fot. PAP/Wojtek Jargiło

[TYLKO U NAS] Dr K. Kawęcki: Wprowadzenie certyfikatu szczepień zagraża wolności jednostki, a segregacja osób według kryteriów szczepionkowych rodzi pytanie o zgodność z konstytucją

Wprowadzenie certyfikatu szczepień jest sprzeczne z deklarowaną dobrowolnością szczepień. Niewątpliwie zagraża wolności jednostki, a segregacja osób według kryteriów szczepionkowych rodzi pytanie o zgodność z konstytucją. Unia Europejska zapewnia co prawda, że osoby niezaszczepione nie zostaną pozbawione prawa do swobodnego przemieszczania się, ale będą ewidentne utrudnienia. Nie tylko w przemieszczaniu się, ale również w dostępie do wielu instytucji – podkreślił dr Krzysztof Kawęcki, historyk i politolog, podczas sobotnich „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Politolog wskazał, że ostatnie dni przynoszą bardzo niepokojące sygnały związane z postępującym procesem federalizacji Unii Europejskiej. Nieformalny szczyt unijnych szefów i rządów, który zakończył się w sobotę 8 maja, miał przede wszystkim zająć się deklaracją przedstawiającą wizję cyfrowo-ekologicznej transformacji Europy. Co to oznacza dla obywateli państw członkowskich?

– Program „Cyfrowa Europa” oznacza wprowadza wprowadzenie tzw. zielonego zaświadczenia cyfrowego. Zaświadczenie to ma być dowodem, że jego posiadacz został zaszczepiony przeciwko COVID-19 bądź jest ozdrowieńcem. 29 kwietnia za wprowadzeniem certyfikatów szczepionkowych opowiedział się Parlament Europejski. Europosłowie chcą jedynie zmiany, zamiast proponowanej przez KE „cyfrowy zielony certyfikat” na „unijny certyfikat COVID-19”. Proces ten trwa już od kilku miesięcy – mówił dr Krzysztof Kawęcki.

Charles Michel, szef Rady Europejskiej, przyznał po zakończonym w sobotę spotkaniu, że władze unijne mogą zająć się tematem paszportów szczepionkowych już 25 maja. Mówił: „Dołożymy wszelkich starań, aby osiągnąć konsensus w tej tak bardzo ważnej sprawie możliwie jak najszybciej”.

Posiadacze certyfikatu szczepień nie będą podlegali dodatkowym ograniczeniom w podróżach, np. kwarantannie, samoizolacji czy testom.

– Unia Europejska wprowadzi dla wszystkich państw członkowskich paszporty szczepionkowe, nazywane też paszportami zdrowia (…). Niestety polscy posłowie do PE wszystkich ugrupowań – Lewicy, PSL-u, Koalicji Obywatelskiej oraz PiS-u – głosowali za tymi rozwiązaniami (…). Wprowadzenie tego certyfikatu jest sprzeczne z deklarowaną dobrowolnością szczepień. Niewątpliwie zagraża wolności jednostki, a segregacja osób według kryteriów szczepionkowych rodzi pytanie o zgodność z konstytucją. UE zapewnia co prawda, że osoby niezaszczepione nie zostaną pozbawione prawa do swobodnego przemieszczania się, ale będą ewidentne utrudnienia. Nie tylko w przemieszczaniu się, ale również w dostępie do wielu instytucji. Będzie miało to konsekwencje także dla przedsiębiorców – może wpływać na ograniczenie działalności tych, którzy z powodu młodego wieku, niezależnie od własnych wyborów, nie zdążą się zaszczepić – powiedział gość Radia Maryja.

Dlaczego Unii Europejskiej tak bardzo zależy na wprowadzeniu wyżej wymienionych rozwiązań?

– Wprowadzenie unijnego certyfikatu COVID-19 jest w interesie firm, które zostały zatwierdzone przez Europejską Agencję Leków. Tzw. unijny paszport zdrowia nie będzie uznawał preparatów spoza listy przyjętych szczepionek. Tego typu procedury mogą tłumaczyć, dlaczego nie powstały szczepionki krajowe, np. polska, o której mówiło się, że prace nad jej wprowadzeniem trwają. Być może Unia Europejska poprzez wprowadzenie paszportu chce zmonopolizować rynek szczepionkowy. Oczywiście stoją za tym ogromne, ogromne pieniądze – zaznaczył politolog.

Dr Krzysztof Kawęcki odniósł się także do porozumienia Prawa i Sprawiedliwości z Lewicą w sprawie przyjęcia Funduszu Odbudowy.

– Należy wyrazić ubolewanie, że po raz kolejny nie było poważnej, merytorycznej dyskusji – w ramach Zjednoczonej Prawicy – nad konsekwencjami przyjęcia Funduszu Odbudowy. Na niebezpieczeństwa przyjęcia Funduszu zwracali uwagę politycy Solidarnej Polski. Niestety nie została podjęta jakakolwiek dyskusja ze strony Prawa i Sprawiedliwości. To zły sygnał, jeśli chodzi o funkcjonowanie rządowej koalicji – przyznał historyk.

Cała rozmowa z dr. Krzysztofem Kawęckim dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj