fot. PAP/Grzegorz Michałowski

[TYLKO U NAS] J. Podgórski o protestach rolników: Każdemu z problemów rolników dałoby się zapobiec, gdyby resort rolnictwa słuchał specjalistów, a nie aktywistów „ekologicznych”

Każdemu z tych problemów dałoby się zapobiec, gdyby resort rolnictwa słuchał specjalistów, a nie aktywistów „ekologicznych”. Zapewne poszlibyśmy drogą duńską i wybili wszystkie dziki w naszym kraju, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się ASF. Gdyby resort słuchał, o co prosili specjaliści i dofinansował Inspekcję Weterynaryjną – dużo łatwiej byłoby sobie poradzić z epidemią grypy ptaków. Gdyby resort rolnictwa wreszcie poszedł po rozum do głowy i dopuścił, dostosowane w innych krajach, szczepionki dla zwierząt futerkowych – dziś nie trzeba byłoby wybijać ich stad, pozostawiając hodowców bez praw do odszkodowań – powiedział Jacek Podgórski, dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej we wtorkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Zakończył się protest rolników w Srocku, którego organizatorem była AGROunia. Jacek Podgórski podkreślił, że Instytut Gospodarki Rolnej wspierał działania rolników.

– Spraw jest co niemiara. Na początku, w imieniu Instytutu Gospodarki Rolnej, chciałbym wyrazić akt pełnej solidaryzacji z rolnikami, protestującymi pod Srockiem. Są to hodowcy trzody chlewnej, ale również przedstawiciele sektora drobiarskiego. Są tam także przedstawiciele innych działów hodowlanych, a także sektora upraw, bo tak naprawdę problemy jednego sektora rolnego odbijają się bardzo silnie na innych sektorach – zaznaczył Jacek Podgórski.

Gość „Aktualności dnia” ocenił, że protest rolników jest jak najbardziej zrozumiały.

–  Z hasłami obrony Polski przed ASF i ptasią grypą, z hasłami prośby o uzyskanie odszkodowań za likwidowanie stad zwierząt, protestują rolnicy pod Piotrkowem Trybunalskim i trzeba tym rolnikom przyznać rację. To, co dzieje się w ostatnich latach, czyli masowa likwidacja całych gospodarstw trzody chlewnej, rok rocznie powracające problemy z grypą ptaków, które dziesiątkują gospodarstwa drobiarskie w naszym kraju, który jest przecież liderem w sektorze hodowli drobiu w Unii Europejskiej. Jeszcze wybijanie stad zwierząt futerkowych. To są rzeczy, na które trudno dziś patrzeć i nie powinny mieć miejsca w cywilizowanym kraju – akcentował dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej.

Zdaniem Jacka Podgórskiego resort rolnictwa słucha opinii aktywistów „ekologicznych” zamiast specjalistów i ekspertów rolnictwa – samych gospodarzy.

– Każdemu z tych problemów dałoby się zapobiec, gdyby resort rolnictwa słuchał specjalistów, a nie aktywistów „ekologicznych”. Zapewne poszlibyśmy drogą duńską i wybili wszystkie dziki w naszym kraju, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się ASF. Gdyby resort słuchał, o co prosili specjaliści i dofinansował Inspekcję Weterynaryjną – dużo łatwiej byłoby sobie poradzić z epidemią grypy ptaków. Gdyby resort rolnictwa wreszcie poszedł po rozum do głowy i dopuścił dostosowane w innych krajach szczepionki dla zwierząt futerkowych – dziś nie trzeba byłoby wybijać ich stad, pozostawiając hodowców bez praw do odszkodowań – zwrócił uwagę gość audycji.

Dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej poinformował, że organizacja wspierająca rolników przygotowuje się do kampanii społecznych, podczas których będzie prowadziła rozmowy z rolnikami i edukowała mieszkańców miast, którzy przedstawiają gospodarzy w bardzo złym świetle.

– Instytut Gospodarki Rolnej otwiera drugi front, drugą flankę protestu. Staramy się tłumaczyć, dlatego prowadzimy dwie kampanie. jedna skierowana jest do środowiska wiejskiego, a druga do środowiska miejskiego. Pierwsza to inicjatywa „Rolnicy w sieci”, gdzie staramy się za pomocą nowoczesnych narzędzi multimedialnych opowiadać o wszystkich  najważniejszych zagrożeniach, które dziś stoją przed polską wsią. (…) Druga kampania to „Tłumaczymy miastu wieś”. W ostatnich latach we wszystkich mainstreamowych mediach starano się antagonizować środowisko wiejskie. Starano się kreować różne konflikty, przedstawiając rolników często jako barbarzyńców. (…) Staramy się odwrócić tę fałszywą narrację – tłumaczył Jacek Podgórski [więcej]. 

Gość Radia Maryja wyraził nadzieję, że zaplanowana kampania społeczna odkłamie rzeczywistość, ponieważ rolnicy są dziś w złym otoczeniu.

– Mamy nadzieję, że prowadzone przez nas kampanie odkłamią rzeczywistość. Rolnicy są dziś naprawdę w złym otoczeniu. Z jednej strony atakowani są przez organizacje antyhodowlane, z drugiej strony muszą mierzyć się ze skutkami ekonomicznymi pandemii COVID-19. Rolnicy są jedną z najbardziej pominiętych grup zawodowych w Polsce, jeżeli chodzi o pomoc i wsparcie. Dodatkowo gigantyczne problemy stwarzają inicjatywy zakazu chowu klatkowego i strategii Europejskiego zielonego Ładu – ocenił dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej.

Całą rozmowę z Jackiem Podgórskim, dyrektorem Instytutu Gospodarki Rolnej, można odsłuchać [tutaj] 

radiomaryja.pl

drukuj