fot. TV Trwam News

[TYLKO U NAS] M. Wójcik o sprawie 4-letniej Ines: Rzecznik Praw Obywatelskich staje po stronie ojca, a powinien stanąć przede wszystkim po stronie dziecka, dla którego to jest ogromna trauma

Dla nas jest to rzecz niesłychana, że Rzecznik Praw Obywatelskich, który powinien stanąć przede wszystkim po stronie dziecka, staje po stronie ojca, który ma oczywiście prawa do dziecka i my tego nie kwestionujemy. Ale to nie jest zwykła sprawa. Wywiezienie dziecka, wyciągnięcie nagle ze środowiska z Polski i przewiezienie tysiąc kilometrów stąd to jest ogromna trauma dla dziecka – akcentował Michał Wójcik, wiceminister sprawiedliwości, w czwartkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Trwa batalia o los 4-letniej Ines, która ma zostać zabrana babci i przekazana ojcu z Belgii. Matka dziewczynki zmarła rok temu i od jej śmierci wychowuje ją babcia. [czytaj więcej]  W sprawę zaangażowało się Ministerstwo Sprawiedliwości.

– Staramy się pokazać, że to nie jest zwyczajna sprawa, to nie jest zwykłe wykonanie orzeczenia. To jest sprawa, gdzie po pierwsze, nie ma osoby zobowiązanej do wydania dziecka, czyli matki, bo matka zmarła; po drugie, wydanie dziecka w tej sytuacji, gdzie trzy lata wychowuje się w Polsce, w określonej tożsamości, w określonej kulturze, to może być wielka trauma dla dziecka – podkreślał wiceminister sprawiedliwości.

– Konwencja haska – dokument, na podstawie którego sąd zdecydował, że dziecko ma wrócić na terytorium Belgi – ma przepis (artykuł 13 b), który mówi o tym, że jeżeli powrót dziecka wiązałby się z jakimiś szkodami dla psychiki dziecka, to wówczas sąd ma prawo skorzystać z tego przepisu i może doprowadzić do sytuacji, w której dziecko nie wraca do miejsca swojego pierwszego pobytu. Żaden z sądów niestety nie wziął tego przepisu pod uwagę. Zdecydowano, że dziecko ma wracać – zaznaczył.

Interwencję w tej sprawie podjął Prokurator Generalny, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, który skierował do Sądu Najwyższego tzw. skargę nadzwyczajną. [czytaj więcej

– To dzięki prezydentowi Andrzejowi Dudzie taka instytucja pojawiła się w polskim porządku prawnym. Jeżeli jest jakieś orzeczenie, które jest rażąco niesprawiedliwe, gdzie nie wzięto pod uwagę całości materiału dowodowego, to można złożyć wniosek o przeprowadzenie dowodu przez biegłych z opiniodawczego zespołu specjalistów sądowych, czy takie wywiezienie dziecka naraziłoby je na traumę – mówił Michał Wójcik.

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar skierował do sądu w Radomiu pismo, w którym naciska, aby jak najszybciej doprowadzono do wydania 4-letniej Ines ojcu z Belgii.

– Dla nas jest to rzecz niesłychana, że Rzecznik Praw Obywatelskich, który powinien stanąć przede wszystkim po stronie dziecka, staje po stronie ojca, który ma oczywiście prawa do dziecka i my tego nie kwestionujemy. Ale to nie jest zwykła sprawa. Wywiezienie dziecka, wyciągnięcie nagle ze środowiska z Polski i przewiezienie tysiąc kilometrów stąd to jest ogromna trauma dla dziecka. Nie wiem, dlaczego tak się zachował. Uważam, że pismo powinien wycofać. Adam Bodnar wydał oświadczenie w tej sprawie, w którym nazwał mnie i Rzecznika Praw Dziecka tzw. obrońcami dzieci – oznajmił wiceszef resortu sprawiedliwości.

Ministerstwo Sprawiedliwości nie podważa prawa ojca do wychowania dziecka. Chce jednak, aby w pierwszej kolejności było brane pod uwagę dobro dziewczynki.

– W Polsce naczelną zasadą jest dobro dziecka i niezależnie, czy chodziłoby o dziecko w Polsce, czy w Belgii, czy w jakimkolwiek innym miejscu na świecie, zawsze stałbym na stanowisku, że trzeba patrzeć na to, co jest dobre dla dziecka. Czy jest dobre dla dziecka, jeżeli nie zna języka ojca, a ojciec nie zna języka dziecka? Kiedy dziecko nagle zostanie przewiezione do innego środowiska, nie będzie w stanie powiedzieć, że na przykład je coś boli – zauważył gość „Aktualności dnia”.

Michał Wójcik wskazał na postępowania, które toczą się w sprawie 4-letniej Ines.

– Został złożony wniosek do Sądu Najwyższego, żeby zdecydował o rozstrzygnięciu tej sprawy w ekstraordynaryjnym trybie skargi nadzwyczajnej. Zostały złożone dwa wnioski o wstrzymanie wykonania przymusowego przekazania dziecka ojcu dziecka – to musi rozstrzygnąć sąd okręgowy i będzie się musiał pochylić nad tą sprawą. Został złożony wniosek o zawieszenie postępowania, bo jest kilka elementów dodatkowych – kwestia śmierci matki i brak osoby zobowiązanej do wydania dziecka – poinformował rozmówca Radia Maryja.

Całą rozmowę z Michałem Wójcikiem w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [tutaj]. 

radiomaryja.pl

drukuj