fot. Monika Bilska

[TYLKO U NAS] Dr J. Hajdasz: Chciałabym publicznie podkreślić ogromne zasługi Ojca dr. T. Rydzyka CSsR dla polskiego systemu medialnego, dla fundamentalnego we współczesnym świecie procesu, jakim jest komunikowanie masowe

Chciałabym publicznie podkreślić ogromne zasługi Ojca dr. Tadeusza Rydzyka CSsR dla polskiego systemu medialnego, dla fundamentalnego we współczesnym świecie procesu, jakim jest komunikowanie masowe. Nie ma przecież dziedziny życia publicznego, w której media nie odgrywałyby wręcz wiodącej roli. Dlatego tak ważne są dzieła Ojca dr. Tadeusza Rydzyka CSsR, tak ważne jest w Polsce i na świecie ich istnienie i funkcjonowanie. Ważne jest podkreślanie ich znaczenia. Bez lidera w mediach nie ma sukcesu. Dlatego, choć wszystkie środki masowego komunikowania są dziełem pracy zbiorowej, to o ich wyjątkowości i sile decyduje zawsze charyzmat tego, który stoi na czele, który ma instynkt, talent i odwagę do realizacji czasem nawet szalonych zamierzeń mówiła dr Jolanta Hajdasz, dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, w środowym felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” w Radiu Maryja.

20 czerwca Założyciel Radia Maryja, Ojciec dr Tadeusz Rydzyk CSsR, obchodził jubileusz [50-lecia kapłaństwa] (złote gody). Jubileusz taki jest dla każdego człowieka wyjątkowy. Daje bowiem jeszcze za jego życia mocne i niezwykłe świadectwo, przynosi odpowiedź na pytania: Kim jest dany człowiek? Dokąd dąży? Do czego zmierza?

Dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich wskazała, że jubileusz 50-lecia to wyjątkowe świadectwo.

– Gdy taki jubileusz obchodzą małżonkowie, to patrzymy na ich rodzinę, na ich dzieci i wnuki, i to, czym zajmowali się przez całe życie. Jeśli w troskach codziennego dnia potrafili znaleźć czas nie tylko dla siebie i swoich najbliższych, jeśli łączyli pracę dla swojej rodziny z działalnością dla innych, tym bardziej zasługują na szacunek sąsiadów. Byli wierni przysiędze, którą kiedyś złożyli, potrafili twórczo rozwinąć każde jej słowo. Czasem coś mogło nie wyjść, coś się nie udało, ale w ostatecznym podsumowaniu jest to bez znaczenia, bo widzimy, że po 50 latach mogą powtórzyć te same słowa przysięgi przed ołtarzem, a świadectwem jest ich życie – wskazała felietonistka.

Dr Jolanta Hajdasz zwróciła uwagę, że przy jubileuszu 50-lecia pracy zawodowej jest podobnie, gdyż „najczęściej na złotego jubilata spływają nagrody i wyróżnienia, naukowcom organizuje się specjalne konferencje podsumowujące ich dorobek, wręczane są odznaczenia i organizowane są spotkania z uczniami i wychowankami”.

– Złoty jubileusz kapłaństwa jest jeszcze ważniejszy i bardziej wymowny. Bo my, ludzie świeccy, spotykamy na swojej drodze życia ograniczoną liczbę osób, na których życie mamy wpływ. To najczęściej nasza najbliższa rodzina i przyjaciele. Kapłan to co innego. Czy chce, czy nie – odgrywa ogromną rolę w życiu osób, z którymi się styka, w życiu osób, do których mówi kazania, homilie, których spowiada.  Złote gody, jubileusz 50-lecia kapłaństwa, to czas na podsumowanie, na refleksję – podkreśliła dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

– Jako dziennikarz chciałabym publicznie podkreślić ogromne zasługi Ojca dr. Tadeusza Rydzyka CSsR dla polskiego systemu medialnego, dla fundamentalnego we współczesnym świecie procesu, jakim jest komunikowanie masowe. Nie ma przecież dziedziny życia publicznego, w której media nie odgrywałyby wręcz wiodącej roli. Dlatego tak ważne są dzieła Ojca dr. Tadeusza Rydzyka CSsR, tak ważne jest w Polsce i na świecie ich istnienie i funkcjonowanie. Ważne jest podkreślanie ich znaczenia. Bez lidera w mediach nie ma sukcesu. Dlatego, choć wszystkie środki masowego komunikowania są dziełem pracy zbiorowej, to o ich wyjątkowości i sile decyduje zawsze charyzmat tego, który stoi na czele, który ma instynkt, talent i odwagę do realizacji czasem nawet szalonych zamierzeń. Takim właśnie człowiekiem jest Założyciel Radia Maryja, zakonnik, który 30 lat temu z ogromną Kopią Obrazu Matki Boskiej Fatimskiej w ręce zgłosił się na przesłuchania do [Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji] i domagał się koncesji dla jedynego ogólnopolskiego katolickiego radia w Polsce. A potem dosłownie wywalczył koncesję dla telewizji. By ta koncesja została przyznana, trzeba było zorganizować marsze i protesty w całym kraju. Odbyło się ich co najmniej 147. Gdyby nie te media, polski system medialny byłby podobny do tych na Zachodzie – teoretycznie swobodnych i wolnościowych, w praktyce eliminujący z przestrzeni publicznej nieliberalne, nielewicowe treści – dodała.

Zasygnalizował tę myśl prezydent Andrzej Duda, który z okazji 50-lecia kapłaństwa Ojca dr. Tadeusza Rydzyka CSsR przesłał list gratulacyjny. [czytaj więcej]

„Trudno wyobrazić sobie polską rzeczywistość duchową i społeczną bez ogromnego wkładu wniesionego w ostatnich dziesięcioleciach przez Ojca Dyrektora” – napisał prezydent. [więcej]

– Mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości Prezydent uhonoruje Ojca dr. Tadeusza Rydzyka CSsR także wysokim państwowym odznaczeniem. Należy mu się ono z całą pewnością. O znaczeniu działalności Ojca dr. Tadeusza Rydzyka CSsR paradoksalnie świadczą reakcje na jego pracę tych, którzy stoją po przeciwnej stronie barykady, czyli np. mediów, które funkcjonują na zupełnie innych zasadach niż Radio Maryja czy Telewizja Trwam. Te media albo zupełnie przemilczają jego działalność, albo atakują z ogromną furią wszystko, co robił i co robi, opisując go przy tym jednoznacznie negatywnie, bez względu na to, czy dany tekst dotyczy jego dzieciństwa, młodości, miejsc, gdzie pracował jako młody kapłan, czy wszystkich dzieł medialnych. Liczba tych tekstów, artykułów, materiałów telewizyjnych i książek jest zawrotna, nie ma drugiej osoby w polskich mediach w ostatnich 30 latach, o której pisano by tak wiele i które by atakowano z taką zajadłością. Sprawy obyczajowe, finanse, służby specjalne – arsenał epitetów mających zniszczyć człowieka jest ogromny, najprostszy wpis w internecie przynosi natychmiast setki tysięcy tzw. rekordów, czyli odniesień – wskazała dr Jolanta Hajdasz.

Felietonistka Radia Maryja podkreśliła, że określenie „kontrowersyjny zakonnik” jest najłagodniejsze z tych wszystkich innych.

– Zdecydowana większość to kłamstwa i manipulacje, które zapewne większość z nas ignoruje, ale nie łudźmy się, że to wszystko nie ma znaczenia. Te brudy, kłamliwe epitety i oszczerstwa mają człowiekowi zatruć życie, sprawić, by czuł dyskomfort, by był słaby i by przestało mu się chcieć działać i pracować. Odbiorcom tych treści z kolei ma z kolei zostać w głowie po ich przeczytaniu co najmniej jedna myśl – coś w tym wszystkim jest, przecież to nie mogą być tylko kłamstwa, on chyba nie jest w porządku. Tymczasem machina medialnego niszczenia człowieka zazwyczaj jest bezwzględna, dziś to półprawdy i zwyczajny fałsz, obudowany już nie tylko jednym zdjęciem czy dokumentem, ale szeregiem tekstów stylizowanych na poważne i solidne opracowania. Przykładowo ostatnie rewelacje na temat Ojca dr. Tadeusza Rydzyka CSsR opublikowane teraz, czyli w roku jego jubileuszu 50-lecia kapłaństwa, książka opisująca jego rzekome kontakty z Rosją i przedstawicielami tajnych służb PRL. Ten sam autor w ten sam sposób atakował 4 lata temu ministra Antoniego Macierewicza, w tym roku na celowniku osób, które finansują jego działalność, jest Ojciec dr Tadeusz Rydzyk – zaznaczyła dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

Dr Jolanta Hajdasz zauważyła, że zbyt mało jest w polskiej literaturze naukowej polemik z tymi z fałszerstwami, zbyt mało jest odpowiedzi ze strony dziennikarzy i naukowców na ataki i medialne pomówienia.

– Brakuje także rzetelnych analiz dotyczących roli Radia Maryja i związanych z nim podmiotów w naszym systemie medialnym. Najwyższy czas to nadrobić. Dlatego składając publicznie Ojcu dr. Tadeuszowi Rydzykowi CSsR gratulacje i podziękowania za 50 lat kapłańskiej posługi, życzę najszczerzej, by doczekał się poważnych i rzetelnych opracowań na swój temat i na temat ukochanego Radia i wszystkich innych dzieł jeszcze za swojego życia. Tego, że historia je doceni, jestem pewna – podsumowała autorka felietonu „Myśląc Ojczyzna”.

radiomaryja.pl

drukuj