PAP/EPA

[TYLKO U NAS] Dr P. Więckowski: Chiny mogą wyjść z założenia, że skoro świat Zachodu poparł Tajwan, to teraz Pekin poprze Rosję w wojnie rosyjsko-ukraińskiej

Pekin może wyjść z takiego przeświadczenia, że jeżeli Waszyngton, czyli świat Zachodu, dał Chinom prztyczka w nos, popierając tzw. zbuntowaną prowincję, czyli Tajwan, to teraz Chiny dadzą większego prztyczka w nos Zachodowi i poprą Rosję w wojnie rosyjsko-ukraińskiej. W jaki sposób ją poprą? Czy oficjalnie będą dostarczać broń stronie rosyjskiej? Czy oficjalnie będą dostarczać produkty na rynek rosyjski, których na tymże rynku brakuje ze względu na zachodnie sankcje i zachodnie embargo? To już pokaże przyszłość – mówił w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja dr Paweł Więckowski z Instytutu Historii Wojskowości Akademii Sztuki Wojennej.

Trwa agresja Rosji na Ukrainę. Rosyjska ofensywa wyraźnie zwolniła, jednak w mediach dużo mówi się o ataku na rosyjski obóz filtracyjny w Ołeniwce na wschodzie Ukrainy, w wyniku którego zginęło wielu ukraińskich jeńców wojennych. Ukraina oskarża Rosję o użycie w tym ataku zakazanej broni termobarycznej.

Broń termobaryczna to niebezpieczna broń mająca bardzo dużą siłę wybuchu – wyjaśnił dr Paweł Więckowski.

– Sama eksplozja trwa znacznie dłużej aniżeli inne wybuchy będące efektem użycia innego rodzaju broni. Do tego przy wybuchu broni termobarycznej dochodzi bardzo wysoka temperatura, gdyż palą się tam różnego rodzaju środki chemiczne, które wysysają tlen. A gdy wysysają tlen, niestety wysysają i wszystko inne dookoła: obiekty, a także istoty żywe – ludzi, zwierzęta itd. Wysoka temperatura i ogromne ciśnienie, które powstają po wybuchu bomby termobarycznej, powodują gigantyczne i niewyobrażalne zniszczenia. Najgorsze jest to, że przed tego typu bronią niestety nie ma ucieczki. Śmierć w wyniku użycia broni termobarycznej jest wręcz potworna. To jest wyjątkowo straszna śmierć będąca czymś w rodzaju wysysania całego człowieka przez eksplozję. Dochodzi do łamania kości, do strasznych obrażeń wewnętrznych – tłumaczył.

Rosja to również państwo posiadające duży arsenał broni jądrowej. Kwestia zagrożenia użycia przez Moskwę broni jądrowej to wiodący temat odbywającej się w Nowym Jorku konferencji przeglądowej stron Układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej (NPT).

– To zagrożenie tak naprawdę wisi w powietrzu od dobrych kilkudziesięciu lat, od czasów zimnej wojny, od wyścigu zbrojeń pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Związkiem Radzieckim, od podziału świata na strefę komunistyczną oraz demokratyczną. Myśleliśmy, że groźba wojny nuklearnej umarła wraz ze Związkiem Radzieckim, kiedy „czerwona zaraza zdechła”, ale niestety – jak widać – „czerwona zaraza” w postaci „rosyjskiej hydry” się odradza. Widzimy to w rosyjskiej napaści na Ukrainę. Czy to rozprzestrzeni się na większą skalę i dojdzie do wybuchu wojny atomowej? Trudno mi jest w tej chwili cokolwiek powiedzieć. Informacje, które płyną ze świata, z gabinetów polityków, przywódców światowych, są bardzo sprzeczne i bardzo niejednoznaczne. Jedno jest pewne: Rosja jest mocarstwem atomowym, tak jak Chiny są mocarstwem atomowym i Stany Zjednoczone są mocarstwem atomowym – zaznaczył historyk z Instytutu Historii Wojskowości Akademii Sztuki Wojennej.

Rosyjski arsenał jądrowy to „spadek z czasów ZSRR” i czasów zimniej wojny – wskazał gość „Aktualności dnia”.

– W 1994 roku, na mocy układów pokojowych między Rosją a Ukrainą – to był układ mający na celu przejęcie przez Rosję ukraińskiego arsenału atomowego, który znajdował się na Ukrainie jeszcze w czasach ZSRR, kiedy to obecnie niepodległe państwo było jedną z republik sowieckich – Rosja przejęła tysiące sztuk wyrzutni i bomb atomowych z Ukrainy. Z całą pewnością nie zniszczyła ich, tylko zaopatrzyła w ten sposób swój arsenał. Rosja posiada więc potężną broń nuklearną – podkreślił.

Agresja Rosji na Ukrainę to nie jedyne wydarzenie, które w ostatnim czasie budzi niepokój opinii publicznej. Z wizytą na Tajwanie przebywała spiker amerykańskiej Izby Reprezentantów, Nancy Pelosi, co spotkało się ze zdecydowanym sprzeciwem ze strony Chińskiej Republiki Ludowej, która uważa Tajwan za „zbuntowaną prowincję”.

– Interesujące jest to, czy to była wizyta oficjalna, czy to była wizyta nieoficjalna. Nie znalazłem tego typu informacji. Jeśli chodzi o samą Nancy Pelosi, jest ona spikerem Izby Reprezentantów. Kto to jest spiker Izby Reprezentantów? Jest to przewodniczący niższej izby amerykańskiego Kongresu, ktoś w rodzaju naszego marszałka Sejmu, ponieważ w USA przewodniczącym Senatu jest wiceprezydent, natomiast Pelosi jako spiker, czyli taka amerykańska pani marszałek, jest tak naprawdę trzecią osobą w państwie. (…) Czy jest więc to wizyta pod egidą czy opieką samego rządu USA? Nie byłbym pewien. Gdyby faktycznie była to oficjalna wizyta rządu amerykańskiego, to powinien tam być sekretarz stanu Stanów Zjednoczonych, który pełni funkcję naszego odpowiednika ministra spraw zagranicznych – zwrócił uwagę dr Paweł Więckowski.

W reakcję na wizytę Nancy Pelosi na Tajwanie strona chińska ogłosiła przeprowadzenie ćwiczeń wojskowych z użyciem ostrej amunicji na wodach i przestrzeni powietrznej wokół wyspy, które mają trwać od 4 do 7 sierpnia.

– Chiny oczywiście prężą muskuły, są mocarstwem. Uważają się za państwo przodujące w Azji. Jest to druga potęga gospodarcza świata, a niektórzy uważają, że pierwsza (…) Ciekawe jest natomiast, w jaki sposób Chiny zareagują – czy zareagują tylko tymi manewrami, by pokazać siłę swojej armii w tym regionie, czy może zdecydują się na manewr jeszcze większego poparcia Rosji w wojnie rosyjsko-ukraińskiej. Pekin może wyjść z takiego przeświadczenia, że jeżeli Waszyngton, czyli świat Zachodu, dał Chinom przytyczka w nos, popierając tzw. zbuntowaną prowincję, czyli Tajwan, to teraz Chiny dadzą większego prztyczka w nos Zachodowi i poprą Rosję w wojnie rosyjsko-ukraińskiej. W jaki sposób ją poprą? Czy oficjalnie będą dostarczać broń stronie rosyjskiej? Czy oficjalnie będą dostarczać produkty na rynek rosyjski, których na tymże rynku brakuje ze względu na zachodnie sankcje i zachodnie embargo? To już pokaże przyszłość – podsumował gość Radia Maryja.

Całą rozmowę z dr. Pawłem Więckowskim w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [tutaj].

 

radiomaryja.pl

 

drukuj

Tagi: ,

Drogi Czytelniku naszego portalu,
każdego dnia – specjalnie dla Ciebie – publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła i naszej Ojczyzny. Odważnie stajemy w obronie naszej wiary i nauki Kościoła. Jednak bez Twojej pomocy kontynuacja naszej misji będzie coraz trudniejsza. Dlatego prosimy Cię o pomoc.
Od pewnego czasu istnieje możliwość przekazywania online darów serca na Radio Maryja i Tv Trwam – za pomocą kart kredytowych, debetowych i innych elektronicznych form płatniczych. Prosimy o Twoje wsparcie
Redakcja portalu radiomaryja.pl