[TYLKO U NAS] Ks. prof. P. Bortkiewicz: Jan Paweł II przekonywał, że możemy mieć odwagę bycia, gdy otworzymy drzwi Chrystusowi

W swojej pierwszej encyklice Jan Paweł II zadał pytanie: czego lęka się współczesny człowiek? Wyjaśnił, że lęka się wytworów własnej pracy, tego, co było aktami jego współczesnego credo, wiary w postęp, moc technologii, ludzkiego geniuszu. Tymczasem Papież od pierwszego dnia swojego pontyfikatu przekonywał, że możemy mieć odwagę bycia, gdy otworzymy drzwi Chrystusowi – powiedział w piątkowym felietonie „Myśląc Ojczyzna” ks. prof. Paweł Bortkiewicz. 

Co oczywiste trwamy w temacie pandemii i jej konsekwencji. Próbujemy dotknąć zjawisk kryzysu i oddzielić jego warstwy. W moim przekonaniu pierwsza spośród tych wymienionych warstw to warstwa kulturowo-religijna. W bieżącym roku przed wydarzeniami Wielkiego Postu uderzyły mnie trzy daty. Po pierwsze, wspominaliśmy rok agonii Jana Pawła II, rok 2005. Przeżywaliśmy 10. rocznicę katastrofy smoleńskiej. Wreszcie ten rok będzie dla wielu rokiem oddzielającym czas przed i po pandemii.

15 lat temu obserwowaliśmy sztukę umierania. 10 lat temu zobaczyliśmy, jak nagła i niespodziana może być śmierć. Dziś przekonaliśmy się, że ta nagła i niespodziana śmierć może zyskać wymiar masowości i powszechności. Ale przecież zjawisko śmierci trwa i będzie trwać. Nie zmienimy go. Możemy natomiast zmieniać nasze podejście.

Czy absurdalnie jest ignorowanie tego, co jest częścią naszego życia? Cierpienia i śmierci. Cierpienie i śmierć dramatycznie upomniały się o swoją obecność. Jan Paweł Ii życzył, by człowiek wyzwolony z lęku, człowiek współczesny, powierzył się bojaźni Bożej. Wydaje mi się, że wydarzenia, które przeżyliśmy stanowią niezwykłe potwierdzenie życzeń Papieża, jego mądrości i prognozy.

W swojej pierwszej encyklice zadał pytanie: czego lęka się współczesny człowiek? Wyjaśnił, że lęka się wytworów własnej pracy, tego, co było aktami jego współczesnego credo, wiary w postęp, moc technologii, ludzkiego geniuszu. Tymczasem Papież od pierwszego dnia swojego pontyfikatu przekonywał, że możemy mieć odwagę bycia, gdy otworzymy drzwi Chrystusowi.

W ostatnich tygodniach przekonaliśmy się bardzo namacalnie, co mogłoby znaczyć, gdyby drzwi zostały na stałe zamknięte Chrystusowi. Przyjmijmy te bolesne doświadczenia jako bolesną prawdę mówiącą coś niezwykle ważnego o naszym życiu.

radiomaryja.pl

drukuj