fot. diecezja.wloclawek.pl

[TYLKO U NAS] Ks. bp W. A. Mering o rosnącej agresji LGBT: Miejmy odwagę wyrażać sprzeciw, nazywać rzeczy po imieniu, nie bojąc się, że nas potem zaatakuje „Gazeta Wyborcza” czy TVN

Miejmy odwagę wyrażać sprzeciw, nazywać rzeczy po imieniu, nie bojąc się, że nas potem zaatakuje „Gazeta Wyborcza” czy TVN. To nie ma żadnego znaczenia. Znaczenie ma, żebyśmy potrafili zdecydowanie stać po stronie prawdy – powiedział ks. bp Wiesław Alojzy Mering, biskup włocławski, w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Ksiądz biskup Wiesław Alojzy Mering odniósł się do zagrożenia dla państwa i człowieka, jakie niesie ze sobą ideologia LGBT.

– To wszystko, czego doświadczyliśmy w 1920 roku, jest jeszcze dużo starsze, bo swoimi korzeniami sięga XVIII-XIX wieku, a zwłaszcza o wszystko, co stało się fundamentem tej tak zwanej Nowej Rosji, czyli bolszewizmu, który dokładnie wcielał w życie te propozycje, jakie zostały już od dziesięcioleci sformułowane w kulturze Europy. To, co się dzieje z LGBT, to jest zagrożenie państwa, narodu, człowieka, a dla nas ludzi wierzących to jest zagrożenie więzi, które Bóg pomyślał między sobą a człowiekiem, bo we wszystkich tych zakresach dokonuje się taka straszna redukcja w dół – rozpoczął gość Radia Maryja.

Traktowanie człowieka jako bytu wydanego na łup swoich pożądań, państwo, które ma się nie mieszać, a ma popierać te postulaty LGBT, religia tym samym jest zanegowana, bo skoro Pana Boga nie ma, to wszystko wolno, to człowiek stawia się w Jego miejsce, a tradycja, historia i kultura mają być poddane ścisłej cenzurze – kontynuował.

– Wszystko to widzimy nie tylko w Europie, ale przecież w Stanach Zjednoczonych: obrazy policjantów klękających w imię tej strasznej, chorej ideologii przed tymi, których powinni ukarać, to były obrazy wstrząsające. Ja bym czegoś takiego nigdy nie chciał zobaczyć w naszym kraju. Zwolennicy LGBT bardzo się obrażają, kiedy im się mówi, że to jest ideologia. Ideologia to jest nic innego jak świadomy światopogląd wprzęgnięty w korzyść, interesy jakiejś grupy ludzi. Tą grupą ludzi mogą być właśnie ci rozmaici dewianci, tak jak to się dzieje teraz, ale to może być całe państwo czy jakaś grupa dążąca do zdobycia władzy – powiedział ks. bp Wiesław Alojzy Mering.

Ideologia jest czymś strasznym, bo jest zaprzeczeniem wolności – oznajmił duchowny.

– Bóg stworzył człowieka jako byt wolny. Nie można być człowiekiem religijnym, jeżeli nie jest się człowiekiem wolnym. Tutaj ideologia zawsze oznacza przymus i jest próbą narzucenia człowiekowi sposobu myślenia, wyrażania się, mówienia, stąd przecież to prawdziwe przekleństwo dzisiejszej kultury, jaką jest poprawność polityczna. Prawie nikt nie ma odwagi poza konserwatystami, narażającymi się na różnego rodzaju zarzuty, nazwać tej sprawy po imieniu. Ideologia służy korzyści jakiejś grupie ludzi dla zdobycia władzy. Ona wtedy swojej kontroli poddaje praktycznie wszystko: przeszłość, kulturę, tradycję, obyczaje, język, historię. To jest idealnie opisane w słynnej książce Orwella „Rok 1984” – stwierdził gość „Aktualności dnia”.

Nam się wydawało przez jakiś czas, że Bogu dzięki ten „Rok” minął i jego proroctwa, wizje się nie spełniły, a tymczasem dzisiaj dokładnie dzieje się to wszystko na naszych oczach – kontynuował.

– Dlatego ta ideologia jest taka sprzeczna z chrześcijaństwem, bo ona wyklucza rozum, intelekt człowieka. Według świętego Tomasza z Akwinu to właśnie rozumiem sprawia, że jesteśmy podobni do Boga, czyli używanie, posługiwanie się intelektem. To jest ta boska władza, którą Bóg dał człowiekowi właśnie po to, żeby kierując się rozumnością, wybierał to, co prawdziwe, dobre i piękne. We wszystkich ideologiach racjonalność jest wyrzucona na margines. Ja myślę, że chyba już nikt poza chrześcijaństwem intelektu nie broni. W myśleniu chrześcijanina musi więc być wyraźnie obecny element racjonalny przy obecnym elemencie religijnym, bo taki jest chrześcijański światopogląd, że on jest zarazem racjonalny i religijny, gdyż bardzo wiele tez chrześcijańskiego światopoglądu ma swoje tezy, które można uzasadnić w sposób czysto naukowy, choćby wszystkie dotyczące Chrystusa – akcentował biskup diecezjalny włocławski.

My nie możemy się tego elementu racjonalnego wyrzec, bo wtedy zaprzeczylibyśmy właśnie tej wielkiej tradycji kulturowej chrześcijaństwa, którą od dwóch tysięcy lat próbuje przenikać świat – oznajmił.

– Kiedyś uczono dzieci od urodzenia szacunku dla każdego człowieka, który wyznaje religie, nawet jeżeli to była religia, której nie podzielaliśmy, to jednak uczono nas szacunku dla człowieka, który się modli, wierzy w Boga, szuka z Nim kontaktu. Teraz stała się straszna rzecz, bo im bardziej chce się uderzyć chrześcijan, tym drastyczniejszych zniewag, drwin dopuszczają się uczestnicy rozmaitych marszów. Ja pytam tych wszystkich ludzi, którzy tam się gromadzą, na Boga! W czym Chrystus szkodzi waszym poglądom, myśleniu i działaniu. To, że mówi, że to nie jest zdrowe i normalne, to prawda, ale przecież nie posyła nikogo z karabinami i nie wsadza do więzień za to, że ktoś jest taki czy inny. Trudno zrozumieć, że to spotyka się z akceptacją społeczną. Myślę o niektórych posłach naszego parlamentu – mówił ks. bp Wiesław Alojzy Mering.

Gdzieś zapodziała się prawda, gdzieś zginęła nam sprawiedliwość. Nie ma już czegoś takiego jak obiektywizm. Wszystko to zostało zastąpione przez ludzkie „Ja” sprowadzone do wiązki przeżyć seksualnych – wskazał kapłan.

– Jeszcze jedyne, co nie jest wstydliwe, to jest właśnie ujawnianie swoich skłonności seksualnych, natomiast ujawnienie religijności, troski o prawdę i zdrową tradycję, to staje się zakazane. Trudno to zrozumieć i myślę, że nie wróży to niczego dobrego także naszemu krajowi. My się opieramy. Dla wielu chrześcijan to, co się stało na Krakowskim Przedmieściu, czy te drwiny z sakramentu, to, co zrobiono z obrazem Matki Bożej, jest obrzydliwe i wstrętne. Bardzo jasno chcę powiedzieć, że tu nie ma żadnej próby wytłumaczenia, bo to nie chodzi o tolerancję, tylko o promowanie tych chorych wzorców i poglądów, które mają drażnić i ranić ludzi, a przecież to i tak w porównaniu z tym, co dzieje się na Zachodzie czy Ameryce, to u nas jest jeszcze łagodniejsze, więc nie wiem, w którą stronę zmierza to szaleństwo i kiedy zostanie położony temu kres – powiedział gość Radia Maryja.

Dla mnie najważniejsze w tej chwili jest budzenie świadomości i oporu wśród ludzi związanych z Kościołem, dla których rodzicielstwo, rodzina, więź z Bogiem, Kościołem i duma z bycia chrześcijaninem mają znaczenie – stwierdził.

– Miejmy odwagę wyrażać sprzeciw, nazywać rzeczy po imieniu, nie bojąc się, że nas potem zaatakuje „Gazeta Wyborcza” czy TVN. To nie ma żadnego znaczenia. Znaczenie ma, żebyśmy potrafili zdecydowanie stać po stronie prawdy, dlatego tak ważne są sprawy typu szkoła. Spotykamy się w tym momencie z tym naszym niepokojem. Zacząć trzeba od ochrony tych najmłodszych, ale to, co dzieje się na uniwersytetach. Moim zdaniem uniwersytety w Polsce są coraz słabsze, kształcenie jest coraz bardziej mizerne. Owszem, są jeszcze rodzynki, które zachowują właściwy poziom, ale tych ludzi się prześladuje, wyrzuca. Dla mnie czymś strasznym było to, że te teorie genderyzmu zostały objęte nauczaniem na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Dzisiaj zatrudnia się dwuznacznych ludzi, a tych jednoznacznych w swoich poglądach się usuwa – oznajmił gość „Aktualności dnia”.

Biskup diecezjalny włocławski odniósł się do dbania o polską tożsamość jako dowód wdzięczności dla Polaków, którzy oddali życie za Ojczyznę.

– Sądzę, że to jest zobowiązanie wobec tych, którzy oddawali swoje życie za Polskę, wolność naszego kraju w 1920 roku. Dzisiaj ta wojna toczy się tak samo. Przypomnijmy sobie prorocze słowa ks. kard. Wojtyły z 1976 roku, kiedy był w USA i mówił, że ta wojna trwa. Prześladowanie chrześcijaństwa wcale nie jest mniejsze niż było w czasach apostolskich. To jest walka na śmierć i życie i to, co boli tak bardzo, to jest fakt, że wielu ludzi daje się uwieść tym prymitywnym ideologiom, bo one potrafią wygodnie urządzić człowieka w życiu, nie każą mu myśleć o prawdzie. Uniwersytet od początku był wspólnotą ludzi szukających prawdy, a dzisiaj szuka się i uprawia to, co jest dobrze widziane, a nie to, co jest prawdziwe – podsumował ks. bp Wiesław Alojzy Mering.

Całą audycję „Aktualności dnia” z udziałem ks. bp. Wiesława Alojzego Meringa można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj