fot. twitter.com/D_Tarczynski

[TYLKO U NAS] D. Tarczyński o protestach wyborczych: Trzeba sprawdzić, czy nie doszło do pomyłek i błędów, ponieważ one mogą wpłynąć na wybory

Przy każdych wyborach – parlamentarnych czy prezydenckich – zgodnie z polskim prawem takie protesty są składane. Nie wiemy, jaki będzie wynik przeliczania czy sprawdzania głosów, ale nie jest to żadna nadzwyczajna procedura, ale korzystanie z możliwości prawnych – powiedział w programie „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja europoseł elekt Dominik Tarczyński. Jak dodał, trzeba sprawdzić, czy nie doszło do pomyłek i błędów, ponieważ one mogą wpłynąć na wybory.

W Sądzie Najwyższym zarejestrowano już 73 protesty przeciwko ważności wyborów. Prawo i Sprawiedliwość chce na nowo przeliczyć głosy w sześciu okręgach; Koalicja Obywatelska w trzech. Dominik Tarczyński wskazał, że motywacją do składania protestów było przede wszystkim polskie prawo.

– Od samego początku podkreślamy, że składanie protestów wyborczych jest zgodne z prawem. To jest po prostu możliwość prawna, którą można wykorzystywać. Jeżeli prawo dopuszcza tego typu protesty, to Prawo i Sprawiedliwość z nich korzysta – zwrócił uwagę europoseł elekt.

Nie jest to żadna nadzwyczajna procedura, ale zwykłe postępowanie zgodne z prawem, które wynika z tego, że różnica w kilku okręgach między kandydatami była minimalna – dodał.

Jeżeli chodzi o Koszalin, było to ok. 300 głosów, a liczba głosów nieważnych wynosiła 3 tys. – zatem była 10-krotnie większa. Trzeba sprawdzić, czy nie doszło do pomyłek i błędów, ponieważ one mogą wpłynąć na wybory. Chciałbym przypomnieć, że w 2005 r. w wyborach prezydenckich mieliśmy do czynienia z tysiącami protestów. Nie chodziło tylko o sześć okręgów. Przy każdych wyborach – parlamentarnych czy prezydenckich – zgodnie z polskim prawem takie protesty są składane. Nie wiemy, jaki będzie wynik przeliczania czy sprawdzania głosów, ale – jak mówiłem – nie jest to żadna nadzwyczajna procedura, ale korzystanie z możliwości prawnych – podkreślił gość Radia Maryja.

Przewodniczący PO Grzegorz Schetyna ogłosił, że złożenie przez PiS protestów wyborczych „pachnie podważaniem wyniku wyborów”. Po czym protesty wyborcze złożyła sama Koalicja Obywatelska. „To hipokryzja Grzegorza Schetyny” – powiedział Dominik Tarczyński.

Lider PO-KO w reakcji na nasze protesty przez cały wtorek atakował Prawo i Sprawiedliwość, twierdząc, że my chcemy podważać wyniki wyborów. Nie! My nie chcemy podważać wyników wyborów. My nie mówimy, że doszło do nieprawidłowości, nie mówimy, że ponowne przeliczenie głosów zmieni wynik wyborczy. Mówimy, że jest to możliwe, ale wcale nie twierdzimy, że tak będzie. To moralność Kalego – Platforma również składa protesty i wtedy jest to korzystanie z demokratycznego prawa, i generalnie to jest OK, a kiedy robi to PiS, to jest to podważanie wyników wyborów – powiedział gość Radia Maryja.

Całość programu „Aktualności dnia” z udziałem Dominika Tarczyńskiego można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj