fot. twitter/WBH

[TYLKO U NAS] Dr J. Wiśniewski o gen. Stefanie „Grocie” Roweckim: Kiedy padła Warszawa, Wojsko Polskie poniosło porażkę w walce z Niemcami, część żołnierzy i oficerów dostała się poprzez Rumunię do Francji i Wielkiej Brytanii. On pozostał w kraju i tworzył konspirację

1 Pułk Strzelców Pieszych, 1 Pułk Strzelców Konnych były jednostkami, które świetnie walczyły pod jego dowództwem. Kiedy padła Warszawa, Wojsko Polskie poniosło porażkę w walce z Niemcami, część żołnierzy i oficerów dostała się poprzez Rumunię do Francji i Wielkiej Brytanii. On pozostał w kraju i tworzył konspirację. W Związku Walki Zbrojnej odpowiadał za część niemiecką. Po aresztowaniu szefa, generała Tokarzewskiego, stał na czele, a potem tworzył Armię Krajową – powiedział dr Jan Wiśniewski, historyk, wykładowca WSKSiM, w kolejnym odcinku z cyklu „Poczet wielkich Polaków”.

W niedzielę obchodziliśmy 77. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Na początku sierpnia z rozkazu Heinricha Himmlera zamordowany został gen. Stefan „Grot” Rowecki, który w swojej wojskowej karierze pełnił funkcję komendanta głównego Związku Walki Zbrojnej oraz dowódcy Armii Krajowej.

– Gen. Stefan Rowecki pochodził z rodziny inteligenckiej o tradycjach patriotycznych. Jego dziadek brał udział w Powstaniu Styczniowym. Młody Stefan uczęszczał do gimnazjum w Piotrkowie. Już w tych czasach zaangażował się w działalność o charakterze niepodległościowym – mówił dr hab. Mirosław Szumiło z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej.

– Związał się najpierw z harcerstwem, potem ze Związkiem Strzeleckim. Później walczył w Legionach Piłsudskiego. To był jego chrzest bojowy. Młody Stefan Rowecki bardzo mocno odznaczył się podczas walk i bardzo szybko awansował. Był postrzegany jako bardzo ambitny, inteligentny i szybko wydający rozkazy oficer – dodał dr Jan Wiśniewski, historyk.

Gen. Stefan „Grot” Rowiecki jeszcze przed wybuchem II wojny światowej został dowódcą brygady pancerno-motorowej.

– W czasie kampanii polskiej 1939 roku był dowódcą warszawskiej brygady pancerno-motorowej, drugiej polskiej jednostki pancernej i zmotoryzowanej – przypomniał dr Marcin Paluch z Lotniczej Akademii Wojskowej w Dęblinie.

– 1 Pułk Strzelców Pieszych, 1 Pułk Strzelców Konnych były jednostkami, które świetnie walczyły pod jego dowództwem. Kiedy padła Warszawa, Wojsko Polskie poniosło porażkę w walce z Niemcami, część żołnierzy i oficerów dostała się poprzez Rumunię do Francji i Wielkiej Brytanii. On pozostał w kraju i tworzył konspirację. W Związku Walki Zbrojnej odpowiadał za część niemiecką. Po aresztowaniu szefa, generała Tokarzewskiego, stał na czele, a potem tworzył Armię Krajową – podkreślił dr Jan Wiśniewski.

Niemcy robili wszystko, aby pozbyć się gen. Stefana Roweckiego.

– Niemcy od początku starali się zlokalizować, namierzyć i aresztować generała Stefana Roweckiego, bo uważali go za największego wroga III Rzeszy na terenie okupowanej Polski. Poprzez zdrajców z szeregów AK udało im się to. 30 czerwca 1943 roku generał został aresztowany, wywieziony do Berlina, z którego trafił do obozu koncentracyjnego Sachsenhausen. Przetrzymywany był w specjalnej jednoosobowej celi. Traktowano go jako więźnia specjalnego. Po wybuchu Powstania Warszawskiego Niemcy postanowili go po prostu zgładzić jako rodzaj odwetu za to, że Polacy się odważyli zbuntować i wywołać zryw niepodległościowy – podsumował dr hab. Mirosław Szumiło.

radiomaryja.pl

drukuj