fot. pixabay.com

[TYLKO U NAS] Dr A. Bartoszewicz o wpływie pandemii na długi Polaków: Jeżeli osoby zadłużone nie odzyskają możliwości zaspokajania potrzeb i płatności, to pojawi się spirala zadłużenia

Jeżeli osoby zadłużone nie odzyskają możliwości zaspokajania potrzeb i płatności, to pojawi się spirala zadłużenia, czyli kolejne zobowiązania nie będą już mogły być zaspokajane nawet wzrastającym dochodem, bo dochód nie urośnie tak radykalnie, aby mógł spowodować całościową spłatę poprzedniego zobowiązania. Oczywiście są mechanizmy pomocy społecznej i wobec tych osób wykonywane są odpowiednie transfery, ale trzeba brać pod uwagę fakt, iż jeżeli pojawi się jednorazowy mechanizm zapomogowy, to on niekoniecznie będzie musiał być przeznaczony na spłatę zobowiązań – mówił dr Artur Bartoszewicz, ekonomista ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Dr Artur Bartoszewicz odniósł się do zaległości czynszowych Polaków, które w związku z pandemią SARS-CoV-2 stają się coraz dotkliwsze.

– Sytuacja jest spowodowana tym, że mamy do czynienia ze zjawiskiem kryzysowym pomimo informacji makroekonomicznych, które są bardzo pozytywne dla polskiej gospodarki. Część ludzi traci i traciło pracę, a zwłaszcza tzw. pracę dodatkową, czyli poza stałym miejscem zatrudnienia część z nas korzystało z możliwości dorabiania do potrzeb gospodarstwa domowego. W okresie pandemicznym usługi, które najczęściej były źródłem zleceń, umów o dzieło, żeby dorobić, były wyłączane. Dla dużej grupy osób okazało się, iż dochody podstawowe zostały realnie zmniejszone – mówił ekonomista ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.

Opłata za czynsz jest rachunkiem, z którego najłatwiej jest rezygnować w sytuacji braku pieniędzy.

– Przy wyborze między tym, jakie rachunki płacić, okazało się, że obszar zapłaty za czynsz mieszkalny był najłatwiejszy do rezygnacji, dlatego iż przepisy prawa uniemożliwiają tak szybką eksmisję „Kowalskiego”. W tym momencie, rezygnując z czynszu, można było uregulować pozostałe opłaty, które są ściągane bardzo radykalnie w przypadku niepłatności – powiedział gość Radia Maryja.

Dr Artur Bartoszewicz zwrócił uwagę, że jeżeli osobom zadłużonym nie przywróci się możliwości zarabiania, to wpadną w spiralę zadłużenia.

– Jeżeli osoby zadłużone nie odzyskają możliwości zaspokajania potrzeb i płatności, to pojawi się spirala zadłużenia, czyli kolejne zobowiązania nie będą już mogły być zaspokajane nawet wzrastającym dochodem, bo dochód nie urośnie tak radykalnie, aby mógł spowodować całościową spłatę poprzedniego zobowiązania. Oczywiście są mechanizmy pomocy społecznej i wobec tych osób wykonywane są odpowiednie transfery, ale trzeba brać pod uwagę fakt, iż jeżeli pojawi się jednorazowy mechanizm zapomogowy, to on niekoniecznie będzie musiał być przeznaczony na spłatę zobowiązań, a pójdzie w kierunku zaspokajania podstawowych potrzeb bieżących – wskazał ekonomista.

Średni wysoki poziom zadłużenia dotyczy przede wszystkim Polaków, którzy ukończyli 56 lat.

– Osoby powyżej tego wieku są ludźmi o dosyć dużych trudnościach odnalezienia się na rynku pracy. Ci ludzie, patrząc na zmiany technologiczne, są najmniej elastyczni i dostosowani do wszystkiego, co się dzieje w nowych technologiach. Są oni najłatwiej zwalniani, bo wiąże się to z tym, że szybciej przechodzą na emerytury, które są wówczas bardzo niskie. Perspektywa dla pracodawcy, aby inwestował w pracownika, który jest zaawansowany wiekowo, nie rokuje rozwojem tak samo, jak rokuje młody człowiek, który godzi się na gorsze warunki pracy, aby w przyszłości mieć możliwość wzrostu – podsumował gość „Aktualności dnia”.

Całą audycję „Aktualności dnia” z udziałem dr. Artura Bartoszewicza można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj