fot. PAP/EPA

[TYLKO U NAS] J. Budziaszek: W przypadku A. Dudy jednej rzeczy nie można kwestionować – że przyznaje się do Pana Boga. To oznacza, że będzie wprowadzał w naszym kraju prawo Boże

Nawet gdybym miał bardzo dużo pretensji do dzisiejszego pana prezydenta Dudy, gdzie popełnia takie czy inne błędy, to jednej rzeczy nie można kwestionować – że on się przyznaje do Pana Boga. Dla mnie to jest główny argument. A jeżeli ktoś się przyznaje do Pana Boga, to znaczy, że będzie wprowadzał w naszym kraju prawo Boże – mówił w czwartkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Jan Budziaszek, inicjator  „Jednego Serca Jednego Ducha”.

Jan Budziaszek to jedna z wielu osób, która podpisała się pod apelem środowisk niepodległościowych, narodowych i chrześcijańskich do polskich patriotów ws. poparcia kandydatury prezydenta Andrzeja Dudy. „Obóz patriotyczny, pomimo podziałów i wzajemnych krzywd, musi w obecnym starciu cywilizacji zjednoczyć siły przy urzędującym Prezydencie RP i dostrzec w tym wyborze >>obowiązek polski<<” – zaznaczono w apelu [więcej].

W niedzielę Polacy zadecydują, czy będziemy narodem Matki Bożej – wskazał Jan Budziaszek.

– Przekonamy się w niedzielę wieczorem, czy wystarczyła już ilość modlitwy w Polsce, żeby w Polsce panowała tradycja i Duch Boży, czy też nie. (…) Jeżeli prezydentem pozostanie pan dr Andrzej Duda, to pierwsze, o co się zapytam, czy rzeczywiście będzie wprowadzał prawo Boże w naszym kraju. Tzw. konkurentowi nie muszę zadawać takiego pytania, bo on już się sam opowiedział wcześniej, że jest za aborcją, że jest za małżeństwami homoseksualnymi i że jest za produkcją ludzi w laboratoriach. Tu mam jasność. Głoszę takie hasło, że albo Polska będzie Chrystusowa, czyli Matki Bożej, albo jej wcale nie będzie – podkreślił.

W przypadku obecnego prezydenta, mimo popełnianych błędów, jednej rzeczy nie można kwestionować – przyznawania się do Pana Boga – zwrócił uwagę gość „Aktualności dnia”.

– Nawet gdybym miał bardzo dużo pretensji do dzisiejszego pana prezydenta Dudy, gdzie popełnia takie czy inne błędy, to jednej rzeczy nie można kwestionować – że on się przyznaje do Pana Boga. Dla mnie to jest główny argument. A jeżeli ktoś się przyznaje do Pana Boga, to znaczy, że będzie wprowadzał w naszym kraju prawo Boże – zaznaczył inicjator „Jednego Serca Jednego Ducha”.

Każdy Polak powinien zastanowić się, komu bardziej ufa: Panu Bogu czy mamonie – powiedział Jan Budziaszek.

– Jeżeli my w ogóle przyznajemy się do chrześcijaństwa jako naród, to dla mnie nie ma ważniejszej informacji na kuli ziemskiej, jak głos samego Boga żywego. Dzisiaj w Ewangelii przeczytałem, że Jezus powiedział do swoich apostołów: „Idźcie i głoście, bliskie jest królestwo niebieskie”, „uzdrawiajcie chorych” itd. (…) My wszyscy w Polsce musimy w tę niedzielę zadecydować. To jest sprawa życia i śmierci. Tu nie ma żartów. (…) Ważą się losy nie tylko naszego życia tu, na ziemi, ale i losy naszych dusz – akcentował gość Radia Maryja.

Całą rozmowę z Janem Budziaszkiem w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [TUTAJ].

 

radiomaryja.pl

drukuj