[TYLKO U NAS] Dr K. Kawęcki: Kwestia ochrony życia dzieci poczętych to rzecz fundamentalna dla ładu moralno-społecznego Rzeczpospolitej

Kwestia ochrony życia dzieci poczętych powinna być umieszczona w konstytucji. Koniec kropka. To jest absolutnie rzecz fundamentalna dla ładu moralno-społecznego Rzeczpospolitej, fundamentalna rzecz dla polskiej polityki, dla państwa polskiego – mówił w czwartkowym programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam wiceprezes Prawicy RP dr Krzysztof Kawęcki. Odniósł się w ten sposób do debaty nad zagadnieniami, które powinny znaleźć się w referendum konstytucyjnym.

Wczoraj na Stadionie Narodowym w Warszawie odbył się kongres „Wspólnie o konstytucji na Narodowym”. Stanowił on podsumowanie dotychczasowych, organizowanych przez Kancelarię Prezydenta spotkań regionalnych dot. referendum konsultacyjnego ws. zmian w konstytucji. W trakcie kongresu prezydent ogłosił zakończenie pierwszego etapu debaty przedreferendalnej.

Są dwie kwestie, które mogą stanowić spory problem i zagrożenie dla inicjatywy prezydenta Andrzeja Dudy, a więc przeprowadzenia referendum konstytucyjnego – wskazał dr Krzysztof Kawęcki.

– Pierwsza kwestia to jest kwestia terminu i nie myślę tylko o tym sporze, który dotyczy tego, czy to będzie 10 czy 11 listopada, jak zapowiadał prezydent, a kwestionowało to kierownictwo PiS, ale chodzi mi przede wszystkim o wybór dobrego terminu, żeby była frekwencja, bo to jest zagrożenie. Frekwencja na poziomie 25-35 proc, nieprzekraczająca 50 proc. to byłaby porażka inicjatywy prezydenta, do której jest bardzo przywiązany – zaznaczył.

W referendum konstytucyjnym powinno znaleźć się pytanie dotyczące modelu ustrojowego – podkreślił wiceprezes Prawicy RP.

– Konkretne pytanie: czy Polacy opowiadają się za modelem prezydenckim, jak chce prezydent Andrzej Duda, czy też za modelem kanclerskim, jak chce i zapowiada prezes PiS Jarosław Kaczyński. Tego się nie da pogodzić, ale pytanie musi po prostu paść. Natomiast Prawo i Sprawiedliwość zapewne chce uniknąć tego pytania. Zresztą sądzę, że większość Polaków opowiadałaby się chyba za modelem prezydenckim – ocenił gość „Polskiego punktu widzenia”.

Politolog akcentował, że w nowej konstytucji musi znaleźć się zapis o ochronie życia dzieci poczętych.

– To jest absolutnie rzecz fundamentalna dla ładu moralno-społecznego Rzeczpospolitej, fundamentalna rzecz dla polskiej polityki, dla państwa polskiego. Jeśli obóz rządzący (to jest zjednoczenie centroprawic, a nie prawicy) nazywa się obozem Zjednoczonej Prawicy, to przede wszystkim trzeba powiedzieć, że fundamentem światopoglądowym prawicy jest po prostu ochrona życia – zwrócił uwagę wiceprezes Prawicy RP.

Dr Krzysztof Kawęcki skomentował również wypowiedź poseł PiS Joanny Lichockiej, która negatywnie oceniła projekt ustawy „Zatrzymaj aborcję”.

– Jeśli pani poseł mówi, że III Departament Służby Bezpieczeństwa w 1989 roku wydał instrukcję do swoich agentów, żeby pytali kandydatów „Solidarności” w ówczesnych wyborach o kwestię aborcji po to, żeby po prostu kwestię dekomunizacji, lustracji rzekomo zepchnąć na drugi plan, to po prostu nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Można by dużo na ten temat mówić, natomiast jest to po prostu jak gdyby próba dyskredytowania nie tylko tematu, ale również tych ludzi, tych środowisk, które przecież także i w PRL walczyły o ochronę życia – powiedział.

Poseł Joanna Lichocka stwierdziła również, że większość osób, które podpisały się pod projektem ustawy „Zatrzymaj aborcję” nie wiedziała, jaka jest jego treść. „Nikt ich nie poinformował, że zmusza też kobiety do donoszenia i urodzenia dzieci, które zaraz po porodzie umrą, dzieci z takimi wadami jak brak głowy czy kręgosłupa” – sugerowała polityk.

Takie wypowiedzi, jak ta autorstwa pani Lichockiej, szkodzą idei ochrony życia. W ten sposób poseł PiS spycha na margines wyborców własnej partii, którzy poparli ją właśnie ze względu na deklaracje o popieraniu ochrony życia – zauważył gość „Polskiego punktu widzenia”.

– Tego typu wypowiedzi są naprawdę wypowiedziami, które szkodzą nie tylko PiS-owi, ale przede wszystkim idei ochrony życia, dlatego że np. pani poseł mówi, iż większość spośród ponad 800 tys. osób, które podpisały ten obywatelski projekt ochrony życia, zakazujący aborcji z przyczyn eugenicznych, nie wiedziało, co podpisuje. A zatem to właśnie pani poseł tak naprawdę rozbija już może nie tyle prawicę, ile po prostu spycha na margines właśnie tych, którzy głosowali na PiS ze względu m.in. na te deklaracje, także pani poseł, kierownictwa i wszystkich innych posłów PiS-u o ochronie życia. Przypomnę, że w 2012 roku kierownictwo PiS popierało właśnie zupełnie zbieżny z obywatelskim projektem projekt ówczesnej ustawy o ochronie życia – podkreślił politolog.

RIRM

drukuj