fot. radio.lublin.pl

[TYLKO U NAS] Dr L. Popek: Gdy szukamy śladów na Ukrainie o tych, którzy ratowali Polaków, często spotykamy się z tym, że miejscowi boją się mówić, bo ci, którzy wtedy mordowali, są tam teraz uważani za bohaterów

Takich sprawiedliwych rzeczywiście było dużo. Pisali na ten temat najpierw Leon Karłowicz, Romuald Niedzielko. Jest już jakaś literatura na ten temat i wiemy, że tacy sprawiedliwi Ukraińcy byli. Szkoda, i należy na tym ubolewać, że obecnie, gdy szukamy śladów na Ukrainie o tych, którzy zapisali się tak pięknie, ratując Polaków, często spotykamy się z tym, że miejscowi boją się wspominać, mówić, bo ci, którzy wtedy mordowali, są tam teraz uważani za bohaterów – powiedział dr Leon Popek z Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN w czwartkowej audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Dr Leon Popek zwrócił uwagę, że do dzisiaj około 95 procent Polaków zamordowanych na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej nie ma mogiły, krzyża.

– W większości około 95 procent Polaków zamordowanych i na Wołyniu, i w Małopolsce Wschodniej do dzisiaj nie ma krzyża, nie ma mogiły, nie miało katolickiego pochówku. Dopiero od niedawna w Instytucie Pamięci Narodowej opracowujemy taką bazę miejsc pamięci. Nanosimy te miejsca, liczymy, ile osób zginęło, gdzie, w jakich okolicznościach. Dodajemy do tego zdjęcia, dokumenty oraz zdjęcia satelitarne, jeżeli są, żeby można było kiedyś dotrzeć do tych miejsc. Oczywiście to wszystko wymaga weryfikacji w terenie – mówił gość Radia Maryja.

To jest najtrudniejsze zadanie, które nas czeka – wskazał historyk.

– Trudne m.in. dlatego, że odchodzą ostatni świadkowie, którzy jeszcze pamiętają, którzy wtedy byli dziećmi, a dzisiaj mają już często po 90 i więcej lat. Ci ostatni świadkowie mogliby powiedzieć, wskazać te miejsca, stąd też wywiady z nimi, zbieranie od nich relacji, a nieraz już od ich dzieci i wnuków. Są stworzone szkice sytuacji, żeby po prostu przybliżyć chociaż to miejsce, gdzie leżą Polacy. Nie będzie to zadanie łatwe, dlatego że strona ukraińska nie wydaje zgód na poszukiwania i ekshumacje – powiedział dr Leon Popek.

W najbliższą sobotę w Parku Pamięci Narodowej w Toruniu upamiętnieni zostaną bohaterscy Ukraińcy, którzy ratowali Polaków z rąk swoich banderowskich pobratymców.

– Znam ten temat doskonale, bo od kilkunastu lat chodził mi po głowie i próbowałem coś w tej kwestii zrobić. Myślałem o upamiętnieniu Ukraińców, którzy nieraz z narażeniem życia swojego i swojej rodziny ratowali Polaków. Sam pochodzę z takiej rodziny ze strony mojego ojca, gdzie Ukrainiec Ivan Potocki w miejscowości Arsenowicze uratował moją babcię Franciszkę Popek przed śmiercią (…). Takich sprawiedliwych rzeczywiście było dużo. Pisali na ten temat najpierw Leon Karłowicz, Romuald Niedzielko. Jest już jakaś literatura na ten temat i wiemy, że tacy sprawiedliwi Ukraińcy byli. Szkoda i należy na tym ubolewać, że obecnie, gdy szukamy śladów na Ukrainie o tych, którzy zapisali się tak pięknie, ratując Polaków, często spotykamy się z tym, że miejscowi boją się wspominać, mówić, bo ci, którzy wtedy mordowali, są tam teraz uważani za bohaterów – wskazał gość „Aktualności dnia”.

Całą audycję „Aktualności dnia” z udziałem dr. Leona Popka można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj