fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] Ks. prof. T. Guz: Taka jest stabilność zdrowotna narodu i społeczeństwa w państwie, jakie jest w nim rolnictwo

Czy zamiast gigantycznych wydatków na ośrodki medyczne w Polsce nie powinniśmy stosownie dofinansować ludzi uprawiających ziemię na wsi, aby produkowali zdrową żywność, zadbali profilaktycznie o zdrowie wszystkich Polaków i tym samym istotnie obniżyli koszty medycyny polskiej? Taka jest stabilność zdrowotna narodu i społeczeństwa w państwie, jakie jest w nim rolnictwo – mówił ks. prof. Tadeusz Guz, filozof i teolog, podczas konferencji „Jeszcze Polska nie zginęła – wieś szansą dla Polski” na WSKSiM w Toruniu.

Ks. prof. Tadeusz Guz zaznaczył, że „wioska” w nauce chrześcijańskiej – w interpretacji katolickiej – stanowi jeden z fundamentów suwerennego państwa. Kapłan przypomniał także, iż świat pogański zawsze uważał pracę fizyczną za rzecz godną pogardy.

– Punktem zwrotnym w historii świata w kwestii obiektywnego zrozumienia prawdy o materii, pracy fizycznej i jej osobowego podmiotu jako człowieka o naturze duchowo-cielesnej, czyli też materialnej, stanowi objawienie się Syna Bożego Jezusa Chrystusa, który jako Bóg i Człowiek podjął osobiście również pracę fizyczną. Został nazwany Synem Cieśli, którym był Józef z Nazaretu (…). Kościół, w którym według obietnicy mieszka realnie w sakramentach świętych Prawdziwy i Osobowy Pan Bóg, stał się wielkim ambasadorem człowieka pracy rolniczej i całej bytowości wioski (…). Można powiedzieć, że biblijny Raj był pierwszą wioską, w której Boski Stwórca umieścił pierwszych ludzi, Adama i Ewę. I zaprosił ich do pracy, która jest bardziej współpracą ze Stworzycielem, aniżeli pracą nad Jego ludzkim dziełem, czyli nad całym stworzeniem. Wysiłek, trud, chwasty są skutkami grzechu pierworodnego, ale nie sama praca jako praca, o czym mówi nam Księga Rodzaju w słowach: „W pocie czoła twego będziesz pozywał chleb. Ziemia ciernie i osty rodzić ci będzie” – mówił gość Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej.

Papież Leon XIII w encyklice „Rerum novarum” pisał: „Pod względem pracy fizycznej już w stanie niewinności nie miał być człowiek zupełnie bezczynnym; tę pracę jednak, którą dobrowolnie, dla przyjemności własnej byłaby wybrała jego wola – później konieczność kazała wykonywać dla ukarania winy nie bez uczucia przykrości”.

– Z tego wynika naturalny i nadprzyrodzony obowiązek pracy. Praca odpowiada naszej naturze i urzeczywistnia w nas to, co nam Pan Bóg Stwórca zawierzył w sensie daru talentów. I ma charakter nadprzyrodzony, o czym zapewnia nas słowo Pisma Świętego: „Jeśli kto nie chce pracować, niech też nie je” (2 Tes 3,10). Celem pracy jest aktualizacja naturalnych uzdolnień, trud i wysiłek, który prowadzi do udoskonalenia oraz jest dla człowieka źródłem zysku i zarobku – powiedział ksiądz profesor.

Teolog przypomniał również nauczanie św. Jana Pawła II: „Wioska jest naturalną ojczyzną rolnictwa, które dostarcza społeczeństwu dóbr koniecznych dla codziennego utrzymania i posiada zasadnicze znaczenie.

– Rolnik odżywia cały naród, żywność jest czymś najważniejszym w porządku natury dla każdego żyjącego człowieka. Taka jest też stabilność zdrowotna narodu i społeczeństwa w państwie, jakie jest w nim rolnictwo. Nie mam wątpliwości, że kondycja współczesnych pokoleń Polaków byłaby istotnie lepszą, gdyby nie karmienie wielu z nich kiepskiej jakości żywnością z obcych supermarketów. Czy zamiast gigantycznych wydatków na ośrodki medyczne w Polsce nie powinniśmy stosownie dofinansować ludzi uprawiających ziemię na wsi, aby produkowali zdrową żywność, zadbali profilaktycznie o zdrowie wszystkich Polaków i tym samym istotnie obniżyli koszty medycyny polskiej? Niech (…) ekonomia oparta na zdrowym rolnictwie jest ekonomia pronarodową i propaństwową (…). Należy głosić i popierać godność pracy, każdej pracy, a zwłaszcza pracy na roli, w której człowiek w sposób tak bardzo wymowny ziemie otrzymaną w darze od Boga czyni sobie poddaną i potwierdza swoje panowanie w widzialnym świecie – wskazał ks. prof. Tadeusz Guz.

RIRM

drukuj