traktujemy jako pracę, ciężką pracę, na rzecz ludzi. I udało nam się, pomimo tego oporu. Pomimo tego, że opozycja stwierdziła, iż tylko: „ulica i zagranica”. Nie mieli merytorycznych podstaw do dyskusji. Tak, jak powiedziała pani Marszałek, nie mieli kontrargumentów, do tej pory nie mają swojego logicznego i poukładanego programu (…). Wiele działań opozycji było antydemokratycznych – zaznaczył marszałek Senatu.

radiomaryja.pl

drukuj