[TYLKO U NAS] A. Trzcińska: Nie można publicznie podawać danych osób znajdujących się w kwarantannie

Jeżeli chodzi o informowanie o osobach w kwarantannie, musimy pamiętać, że w Polsce obowiązuje RODO. Nie można publicznie ogłaszać danych, kto znajduje się w kwarantannie. Łamane byłoby w ten sposób prawo – powiedziała w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja Aneta Trzcińska, żołnierz 13. Śląskiej Brygady Wojsk Obrony Terytorialnej.

Pan Dominik z Poznania poruszył na antenie Radia Maryja kwestię procedowania nowelizacji „Rozporządzenia ministra obrony narodowej z dnia 24 lutego 2017 r. w sprawie powoływania do terytorialnej służby wojskowej i sposobu jej pełnienia”.

– W tej chwili trwa proces legislacyjny, proces uzgodnień co do treści tego rozporządzenia. Projekt mówi, że osoby, które są rezerwistami i odeszły z wojska w ciągu nie dłuższym niż 2 lata, będą mogły w bardzo prosty sposób wrócić do służby, bez przechodzenia kilku ważnych etapów – zapoznania z jednostką, testów psychologicznych i komisji lekarskiej. Jeżeli to rozporządzenie zostanie podpisane, znacznie zostanie uproszczony nabór do służby w WOT. On będzie się odbywał po decyzji dowódcy WOT – poinformował płk Marek Pietrzak, rzecznik WOT.

Pan Kacper z Torunia zapytał o to, kto odpowiada za dezynfekcję klatki schodowej, a także, jak wygląda sprawa informowania lokalnej społeczności o przypadkach zakażeń na danym obszarze.

– Dezynfekcję wykonuje wspólnota mieszkaniowa, właściciel budynku. Sytuacja jest podobna do tej, kiedy spółdzielnia wynajmuje firmę sprzątającą, tylko że w tym przypadku zatrudniana jest firma , która prowadzi działania dezynfekcyjne. (…) Pomieszczenie powinno być zamknięte, klatki się przez jakiś czas nie otwiera. Wypełnia się je specjalną mgłą – w taki sposób przywraca się do użytku np. karetki. To jest wystarczające. Nie jest to szkodliwe dla zdrowia i życia ludzi. Zwykłe przewietrzenie klatki wystarcza. Jeżeli chodzi o informowanie o osobach w kwarantannie, musimy pamiętać, że w Polsce obowiązuje RODO. Nie można publicznie ogłaszać danych, kto znajduje się w kwarantannie. Łamane byłoby w ten sposób prawo – zaznaczyła Aneta Trzcińska, żołnierz 13. Śląskiej Brygady Wojsk Obrony Terytorialnej.

Katarzyna Wiejak, psycholog w dowództwie WOT, w kontekście stworzonej przez terytorialsów infolinii wskazała, że „dominującym problemem, z jakim zgłaszają się ludzie, jest samotność”.

– Nie możemy spotkać się z drugim człowiekiem, jesteśmy daleko od bliskich. Czasami starsze osoby mają problemy, żeby w ogóle skomunikować się z rodziną, bo jedynym środkiem komunikacyjnym jest dla nich telefon. Seniorzy mają trudności z poruszaniem się w internecie, stąd też poczucie osamotnienia – powiedziała Katarzyna Wiejak.

Infolinia cieszy się bardzo dużym zaufaniem. Statystyki na 6 kwietnia mówią, że było już 2 tys. osób, które zadzwoniły na telefon. Średni czas rozmowy to ok. 15 minut – dodał płk Marek Pietrzak.

Cała rozmowa z żołnierzami Wojsk Obrony Terytorialnej dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj