[TYLKO U NAS] Ks. bp T. Bronakowski: Niech w dziele troski o życie nie zrażają nas komentarze tych, którzy celowo ukazują obronę życia jako religijny fanatyzm i budowanie państwa wyznaniowego

Niech nam nigdy nie zabraknie odwagi i entuzjazmu w wielkiej misji obrony życia. Niech w tym dziele nie zrażają nas komentarze tych, którzy celowo ukazują obronę życia jako religijny fanatyzm i budowanie państwa wyznaniowego. To niedopuszczalne i propagandowe przekłamanie. Święty Jan Paweł II pisał: „Ewangelia życia nie jest przeznaczona jedynie dla wierzących. Jest dla wszystkich. Sprawa życia oraz jego obrony i promocji nie jest wyłącznie prerogatywą chrześcijan – powiedział ks. bp Tadeusz Bronakowski, przewodniczący Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych, biskup pomocniczy łomżyński, w felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” na antenie TV Trwam.

Ks. bp Tadeusz Bronakowski zwrócił uwagę na historie życia św. Joanny Beretty Molli i bł. Marianny Biernackiej jako przykłady troski o życie.

– Listopad rozpoczęliśmy piękną uroczystością Wszystkich Świętych. Bardzo wielu tych, którzy od nas odeszli, są już święci i bez reszty przepełnieni Bogiem. Oni już osiągnęli cel swojego życia – zbawienie. W trudnej Chrystofobicznej rzeczywistości, w której przyszło nam żyć, czerpmy siły ze zjednoczenia z Jezusem Eucharystycznym i z modlitwy, aby dawać odważne świadectwo miłości Chrystusa i Jego Kościoła. Naśladujmy w tym świętych, których Kościół dał nam za wzór. Wśród nich szczególne światło, jeśli chodzi o ochronę życia poczętego, zaczerpnijmy od dwóch różnych, a jednocześnie podobnych kobiet. Jedna z nich była wykształconą lekarką żyjącą w Mediolanie w czasach włoskiego boomu gospodarczego. Druga była ubogą i prostą kobietą mieszkającą w małej miejscowości w Lipsku nad Biebrzą na wschodzie Polski w nieludzkich czasach II wojny światowej – rozpoczął gość TV Trwam.

Obie poświęciły siebie, aby mogło narodzić się nowe życie.

– Święta Joanna Beretta Molla odmówiła wyniszczającej terapii, aby ocalić nienarodzone dziecko. Jako lekarka doskonale rozumiała, z czym to się wiąże. Zmarła 7 dni po narodzinach swojej córeczki. Druga kobieta, bł.  Marianna Biernacka, wydała siebie okupantom w zamian za synową, która nosiła pod sercem dziecko. Poszła dobrowolnie na śmierć, aby urodził się jej wnuczek. Niech te dwa przykłady przemawiają stale do sumień ludzi, którzy chcieliby stać się panami życia i śmierci – powiedział ks. bp Tadeusz Bronakowski.

Nam niech nigdy nie zabraknie odwagi i entuzjazmu w wielkiej misji obrony życia – mówił biskup pomocniczy diecezji łomżyńskiej.

– Niech w tym dziele nie zrażają nas komentarze tych, którzy celowo ukazują obronę życia jako religijny fanatyzm i budowanie państwa wyznaniowego. To niedopuszczalne i propagandowe przekłamanie. Święty Jan Paweł II pisał: „Ewangelia życia nie jest przeznaczona jedynie dla wierzących. Jest dla wszystkich. Sprawa życia oraz jego obrony i promocji nie jest wyłącznie prerogatywą chrześcijan. Choć czerpie swe niezwykłe moc i światło z wiary, należy do każdego ludzkiego sumienia, które dąży do prawdy i któremu nie są obojętne losy ludzkości. Życie ma w sobie niewątpliwie coś świętego i religijnego, ale ten jego aspekt nie dotyczy tylko wierzących. Chodzi bowiem o wartość, którą każda ludzka istota może pojąć także w świetle rozumu, dlatego bez wątpienia odnosi się ona do wszystkich” – przytoczył przewodniczący Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych.

Te słowa św. Jana Pawła II jasno wskazują, że obrona życia jest obowiązkiem każdego człowieka. Temu ma służyć prawo zgodne z Dekalogiem – zaakcentował.

– Jeszcze raz trzeba  głośno wypowiedzieć słowa św. Jana Pawła II: „Życie człowieka pochodzi od Boga. Jest Jego darem, Jego obrazem i odbiciem, udziałem w Jego ożywczym tchnieniu, dlatego Bóg jest jedynym Panem tego życia. Człowiek nie może nim rozporządzać. Człowiek nie jest absolutnym władcą i samowolnym sędzią rzeczy, a tym bardziej życia, ale jest sługą planu ustalonego przez Stwórcę. Na tym polega Jego niezrównana wielkość”. Historia Kościoła i świata, a także historia Polski, to w dużej mierze historia świętości – mówił ks. bp Tadeusz Bronakowski.

Jak wyglądałaby nasza ojczyzna, gdyby nie święci broniący życia także w wymiarze troski o trzeźwość? – pytał.

– Gdyby nie było świętego o. Papczyńskiego, św. o.Maksymiliana Marii Kolbego, bł. o. Honorata Koźmińskiego, bł. ks. Bronisława Markiewicza, Sługi Bożego ks. kard. Stefana Wyszyńskiego, Sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego? Te historie tworzyli także święci, których imion nie znamy, ale których wspaniałe życie dobrze znał Bóg. To byli święci kapłani, rodzice i nauczyciele, to także święci rolnicy, naukowcy, urzędnicy, rzemieślnicy. Dzięki nim nasz naród szedł przez wieki wierny Chrystusowi, Maryi i Kościołowi. Współczesny świat i nasza ojczyzna potrzebują świętych, aby powstrzymać powódź zła i demoralizacji, która niszczy nasze rodziny i społeczeństwo. W adhortacji o powołaniu do świętości w świecie współczesnym „Cieszcie się i radujcie” papież Franciszek napisał: „Świętość jest najpiękniejszym obliczem Kościoła. Nie bój się świętości, nie odbierz ci ona sił, życia ani radości. Świętość chrześcijańska to nic innego jak życie pełnią miłości”. Kroczmy, Kochani, odważnie tą drogą, a osiągniemy cel naszego życia, czyli Niebo – podsumował ks. bp Tadeusz Bronakowski.

radiomaryja.pl

drukuj