fot. Andrzej Kulesza/Nasz Dziennik

[TYLKO U NAS] B. Kownacki: Plan Balcerowicza był dramatem dla zwykłych ludzi

Koncepcje, które chciano zaszczepić w Polsce po 1989 roku, dziś pokazują, że nie były dobre nawet w tych krajach, gdzie miały swoje korzenie. W Polsce plan Balcerowicza był ogromnym dramatem dla zwykłych ludzi – powiedział w programie „Rozmowy niedokończone” na antenie TV Trwam poseł PiS Bartosz Kownacki.

W kontekście społecznych i politycznych zmian w Polsce po 1989 roku poseł Bartosz Kownacki wskazał, że „kompromis zawarty z postkomunistami spowodował wiele dramatycznych sytuacji lat 90-tych”.

– To były problemy zaczynające się od decyzji o reformach liberalnych pana Balcerowicza. To była wywodząca się z Ameryki Południowej koncepcja dramatycznej liberalizacji gospodarki. Tamci pseudospecjaliści ekonomii zaczynali swoje reformy. Były one w Polsce podawane przez wiele lat jako wzór. Jak dziś wygląda Ameryka Południowa? Dobrze wiemy, co dzieje się w Chile – ogromne dysproporcje między ludźmi bardzo bogatymi, bogatymi i ogromną rzeszą ludzi niebywale ubogich, którzy muszą wyżyć za 100-200 dolarów miesięcznie. W Argentynie dochodziło do wielu skandali korupcyjnych. Wiemy, co dzieje się w Wenezueli czy Brazylii. Te koncepcje, które chciano zaszczepić w Polsce, dziś pokazują, że nie były dobre nawet w tych krajach, gdzie miały swoje korzenie. W Polsce plan Balcerowicza był ogromnym dramatem dla zwykłych ludzi – zauważył polityk.

To był też ogromny dramat dla gospodarki narodowej. W 1990 r. po raz ostatni mieliśmy nadwyżkę w handlu zagranicznym. Istniał on do 2015 roku – kontynuował gość TV Trwam.

– Jeżeli więcej importujemy niż eksportujemy, to wyzbywamy się swojego bogactwa, a ktoś przy tym zarabia, bo dostarcza te produkty. Dlaczego tak to wyglądało? Chociażby dlatego, że pan Balcerowicz zdecydował o uwolnieniu polskiej gospodarki w sposób bardzo radykalny, o uwolnieniu złotówki. Ludzie zostawali z pieniędzmi, które są nic nie warte. Z drugiej strony, niskie cła importowe – coś, co powinno chronić gospodarkę w okresie transformacji. Jeśli zupełnie otwiera się rynek na zachodni kapitał, to polskie produkty, zakłady nie są w stanie z nim konkurować – zaznaczył.

Bartosz Kownacki powiedział, że „dokonywano ogromnej grabieży majątku narodowego”.

– Zachodnie koncerny kupowały firmy w Polsce, ale nie po to, żeby je rozwijać, tylko po to, żeby je zwijać albo zrobić z nich centrum dystrybucji. Likwidowano produkcję i ściągano ją z zagranicy. Nie chodziło im o to, żeby ten produkt rozwijać. Przykładem jest chociażby fabryka Wedla. Innym przykładem takich nieprzemyślanych prywatyzacji (…) była ogromna sieć cementowni. Było wiadomo, że w Polsce brakuje kilku milionów mieszkań. Było wiadomo, że nie ma autostrad, dróg, że to wszystko będzie się rozwijało, czyli że cement będzie potrzebny. Dzisiaj każdy wie, jakie są koszty budowy domu, jak producenci mogą sobie manipulować cenami, bo jest większy popyt niż podaż. (…) Nie troszczono się o rozwój polskiej gospodarki – podkreślił poseł PiS.

radiomaryja.pl

drukuj