[TYLKO U NAS] Dr G. Piątkowski o polskim przewodnictwie w OBWE: Nasze przewodnictwo jest o tyle pozytywne, że jesteśmy prawie w centrum wszystkich wydarzeń, jeśli chodzi o Europę Środkowo-Wschodnią. Pola do działania są dzisiaj gigantyczne

Polskie przewodnictwo jest o tyle pozytywne, że jesteśmy prawie w centrum wszystkich wydarzeń, jeśli chodzi o Europę Środkowo-Wschodnią. Samo OBWE niestety nie dysponuje wielkimi narzędziami. Trzeba jednak próbować wykorzystywać te narzędzia, ale nie można zapominać o tym, aby patrzeć na historię Ligi Narodów, która przed II wojną światową właściwie w ogóle nie działała. Trzeba ustrzec wszystkie struktury przed bezładem. Nie może być tak, że mnożymy stanowiska i wydatki, a te ciała właściwie nie działają. W OBWE musi być realna wola zmiany i działania. Pola do działania są dzisiaj gigantyczne. Teraz pozostaje oczekiwać od polityków, że zauważą problemy i podejmą odpowiednie ruchy – powiedział dr Grzegorz Piątkowski, prawnik, ekonomista, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

W Wiedniu odbyło się dzisiaj posiedzenie Stałej Rady OBWE, na której prof. Zbigniew Rau, szef MSZ, pełniący funkcję przewodniczącego organizacji, przedstawił priorytety rozpoczynającego się polskiego przewodnictwa.

Minister Zbigniew Rau mówił m.in, że obecnie zmagamy się z największym od 30 lat ryzykiem wybuchu wojny na terenie OBWE.

– Zagrożenie rzeczywiście jest największe od 30 lat, jeśli chodzi o Europę Środkową. Trzeba pamiętać, że mieliśmy wojnę w byłej Jugosławii, dlatego nie byłby to pierwszy konflikt zbrojny w ostatnim okresie. W obecnym przypadku mowa jest o wschodniej granicy na Ukrainie – wskazał dr Grzegorz Piątkowski.

Od kilku tygodni zaostrzała się także sytuacja w Kazachstanie.

– Wydarzenia ostatnich tygodni mające miejsce w Kazachstanie są zagrożeniem. Wspólnym mianownikiem sytuacji na Ukrainie i w Kazachstanie jest Rosja oraz jej ambicje odbudowy strefy wpływów. Wpisują się w to także poglądy głoszone przez pewnych rosyjskich polityków, w myśl których Polska została osierocona przez Związek Sowiecki w 1989 roku. Tego typu ekstremalne wypowiedzi nie pojawiały się do tej pory. Narracja w sferze medialnej była co prawda ostra, ale jednak była inna. Dzisiaj widzimy, że Rosja aktywnie odbudowuje swoją strefę wpływów – podkreślił prawnik.

Dotychczasową przeciwwagą dla rosyjskich aspiracji była obecność USA w Europie.

– Stany Zjednoczone koncentrują się dzisiaj na obszarze Pacyfiku. Możliwe, że pewne elementy europejskie będą umykały ich uwadze. Miejmy nadzieję, iż tak się nie stanie. Ukraina otrzymała gwarancję od Zachodu, jeśli chodzi o nietykalność swoich granic w zamian za pozbycie się broni atomowej. Jeżeli Zachód nie wywiązałby się ze swoich obietnic, to zostałaby osłabiona pozycja poszczególnych państw na arenie międzynarodowej. Jest to bardzo istotne w kontekście toczącego się cały czas sporu o przywództwo światowe, w którym jedną stroną są Stany Zjednoczone, a drugą Chiny – powiedział gość Radia Maryja.

Marine Le Pen, kandydatka w wyborach prezydenckich we Francji, stwierdziła wczoraj, iż „UE jest zerem i nie ma nic do powiedzenia w sprawie Ukrainy”. Według szefowej Zjednoczenia Narodowego to właśnie dlatego UE nie została zaproszona do negocjacji USA-Rosja w sprawie naszego wschodniego sąsiada.

– Nie wiemy, z czego wypływają te słowa. Do pewnego stopnia są one odbiciem rzeczywistości i tego, jak Unia Europejska jest postrzegana, jakie ma faktyczne możliwości działania. Unia Europejska wyspecjalizowała się w sankcjach pokroju malowania kredą po chodnikach. Z kolei Francja dość aktywnie działa, jeśli chodzi o sferę własnych wpływów, czyli m.in. o Afrykę. Na arenie międzynarodowej brakuje spójnej europejskiej polityki. Każde państwo członkowskie próbuje ugrać swoje interesy. Silniejsze państwa (jak Niemcy) próbują ponadto grać słabszymi państwami i narzucać swoją wizję stosunków społecznych oraz politycznych. Ponadto podejście Zachodu do Rosji jest zbyt optymistyczne zaakcentował ekonomista.

Gość „Aktualności dnia” zwrócił uwagę na nadzieje związane z polskim przewodnictwem w OBWE.

– Polskie przewodnictwo jest o tyle pozytywne, że jesteśmy prawie w centrum wszystkich wydarzeń, jeśli chodzi o Europę Środkowo-Wschodnią. Samo OBWE niestety nie dysponuje wielkimi narzędziami, ponieważ OBWE dokonuje przykładowo obserwacji wyborów, a na Białorusi wciąż zwycięża Alaksandr Łukaszenka. Trzeba próbować wykorzystywać narzędzia, jakie ma OBWE, ale nie można zapominać o tym, aby patrzeć na historię Ligi Narodów, która przed II wojną światową właściwie w ogóle nie działała. Trzeba ustrzec wszystkie struktury przed bezładem. Nie może być tak, że mnożymy stanowiska i wydatki, a te ciała właściwie nie działają. W OBWE musi być realna wola zmiany i działania. Pola do działania są dzisiaj gigantyczne. Teraz pozostaje oczekiwać od polityków, że zauważą problemy i podejmą odpowiednie ruchy – oznajmił dr Grzegorz Piątkowski.

– Potrzeba wyjątkowego kunsztu politycznego, żeby połączyć interesy i możliwości działania tak różnych państw. W OBWE mamy przecież Kazachstan, Rosję, Białoruś, Ukrainę, Turcję, państwa europejskie, USA czy Kanadę – podsumował prawnik.

Całą audycję „Aktualności dnia” z udziałem dr. Grzegorza Piątkowskiego można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj