[TYLKO U NAS] Dyr. Polskiej Izby Mleka: Dzisiaj mamy bardzo silną pozycję polskiego sektora mleczarskiego na rynku europejskim, a także rosnącą na rynku światowym
Dzisiaj mamy bardzo silną pozycję, jeżeli chodzi o polski sektor mleczarski na rynku europejskim, a także rosnącą na rynku światowym. Ta pozycja, która jest prawie na podium, bo jest to 4 miejsce, jeżeli chodzi o wielkość produkcji europejskiej wynika z tego, że przez wiele lat polscy rolnicy i polska spółdzielczość pracowali na to (…) Rolnicy rozwinęli swe gospodarstwa, uczynili je gospodarstwami nowoczesnymi, ale też rodzinnymi i to co jest najistotniejsze, to dołożyli wszelkich starań do tego, aby jakość produkowanego w Polsce mleka była bardzo dobra i tym możemy się chwalić – powiedziała Agnieszka Maliszewska, wiceprezydent Cogeca, dyrektor Polskiej Izby Mleka w programie „Wieś to też Polska” na antenie TV Trwam.
Chów bydła mlecznego jest w Polsce jedną z podstawowych gałęzi produkcji rolniczej. Wraz z chowem żywca wołowego i cielęcego stanowi 26 proc. polskiego rolnictwa. Ma duże znaczenie ekonomiczne, ponieważ jest źródłem utrzymania dla wielu gospodarstw rolnych oraz pełni rolę zaplecza surowcowego dla krajowego przemysłu mleczarskiego.
– Dzisiaj mamy bardzo silną pozycję, jeżeli chodzi o polski sektor mleczarski na rynku europejskim, a także rosnącą na rynku światowym. Ta pozycja, która jest prawie na podium, bo jest to 4 miejsce, jeżeli chodzi o wielkość produkcji europejskiej wynika z tego, że przez wiele lat polscy rolnicy i polska spółdzielczość pracowali na to. Ona nie wzięła się znikąd, nie została nam dana, a wynika z tego, że bardzo szybko w okresie tych przemian po ’89 roku dostosowaliśmy się do wszystkich możliwości związanych z tym, jakie szanse otrzymaliśmy z nowym rozdaniem, ale także z wejściem Polski do UE. Dała nam również możliwość rozwijania bardzo szerokiego spektrum produkcji i wyspecjalizowania zakładów mleczarskich, ale przede wszystkim wyspecjalizowanie rolników w produkcji mleka – zaznaczyła.
Jak podkreśliła dyrektor Polskiej Izby Mleka, rolnicy z tej szansy skorzystali.
– Rolnicy rozwinęli swe gospodarstwa, uczynili je gospodarstwami nowoczesnymi, ale też rodzinnymi i to co jest najistotniejsze, to dołożyli wszelkich starań do tego, aby jakość produkowanego w Polsce mleka była bardzo dobra i tym możemy się chwalić – dodała.
Nie byłoby tak dobrej pozycji mleczarstwa w Polsce, gdyby nie symbioza i silna współpraca pomiędzy rolnikami, którzy są właścicielami spółdzielni a zarządami nadzorczymi tych spółdzielni – zwróciła uwagę wiceprezydent Cogeca.
– Rolnik, który decyduje się na produkcję mleka, w większości w naszym kraju należy do spółdzielni. Co daje mu należenie do tej spółdzielni? Przede wszystkim fakt, że należąc do wspólnego podmiotu, jakim jest spółdzielnia, po pierwsze ma zagwarantowane i cenę, i odbiór mleka (…), gromadzi też wspólnie w spółdzielni poprzez odliczenie od ceny mleka kapitał podstawowy i udziałowy, który pozwala tej spółdzielni się rozwijać, ale gromadzi też swój kapitał i w momencie kiedy decyduje się odejść od produkcji mleka, przekazać gospodarstwo, a nie przekazać udziałów, wówczas te udziały są rolnikowi wypłacane. (…) Ten model sprawdza się dzisiaj najlepiej ze wszystkich modeli, jeżeli chodzi o kwestie związaną ze spółdzielczością rolniczą – wskazała.
W UE obserwujemy zjawisko nadprodukcji mleka, dlatego dużym wyznaniem dla sektora mleczarskiego jest pozyskiwanie nowych rynków zbytu tego surowca.
– Jeżeli chcemy patrzeć na przedsiębiorstwa mleczarskie czy ogólnie na sektor spożywczy pod kontem nieco szerszego horyzontu, powinniśmy wziąć pod uwagę rożne aspekty, czyli patrzeć nie jak działają przedsiębiorstwa konkurencyjne w Polsce, ale jak działa rynek światowy, dlatego że produkując mleko w proszku, masło i sery konkurujemy z przedsiębiorstwami mleczarskimi z całego świata. I właśnie te aspekty powinny być uwzględnione w kwestii szans i dalszego rozwoju polskiego sektora mleczarskiego – zauważył Jarosław Malczewski.
Istotnym rynkiem zbytu dla polskiego mleczarstwa są Chiny.
– Jest on bardzo chłonnym rynkiem, gdzie sprzedajemy rok do roku ok. 50 proc. więcej, jeżeli chodzi o wielkość produkcji (…) My dzisiaj mamy bardzo silną pozycję dzięki tym permamentnym stałym działaniom promocyjnym i informacyjnym, które prowadzimy. Myśmy tak naprawdę po części wyedukowali też chińskiego konsumenta i dzisiaj nie sprzedajemy już tylko i wyłącznie naszych flagowych produktów, takich jak mleko w proszku czy serwatka, dziś trafia tam ser długo dojrzewający, cieszący się bardzo dobrą renomą, trafi masło, mleko UHT i cały czas uważamy, że jest to rynek, który jest perspektywiczny – stwierdziła Agnieszka Maliszewska
Obecnie rolnicy otrzymują historycznie wysokie ceny z mleko – podkreśliła dyrektor Polskiej Izby Mleka.
– Ale z drugiej strony mamy historycznie wysokie koszty produkcji mleka. Patrząc na to, jak w Polsce zwiększana jest produkcja mleka, bo dzisiaj, produkujemy ponad 12,5 mld litrów mleka rocznie, więc świadczy to o tym, że cały czas jest to opłacalne dla rolników – dodała.
Prezes Polskiej Grupy Mleczarskiej zwrócił uwagę na zagrożenie, jakie czekają na branżę mleczarską.
– W mojej ocenie przeszkodą są przesadne regulacje, również te dyktowane przez KE, ale też niejednokrotnie przez polski układ prawny. To powinno być jak najbardziej zmienione i również w kwestii ekspansji eksportowej powinniśmy nieco szerzej spojrzeć. Mianowicie oprócz kierunków eksportowych czy działań proeksportowych, które oczywiście są jednym z filarów wzrostu gospodarczego, powinniśmy mówić również o inwestycjach zagranicznych – wyjaśnił Jarosław Malczewski.
radiomaryja.pl



