
By Adrian Grycuk - Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=49988782
[TYLKO U NAS] A. Soboń: Musimy przejść proces transformacji tak, aby wykorzystać zasoby, które mamy i zbudować źródła zasilania, które będą budowały stabilność, bezpieczeństwo i konkurencyjne ceny energii w przyszłości
Musimy dokonywać transformacji, ale ona musi być rozłożona w czasie, ona musi być sprawiedliwa. To jest Polska droga, by przejść proces transformacji tak, aby po pierwsze wykorzystać zasoby, które mamy, a po drugie zbudować źródła zasilania, które będą budowały stabilność, bezpieczeństwo i niskie ceny, konkurencyjne ceny energii w przyszłości – mówił Artur Soboń, wiceminister aktywów państwowych, w sobotniej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
Przywódcy unijni porozumieli się w sprawie nowego, bardziej rygorystycznego celu klimatycznego Unii Europejskiej. Na szczycie w Brukseli uzgodnili, że emisja gazów cieplarnianych ma być zmniejszona do 2030 roku o co najmniej 55 procent. [czytaj więcej]
Minister @KurtykaMichal w #Bruksela: Mamy porozumienie, które z jednej strony pozwala realizować cel unijny, a z drugiej tworzy warunki do sprawiedliwej transformacji polskiej energetyki i gospodarki. pic.twitter.com/VfPzNv19We
— Kancelaria Premiera (@PremierRP) December 11, 2020
Artur Soboń zwrócił uwagę, że kierunek, który przyjęła Rada Europejska, też jest kompromisem, ponieważ oczekiwania Parlamentu Europejskiego były większe.
– Cel klimatyczny jest obwarowany pewnymi zastrzeżeniami co do wydatkowania środków. Tak, aby pozwalały one na modernizację energetyki, elektroenergetyki, w którą będzie trzeba inwestować, która będzie musiała przechodzić proces modernizacji i wydatkowania dużych pieniędzy. Są tam też sugestie o tym, aby stworzyć pewne rozwiązania, które będą dla Polski korzystne, np. podatek węglowy. W praktyce oznaczałoby to, że nie mielibyśmy zjawiska importu węgla. Są też jasno ustalone kryteria liczenia tego zobowiązania i wyliczania, np. pochłaniania CO2 przez lasy. To wszystko jest jakimś kompromisem. Polska oczywiście nie jest motorem tych rozwiązań. Dzisiaj Polska jest de facto wyjątkowa. Jesteśmy jedyni w takim stopniu oparci na węglu, jeśli chodzi o energetykę. Musimy iść własną drogą na tyle, jak dalece jest to możliwe, bo regulacje wpływają na rynek w Polsce. Musimy dokonywać transformacji, ale ona musi być rozłożona w czasie, ona musi być sprawiedliwa. To jest Polska droga, by przejść proces transformacji tak, aby po pierwsze wykorzystać zasoby, które mamy, a po drugie zbudować źródła zasilania, które będą budowały stabilność, bezpieczeństwo i niskie ceny, konkurencyjne ceny energii w przyszłości – powiedział gość Radia Maryja.
Minister @KurtykaMichal w #Bruksela: Komisja Europejska została zobligowana do przedstawienia odpowiedniej legislacji, która będzie zabezpieczała konkurencyjność przemysłów energochłonnych, jakże ważną dla nas też w kontekście opłaty granicznej.
— Kancelaria Premiera (@PremierRP) December 11, 2020
Wiceminister aktywów państwowych zauważył, że zjawisko importu węgla, ale także energii jest zjawiskiem już obecnym w polskiej energetyce.
– Polska energetyka jest warunkiem konkurencyjności polskiej gospodarki, bo to bezpieczne źródło zasilana, konkurencyjne ceny energii, nowoczesne sposoby jej wytwarzania. Pomysł rządu jest taki, aby w tym zakresie aktywa węglowe, wytwórcze i wydobywcze „poszły własną drogą”, a odseparowane aktywa (jeśli chodzi o kapitał) były rozbudowywane o nasz potencjał i o możliwości finansowe rynku, ale także na podstawie tych środków, które możemy otrzymać do budżetu państwa w ramach np. funduszu modernizacji, aby te środki wykorzystać na inwestycje w odnawialne źródła energii – zaznaczył polityk.
Artur Soboń podkreślił, że droga transformacji jest znana Unii Europejskiej, gdyż przeszły ją już niektóre państwa unijne, np. Niemcy.
– W pierwszej kolejności to stronie społecznej przedstawimy proces transformacji, jak to będzie wyglądało. Pracujemy w trybie, jaki sobie założyliśmy. Do końca listopada pracowały zespoły, a od 15 grudnia ponownie siadamy do rozmów w ramach komitetu, który się zawiązał we wrześniu. Komitet składa się z części środowiska górniczego. (…) Udział samorządów w tego typu umowie jest czymś ważnym, tym bardziej, że mamy dla nich ofertę w postaci wykorzystania środków z [Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji] To nie koniec naszych prac, bo końcem będzie przygotowanie całej dokumentacji do notyfikacji publicznej, a wreszcie uzyskanie notyfikacji. Wtedy będę mógł powiedzieć, że proces redukcji produkcji jest sprawiedliwy, jest planowy, ma zgodę społeczną, jest rozłożony w czasie i jest (podobnie jak w państwach, które miały węgiel) wsparty środkami publicznymi. Nie jest niczym nadzwyczajnym, iż państwa, nawet w sytuacji, kiedy węgiel ma coraz trudniejszą pozycję na rynku, dbają o swoje bezpieczeństwo energetyczne, dbają o pracowników, którzy pracują dla sektora wydobywczego, dbają o miejsca, gdzie są kopalnie, które wymagają przekształcenia w inne funkcje gospodarcze. Na to potrzeba czasu i taki jest nasz plan działania – podsumował wiceminister aktywów państwowych.
Całą rozmowę z audycji „Aktualności dnia” z Arturem Soboniem można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl


