fot. pixabay.com

[TYLKO U NAS] Dyr. Polskiej Izby Mleka: Dzisiaj mamy bardzo silną pozycję polskiego sektora mleczarskiego na rynku europejskim, a także rosnącą na rynku światowym

Dzisiaj mamy bardzo silną pozycję, jeżeli chodzi o polski sektor mleczarski na rynku europejskim, a także rosnącą na rynku światowym. Ta pozycja, która jest prawie na podium, bo jest to 4 miejsce, jeżeli chodzi o wielkość produkcji europejskiej wynika z tego, że przez wiele lat polscy rolnicy i polska spółdzielczość pracowali na to (…) Rolnicy rozwinęli swe gospodarstwa, uczynili je gospodarstwami nowoczesnymi, ale też rodzinnymi i to co jest najistotniejsze, to dołożyli wszelkich starań do tego, aby jakość produkowanego w Polsce mleka była bardzo dobra i tym możemy się chwalić – powiedziała Agnieszka Maliszewska, wiceprezydent Cogeca, dyrektor Polskiej Izby Mleka w programie „Wieś to też Polska” na antenie TV Trwam.

Chów bydła mlecznego jest w Polsce jedną z podstawowych gałęzi produkcji rolniczej. Wraz z chowem żywca wołowego i cielęcego stanowi 26 proc. polskiego rolnictwa. Ma duże znaczenie ekonomiczne, ponieważ jest źródłem utrzymania dla wielu gospodarstw rolnych oraz pełni rolę zaplecza surowcowego dla krajowego przemysłu mleczarskiego.

Dzisiaj mamy bardzo silną pozycję, jeżeli chodzi o polski sektor mleczarski na rynku europejskim, a także rosnącą na rynku światowym. Ta pozycja, która jest prawie na podium, bo jest to 4 miejsce, jeżeli chodzi o wielkość produkcji europejskiej wynika z tego, że przez wiele lat polscy rolnicy i polska spółdzielczość pracowali na to. Ona nie wzięła się znikąd, nie została nam dana, a wynika z tego, że bardzo szybko w okresie tych przemian po ’89 roku dostosowaliśmy się do wszystkich możliwości związanych z tym, jakie szanse otrzymaliśmy z nowym rozdaniem, ale także z wejściem Polski do UE. Dała nam również możliwość rozwijania bardzo szerokiego spektrum produkcji i wyspecjalizowania zakładów mleczarskich, ale przede wszystkim wyspecjalizowanie rolników w produkcji mleka – zaznaczyła.

Jak podkreśliła dyrektor Polskiej Izby Mleka, rolnicy z tej szansy skorzystali.

– Rolnicy rozwinęli swe gospodarstwa, uczynili je gospodarstwami nowoczesnymi, ale też rodzinnymi i to co jest najistotniejsze, to dołożyli wszelkich starań do tego, aby jakość produkowanego w Polsce mleka była bardzo dobra i tym możemy się chwalić – dodała.

Nie byłoby tak dobrej pozycji mleczarstwa w Polsce, gdyby nie symbioza i silna współpraca pomiędzy rolnikami, którzy są właścicielami spółdzielni a zarządami nadzorczymi tych spółdzielni – zwróciła uwagę wiceprezydent Cogeca.

Rolnik, który decyduje się na produkcję mleka, w większości w naszym kraju należy do spółdzielni. Co daje mu należenie do tej spółdzielni? Przede wszystkim fakt, że należąc do wspólnego podmiotu, jakim jest spółdzielnia, po pierwsze ma zagwarantowane i cenę, i odbiór mleka (…), gromadzi też wspólnie w spółdzielni poprzez odliczenie od ceny mleka kapitał podstawowy i udziałowy, który pozwala tej spółdzielni się rozwijać, ale gromadzi też swój kapitał i w momencie kiedy decyduje się odejść od produkcji mleka, przekazać gospodarstwo, a nie przekazać udziałów, wówczas te udziały są rolnikowi wypłacane. (…) Ten model sprawdza się dzisiaj najlepiej ze wszystkich modeli, jeżeli chodzi o kwestie związaną ze spółdzielczością rolniczą – wskazała.

W UE obserwujemy zjawisko nadprodukcji mleka, dlatego dużym wyznaniem dla sektora mleczarskiego jest pozyskiwanie nowych rynków zbytu tego surowca.

– Jeżeli chcemy patrzeć na przedsiębiorstwa mleczarskie czy ogólnie na sektor spożywczy pod kontem nieco szerszego horyzontu, powinniśmy wziąć pod uwagę rożne aspekty, czyli patrzeć nie jak działają przedsiębiorstwa konkurencyjne w Polsce, ale jak działa rynek światowy, dlatego że produkując mleko w proszku, masło i sery konkurujemy z przedsiębiorstwami mleczarskimi z całego świata. I właśnie te aspekty powinny być uwzględnione w kwestii szans i dalszego rozwoju polskiego sektora mleczarskiego – zauważył  Jarosław Malczewski.

Istotnym rynkiem zbytu dla polskiego mleczarstwa są Chiny.

– Jest on bardzo chłonnym rynkiem, gdzie sprzedajemy rok do roku ok. 50 proc. więcej, jeżeli chodzi o wielkość produkcji (…) My dzisiaj mamy bardzo silną pozycję dzięki tym permamentnym stałym działaniom promocyjnym i informacyjnym, które prowadzimy. Myśmy tak naprawdę po części wyedukowali też chińskiego konsumenta i dzisiaj nie sprzedajemy już tylko i wyłącznie naszych flagowych produktów, takich jak mleko w proszku czy serwatka, dziś trafia tam ser długo dojrzewający, cieszący się bardzo dobrą renomą, trafi masło, mleko UHT i cały czas uważamy, że jest to rynek, który jest perspektywiczny – stwierdziła Agnieszka Maliszewska

Obecnie rolnicy otrzymują historycznie wysokie ceny z mleko – podkreśliła dyrektor Polskiej Izby Mleka.

Ale z drugiej strony mamy historycznie wysokie koszty produkcji mleka. Patrząc na to, jak w Polsce zwiększana jest produkcja mleka, bo dzisiaj, produkujemy ponad 12,5 mld litrów mleka rocznie, więc świadczy to o tym, że cały czas jest to opłacalne dla rolników – dodała.

Prezes Polskiej Grupy Mleczarskiej zwrócił uwagę na zagrożenie, jakie czekają na branżę mleczarską.

W mojej ocenie przeszkodą są przesadne regulacje, również te dyktowane przez KE, ale też niejednokrotnie przez polski układ prawny. To powinno być jak najbardziej zmienione i również w kwestii ekspansji eksportowej powinniśmy nieco szerzej spojrzeć. Mianowicie oprócz kierunków eksportowych czy działań proeksportowych, które oczywiście są jednym z filarów wzrostu gospodarczego, powinniśmy mówić również o inwestycjach zagranicznych – wyjaśnił Jarosław Malczewski.

radiomaryja.pl

drukuj