fot. PAP/Tytus Żmijewski

[TYLKO U NAS] Ks. Prof. P. Bortkiewicz TChr: Św. Jan Paweł II w 1991 r. pochylając się nad drugim przykazaniem zdemaskował postawy schizofreniczne, w których deklaracja bycia chrześcijaninem staje się wzywaniem Imienia Pańskiego nadaremno

Pochylając się nad drugim przykazaniem Dekalogu warto zauważyć, że nie godzi się przyznawać do Kościoła katolickiego, do wspólnoty Chrystusa, do wyznawania wiary w Jezusa Chrystusa przyklejając sobie jakąś etykietkę otwartości, postępowości, progresizmu, nowoczesności. Tymi etykietami tak naprawdę usiłuje się zamaskować swoją zdradę, swoje tchórzostwo, swoje odwrócenie się od Boga. „Nie będziesz brał Imienia Pana Boga twego nadaremno”, a gdzieś w Biblii jest też zapisane: „Bóg nie pozwoli z siebie szydzić” – powiedział ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr, etyk, wykładowca UAM i WSKSiM w piątkowym felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” w TV Trwam.

Dekalog jest fundamentem ludzkiego życia. Jest fundamentem w każdym jego wymiarze: przeszłym, teraźniejszym i przyszłym – wskazał ksiądz profesor.

Dekalog został nam przypomniany, wręczony jako program nowego ustroju odrodzonej Polski. Został nam wręczony jako nowa konstytucja dla IV RP, dla Polski odrodzonej po 1989 roku. Trzeba przyznać z bólem, z zażenowaniem, że jest to program, który nie został niestety podjęty. Został odrzucony, co wyrażało się i wyraża na różne sposoby – akcentował w cotygodniowym felietonie wykładowca akademicki.

Ks. prof. Paweł Bortkiewicz wrócił na antenie TV Trwam i Radia Maryja do nauczania św. Jana Pawła II, które Papież wygłosił w Rzeszowie 2 czerwca 1991 roku.

Św. Jan Paweł II przypomniał wartość drugiego przykazania „Nie będziesz brał Imienia Pana Boga twego nadaremno”. Papież mówił wówczas: „Drugie przykazanie Boże powiada: «Nie będziesz brał Imienia Pana Boga twego nadaremno». Zatem jeśli jesteś chrześcijaninem, niech to nie będzie wzywanie Imienia Pańskiego nadaremno. Bądź chrześcijaninem naprawdę, nie tylko z nazwy, nie bądź chrześcijaninem byle jakim. «Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie! (…), lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca»” – cytował kapłan papieża Polaka.

Kiedy wsłuchujemy się w papieskie przesłanie można zauważyć, że to przykazanie posłużyło św. Janowi Pawłowi II do odsłonięcia portretów ludzi, w których życiu była i jest spójność słów i czynów, w których przyznawanie się do Imienia Bożego było i jest potwierdzone realnym życiem – życiem chrześcijańskim – akcentował etyk.

Równocześnie św. Jan Paweł II zdemaskował postawy swoiście schizofreniczne, w których deklaracja bycia chrześcijaninem staje się wzywaniem Imienia Pańskiego nadaremno. Mówił o tym w latach 90’, ale ta diagnoza rozdarcia między słowami a czynami w naszym czasach jest wręcz niezwykle dramatyczna – podkreślił ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

Kiedy odczytuje dziś to przesłanie i tę papieską przestrogę to myślę z jednej strony o tych spośród nas: kapłanach, zakonnikach, ludziach Kościoła, którzy mamy być czytelnymi świadkami Jezusa Chrystusa, solą ziemi, światłością świata. Mówimy często: „Panie, Panie”, a przecież stajemy się powodem zgorszenia, wielu naszych sióstr i braci – mówił duchowny.

– Kiedy przypominam te papieskie słowa, mam na myśli osoby życia publicznego, osoby znane, ustawione na świeczniku. Ludzi, którzy bardzo chętnie deklarują swoją przynależność do Kościoła katolickiego. Deklarują, ale czy ją potwierdzają? Sięgając daleko poza nasze podwórko, można wskazać obecnego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Dumnie jest on wymieniany jako drugi w historii USA katolik na tym urzędzie, ale przecież jest to człowiek, który od początku swojej kadencji, ale także i przed tą kadencją – nie waham się użyć mocnego słowa – bezcześci naukę świętego Kościoła katolickiego, szydzi z niej – wskazał felietonista.

Ks. prof. Paweł Bortkiewicz podkreślił, że warto pochylając się nad tym przykazaniem zauważyć, że nie godzi się przyznawać do Kościoła katolickiego, do wspólnoty Chrystusa, do wyznawania wiary w Jezusa Chrystusa przyklejając sobie jakąś etykietkę otwartości, postępowości, progresizmu, nowoczesności.

Usiłując tymi etykietami tak naprawdę zamaskować swoją zdradę, swoje tchórzostwo, swoje odwrócenie się od Boga. „Nie będziesz brał Imienia Pana Boga twego nadaremno”, a gdzieś w Biblii jest też zapisane: „Bóg nie pozwoli z siebie szydzić” – przypomniał kapłan.

radiomaryja.pl

drukuj