[TYLKO U NAS] A. Trzcińska: W dymie papierosowym może znajdować się niewielka ilość koronawirusa

Osoby, które palą papierosy, są bardziej zagrożone zarażeniem się koronawirusem, więc są w grupie ryzyka. W wydychanym przez nie dymie jest jednak tak mała ilość koronawirusa, że nie zagraża ona osobom znajdującym się w pobliżu – powiedziała na antenie Radia Maryja w audycji „Aktualności dnia” Aneta Trzcińśka, żołnierz 13. Śląskiej Brygady Wojsk Obrony Terytorialnej.

Pani Krystyna z Warszawy zapytała o to, czy w dymie papierosowym może przenosić się wirus.

– Osoby, które palą papierosy, są bardziej zagrożone zarażeniem się koronawirusem, więc są w grupie ryzyka. Jeżeli chodzi o dym, to w nim może znajdować się niewielka ilość wirusa. Jak jednak ocenili badacze, taka ilość nie stwarza zagrożenia otoczeniu. W wydychanym dymie jest więc tak mała ilość koronawirusa, że nie zagraża ona osobom znajdującym się w pobliżu – powiedziała Aneta Trzcińśka, żołnierz 13. Śląskiej Brygady Wojsk Obrony Terytorialnej.

16 kwietnia wejdzie w życie rozporządzenie nakładające obowiązek zakrywania ust i nosa przy pomocy części odzieży, przyłbicy, maski lub maseczki podczas przebywania w środkach publicznego transportu zbiorowego i w pojazdach samochodowych, w których poruszają się osoby niezamieszkujące lub niegospodarujące wspólnie. Usta i nos trzeba będzie także zakrywać w czasie przebywania w miejscach ogólnodostępnych, w tym na drogach i placach, w obiektach kultu religijnego, obiektach handlowych, w placówkach handlowych i na targowiskach.

– Nie zostały tu wyznaczone „widełki” dla grup wiekowych, kto te osłony musi nosić, a kogo można zwolnić z takiego obowiązku. Na pewno kilkumiesięczne dzieci nie są w stanie wytrzymać np. w maseczce, z kolei starsze dzieci będą ściągały osłony nosa i ust. Pozostaje nam prosić jedynie o to, aby pozostać w domu, kiedy tylko się da – zaznaczyła Aneta Trzcińska.

– Przepisy, które wejdą w czwartek, mają podobno zostać doprecyzowane. Obecnie nie ma żadnych wyłączeń. Pamiętajmy, że nie chodzi tylko o maseczki, ale po prostu o zakrycie nosa i ust – dodał płk Marek Pietrzak, rzecznik WOT.

Na pytanie o to, czy możliwe jest wyjście z dzieckiem na krótki spacer, płk Marek Pietrzak odpowiedział, że „spacer jest w grupie wyłączeń od głównych obostrzeń, które zostały wprowadzone”.

– Chodzi tu o spacer jako niezbędny środek higieny, czyli wyjścia na chwilę, przewietrzenia się. Powinien być ograniczony do minimum. Wychodźmy tylko wtedy, gdy naprawdę tego potrzebujemy. Jak najbardziej jest to wyłączenie od ograniczeń, podobnie jak droga do czy z pracy – podkreślił rzecznik WOT.

Cała rozmowa z żołnierzami Wojsk Obrony Terytorialnej dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj