[TYLKO U NAS] J. Dziedziczak o Polakach na Białorusi: Polska o Was pamięta. Polska w sposób szczególny obserwuje sytuację na Białorusi

Pamiętamy o Was, Polska o Was pamięta. Polska w sposób szczególny obserwuje sytuację na Białorusi z bardzo mocnym podkreśleniem troski sytuacji naszych rodaków na Białorusi. Obserwujemy, że wielu naszych rodaków, którzy od lat z wielkim poświęceniem kultywują polską kulturę, polską historię, polskie tradycje i wreszcie polski język są obywatelami Białorusi. Są to Polacy, którzy nigdy nie wyjechali z Polski, to granice naszego kraju się zmieniały. Takich obywateli określamy Polakami za granicą. Są oni lojalni wobec kraju, w którym mieszkają. Czynnie angażują się w te wszystkie wydarzenia mówił Jan Dziedziczak, pełnomocnik rządu ds. Polonii i Polaków za granicą w poniedziałkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Obywatele Białorusi, którzy wywodzą się ze środowisk patriotycznych i niepodległościowych wykazują dużą życzliwość i jedność z Polakami.

– Ważne jest to, że środowiska patriotyczne, niepodległościowe, proeuropejskie są w dużej mierze pozytywnie nastawione wobec Polski. Białoruś jest krajem, który lubi Polaków, jest życzliwie nastawiona wobec naszego państwa. Tutaj nie ma takich sytuacji – jak na Ukrainie – do tendencji antypolskich, kultu zbrodniarzy odpowiedzialnych za ludobójstwo wołyńskie. Tego typu problemów na Białorusi nie ma – podkreślił Jan Dziedziczak.

Manifestacje na Białorusi trwają od ponad tygodnia. Dziś pojawiły się również informacje o strajkach w państwowej telewizji i zakładach w Salihorsku.

– Sytuacja na Białorusi jest bardzo dynamiczna. My, jako Polska chcemy robić wszystko, co w naszej mocy, aby doprowadzić do tego, żeby Białorusini mogli decydować o swoim losie. Wierzymy w demokrację i wolność, sprzeciwiamy się reżimom, ale pamiętajmy też, że wolna i demokratyczna Białoruś jest w interesie Polski. Chcielibyśmy, żeby na wschód od naszych granic był pokojowy kraj, który wierzy w te same wartości, co Polska i kraje cywilizacji europejskiej. Stąd nasze zaangażowanie. W tym kierunku dużo zrobił premier Mateusz Morawiecki – mówił gość „Aktualności dnia”.

Były minister spraw zagranicznych wskazał na ogromne zaangażowanie Mateusza Morawieckiego, który doprowadził do spotkania Rady Europejskiej w najbliższą środę.

– Bezprecedensowe zaangażowanie premiera Mateusza Morawieckiego w sytuację na Białorusi. Wykonał on gigantyczną pracę. Jego apele do Unii Europejskiej doprowadziły do tego, że w najbliższą środę spotkają się przywódców Wspólnoty, czyli Rada Unii Europejskiej. Jest to wyraźny sygnał, że UE się obudziła. To także wskazówka na to, że ten proces ma szansę na sukces. Należy użyć wszystkich możliwych narzędzi, aby ten sukces osiągnąć – zaznaczył pełnomocnik rządu ds. Polonii i Polaków za granicą.

Manifestacje na Białorusi wskazują, że obywatele tego kraju nie zaakceptują przywództwa Alaksandra Łukaszenki. Swiatłana Cichanouska wydała oświadczenie, że jest gotowa zostać liderem Białorusi [więcej].

– Na Białorusi nie ma w tej chwili liderów. Kto zapanuje nad tym entuzjazmem społecznym? Pamiętajmy, że z punktu widzenia Rosji najważniejsze jest to, aby liderem był ktoś słaby i podległy wpływom Moskwy, aby Białoruś była pod strefą wpływów. Jeżeli Rosja zdecyduje, że Łukaszenka nie jest wystarczający dla ich interesów, to nie będą go bronić tylko wymienią na inną marionetkę prorosyjską. Tu jest klucz – zauważył polityk.

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka zadeklarował w poniedziałek, że jest gotów podzielić się kompetencjami szefa państwa, „jednak nie pod presją i nie poprzez ulicę” [więcej].

Całą rozmowę z Janem Dziedziczakiem w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj