[TYLKO U NAS] K. Głębocki: Wyrazem jedności w UE byłaby rezygnacja Niemiec z Nord Stream 2

Wyrazem jedności (w Unii Europejskiej – przyp. red.) byłaby rezygnacja Niemiec z Nord Stream 2. W tej chwili nie ma takich deklaracji, ale Niemcy są pod coraz większą presją, również ze strony Stanów Zjednoczonych – powiedział poseł Prawa i Sprawiedliwości Konrad Głębocki w rozmowie z red. Szymonem Kozupą z TV Trwam News.

Polityk powiedział w kontekście wizyty kanclerz Angeli Merkel w Polsce, że „w Berlinie następuje refleksja, że Polska jest zbyt ważnym partnerem, żeby mogła być ignorowana, nawet wtedy, gdy zaczyna mówić własnym głosem, kiedy zaczyna bronić własnych interesów”.

– W Niemczech odzywają się głosy, że jednak Angela Merkel popełniła błąd otwierając granice i decydując o tym samodzielnie, z pogwałceniem zresztą szeregu różnych przepisów, także i unijnych. (…) Ta wypowiedź z wczoraj kanclerz Angeli Merkel, że Polska też przyjmuje imigrantów, jest – myślę – wyrazem refleksji. Sądzę, że Niemcy, które obserwują to, co się dzieje w różnych państwach unijnych, zaczynają dostrzegać coraz bardziej, że Polska jest takim stabilnym punktem w Unii Europejskiej. Mamy własne zdanie na temat przyszłości Unii, ale myślę, że ono coraz bardziej jest zbliżone do zdania Niemiec. Takie zapędy federalistyczne, parcia do tego, żeby integrację coraz bardziej pogłębiać jest coraz słabsze w Niemczech – wskazał.

W czasie wizyty kanclerz Niemiec w Polsce doszło do spotkania pomiędzy szefami rządów obu państw. Mateusz Morawiecki i Angela Merkel podczas wspólnej konferencji prasowej zgodzili się, że dla przyszłości Unii Europejskiej kluczowe jest zagwarantowanie jej jedności.

Poseł Konrad Głębocki zaznaczył, że „wyrazem jedności byłaby rezygnacja Niemiec z Nord Stream 2”.

– W tej chwili nie ma takich deklaracji, ale Niemcy są pod coraz większą presją, również ze strony Stanów Zjednoczonych. Nie mówiąc już o tym, że Polska, państwa bałtyckie, bardzo jednoznacznie w tej sprawie się wypowiadają. Mam nadzieję, że dojdzie do tego, że Niemcy z tego projektu się wycofają. (…) Uważam, że próba realizacji projektu Nord Stream 2 podważa wiarygodność Niemiec w ramach Unii Europejskiej jako wiarygodnego partnera, który ma bardzo duże znaczenie gospodarcze, także coraz większe polityczne, ale ta wiarygodność jest nadszarpnięta – mówił polityk.

– Nie wiem, dlaczego Niemcy prą do tego projektu, który oczywiście nie ma żadnego uzasadnienia ekonomicznego. To jest projekt czysto polityczny i to jest tym gorsze, ponieważ z historii dobrze wiemy, że sojusz rosyjsko-niemiecki zawsze – nie tylko dla Polski, ale dla całej Europy Środkowo-Wschodniej – kończył się bardzo źle – dodał.

RIRM

drukuj