fot. wikipedia.org

[TYLKO U NAS] A. Trzcińska z WOT: Nie dajmy się oszukać na kupno testów na koronawirusa za kilkaset złotych

Jest wiele ofert „testów” na koronawirusa. Za ogromne pieniądze można kupić testy na koronawirusa, które tak naprawdę nic nie dają. Proszę się więc nie dać na to oszukać. Test do wykonania go w domu jest aktualnie niedostępny. Testy, które są wiarygodne, są wykonywane przez medyków w placówkach medycznych – powiedziała w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Aneta Trzcińska, żołnierz 13. Śląskiej Brygady WOT.

Żołnierze WOT na antenie Radia Maryja kolejny raz odpowiadali na pytania i wątpliwości słuchaczy dotyczące pandemii koronawirusa. Jedno z pytań dotyczyło stosowania lamp bakteriobójczych i ich skuteczności w walce z koronawirusem.

– Promieniowanie będzie najskuteczniejsze. Jeśli chodzi o jonizację, to tu skuteczność będzie niewielka. Warto też zwrócić uwagę na jakość ewentualnie kupowanych urządzeń, by były to urządzenia, żeby to nie było tak, że ta lampa wyłącznie świeci i niestety w negatywny sposób działa na nasz wzrok, żeby miała ona potwierdzony certyfikat – wskazała Aneta Trzcińska, żołnierz 13. Śląskiej Brygady WOT.

W czasie pandemii należy być szczególnie ostrożnym. Wielu oszustów chce wykorzystać sytuację, by się wzbogacić.

– Jest między innymi wiele ofert „testów” na koronawirusa. Za ogromne pieniądze można kupić testy na koronawirusa, które tak naprawdę nic nie dają. Proszę się więc nie dać na to oszukać. Test do wykonania go w domu jest aktualnie niedostępny. Testy, które są wiarygodne, są wykonywane przez medyków w placówkach medycznych – podkreśliła Aneta Trzcińska.

Jedna z wątpliwości dotyczyła wychodzenia na balkon w sąsiedztwie osoby, która wróciła zza granicy i jest poddana kwarantannie.

– Nie ma przeciwskazań dla osób w kwarantannie i ich sąsiadów, by wychodzić na balkon. By mieć poczucie bezpieczeństwa, można zakładać maseczkę przy wyjściu na balkon, ale ryzyko zakażenia w ten sposób jest minimalne, tym bardziej, że nie wiemy, czy sąsiad na kwarantannie faktycznie jest zakażony – wyjaśniła Aneta Trzcińska.

Już niedługo otwarte zostaną lasy. Efektem może być wzmożony ruch pieszych oraz rowerzystów. Ciężko jednak określić, jaką odległość mieliby zachowywać od siebie ci drudzy.

– Im większa odległość, tym lepiej. Ciężko powiedzieć, jaka miałaby to być dokładnie odległość, bo trzeba byłoby zwrócić uwagę na prędkość rowerzystów. Przy osobie, która normalnie oddycha, ma zasłonięte usta, nie kaszle i nie kicha dystans dwóch metrów jest wystarczający – powiedziała żołnierz 13. Śląskiej Brygady WOT.

Całą audycję „Aktualności Dnia” ze wskazówkami żołnierzy WOT można przesłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj