[TYLKO U NAS] Kpt. W. Sura: Jesteśmy blisko ludzi, samorządów. „Zawsze gotowi, zawsze blisko” – takie jest nasze motto. Będziemy wspierać do końca

Jesteśmy gotowi i jesteśmy blisko ludzi, samorządów, instytucji. Takie jest też nasze motto: „Zawsze gotowi, zawsze blisko”. Będziemy wspierać do końca – powiedział w rozmowie z portalem radiomaryja.pl rzecznik prasowy 3. Podkarpackiej Brygady Obrony Terytorialnej im. płk. Łukasza Cieplińskiego kpt. Witold Sura, odnosząc się do działań w walce z koronawirusem podkarpackich terytorialsów.

Chiński wirus Sars-CoV-2 rozprzestrzenia się w Polsce od początku marca [czytaj więcej].

20 marca 2020 r. w naszym kraju wprowadzono [stan epidemii], który obowiązuje do dnia dzisiejszego. W walkę z koronawirusem włącza się wiele instytucji. Zawsze gotowi do pomocy obywatelom są żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej.

Kpt. Witold Sura zwrócił uwagę, że od początku epidemii koronawirusa żołnierze 3. Podkarpackiej Brygady Obrony Terytorialnej zaangażowali się przede wszystkim we wsparcie kombatantów, żołnierzy Armii Krajowej i osoby starsze.

– Dobro przede wszystkim. Przyjęliśmy tradycję tych żołnierzy. Kultywujemy te tradycje i chcielibyśmy, żeby z nami przebywali na tej ziemi jak najdłużej – powiedział rzecznik.

Rozmówca portalu radiomaryja.pl zaznaczył, że podkarpaccy żołnierze chętnie oddają krew i wspomagają Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa na Podkarpaciu.

– Od początku pandemii nasi żołnierze zaangażowali się w pomoc Regionalnemu Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa, ponieważ miało duże problemy z donacjami. Jest to związane przede wszystkim z tym, że ludzie, którzy oddawali regularnie krew przestali to robić z powodu pandemii. Tego daru życia w banku krwi zaczęło brakować. 28 marca zorganizowaliśmy na terenie jednostki zbiórkę krwi, podczas której donacji dokonało prawie 60 osób – oczywiście z zachowaniem wszystkich środków bezpieczeństwa. Nasi żołnierze regularnie zasilają Regionalne Centrum Krwiodawstwa i terenowe baz w krew. W tym krótkim okresie oddali ponad 142 litry krwi – mówił kpt. Witold Sura.

Terytorialsi 3. Podkarpackiej Brygady Obrony Terytorialnej pomagali także Straży Granicznej.

– Byliśmy zaangażowani. W obecnym czasie to zadanie zostało przekazane do wojsk operacyjnych i to przedsięwzięcie realizuje na naszym terenie 21. Brygada Strzelców Podhalańskich. Na początku w 8 punktach wspieraliśmy Straż Graniczną. Jednorazowo zaangażowanych było 75 naszych żołnierzy w pomoc i wsparcie pograniczników – podkreślił rzecznik.

Kpt. Witold Sura przypomniał, że na początku walki z koronawirusem zaangażowanych było więcej terytorialsów.

– Na początku w ciągu jednej doby zaangażowanych było ponad 400 żołnierzy. W tej chwili każdego dnia w akcjach pomocowych mamy blisko 250 żołnierzy. Również wspieramy zachodnią brygadę – Dolnośląską Brygadę Wojsk Obrony Terytorialnej. Tam nasi żołnierze także pomagają. Jest to młoda brygada, która powstała w czwartym etapie i jeszcze nie ma tak dużej liczby żołnierzy jak my. Przypomnę, że jesteśmy jedną z największych brygad, ponieważ powstaliśmy w pierwszym etapie tworzenia Wojsk Obrony Terytorialnej i mamy największą liczbę żołnierzy, dlatego też pomagamy naszym sąsiadom. Zdrowie i walka z koronawirusem jest dla nas wszystkich najważniejszym przedsięwzięciem. Miejmy nadzieję, że koronawirus zdecyduje się nas opuścić – wskazał.

Jak dodał rzecznik, 3. Podkarpacka Brygada Obrony Terytorialnej wspiera również Wojewódzką Stację Sanitarno-Epidemiologiczną na Podkarpaciu.

– Nasi żołnierze mobilnie pobierają wymazy od osób przebywających na kwarantannie. Dodatkowo zaangażowaliśmy się w wykonywanie stacjonarnych wymazów. Dotychczas zespoły wymazowe z Podkarpackiej Brygady OT wykonały ponad 1700 wymazów. Bardzo nam zależy na domach pomocy społecznej, szpitalach, na wszystkich osobach, które znalazły się w tym trudnym życiowym momencie. Wspieramy także 13 szpitali na terenie województwa podkarpackiego. Nasze działania są obszerne. Jednak bądźmy dobrej myśli i miejmy nadzieję, że to wszystko, co się dzieje na tę chwilę, będzie malało – podkreślił kpt. Witold Sura.

Plany na przyszłość 3. Podkarpackiej Brygady Obrony Terytorialnej im. płk. Łukasza Cieplińskiego to. m.in. wznowienie szkoleń żołnierzy.

– Planujemy wstępnie rozpocząć szkolenia naszych żołnierzy. Obecnie wspieramy i pomagamy społeczeństwu w walce z koronawirusem. To są nasze zadania, które wykonujemy w czasie pokoju. Po to też powstały Wojska Obrony Terytorialnej. Wspieramy społeczności lokalne właśnie w sytuacjach kryzysowych i ten kryzys dzisiaj mamy duży. Ale również mamy zadania na czas wojny i też chcemy w końcu zacząć szkolenie. Plany są takie, żeby z początkiem czerwca rozpocząć powolne przechodzenie na realizację kolejnego etapu szkolenia, ale nie zapominamy o tym, co robimy do tej pory. Jeżeli będą takie potrzeby, to będziemy jak najbardziej  wspierać społeczeństwo i administrację publiczną. Jesteśmy gotowi i jesteśmy zawsze przy nich blisko, bo takie jest też nasze motto: <<Zawsze gotowi, zawsze blisko>>. Będziemy wspierać do końca, ale też musimy powoli wracać do modelu funkcjonowania, który na początku pandemii dowództwo Wojsk Obrony Terytorialnej zmieniło ze szkoleniowego na przeciwkryzysowy – podsumował kpt. Witold Sura.

Warto dodać, że na szczeblu podkarpackiej brygady powstał Zespół Interwencji Kryzysowej, którego celem jest wsparcie ewakuacji i przywracanie zdolności do funkcjonowania Domów Pomocy Społecznej. Kierowany jest on do działania przez dowództwo Podkarpackiej Brygady Obrony Terytorialnej na wniosek wojewody lub wojewódzkiego inspektora sanitarnego.

Jakub Jóźwiak, Karolina Gierat/radiomaryja.pl

drukuj